Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Puchar Polski

Puchar Polski | 2011-03-02 22:42:32 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna

PP: Kolejorz w półfinale

Fot.: Dawid Ćmielewski

W środowy wieczór na stadionie przy ulicy Konwiktorskiej Polonia Warszawa zmierzyła się z Lechem Poznań w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski. Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla drużyny ze stolicy. Mimo niekorzystnego wyniku u siebie, to lechici okazali się zwycięzcami tego dwumeczu. W Warszawie pokonali Czarne Koszule 2:1.

Kolejorz pojechał do Warszawy z jednobramkową stratą w wyniku samobójczego gola Arboledy. Ku uciesze poznańskich kibiców goście przy Konwiktorskiej już w 3. minucie odrobili straty, kiedy to z rzutu karnego Bosacki pokonał Przyrowskiego. Wcześniej w polu karnym przytrzymywany był Ślusarski. Polonia jednak nie odpuszczała od początku spotkania. W pierwszych minutach bramkę Kotorowskiego atakował Bruno. Po okresie spokojniejszej gry w 23. minucie piłka ponownie zatrzepotała w siatce Przyrowskiego. Drugiego gola dla Niebiesko-Białych zdobył Ślusarski, któremu akcję wypracował Kikut z Mikołajczakiem. Chwilę później kontrował Smolarek ale piłka nie stanowiła poważnego zagrożenia dla Kotorowskiego. W 30. minucie pokonać Kotorowskiego próbował jeszcze Bruno. Sporo zamieszania pod bramką Lecha było w 34. minucie spotkania. Z rzutu rożnego uderzali Poloniści i Kokoszka skierował piłkę do bramki. Niestety sędzia popełnił błąd i nie dostrzegł faulu na bramkarzu poznańskiej drużyny, co skutkowało strzeleniem przez gospodarzy gola kontaktowego. Pod koniec pierwszej połowy bardzo często szansy na przeważenie wyniku na swoją korzyść szukali gospodarze. W doliczonym czasie gry Lecha przed stratą gola uratował Kotorowski, który ofiarnie obronił strzał Trałki.

Początek drugiej połowy to spokojniejsza gra obu zespołów. Pierwszą niebezpieczną akcją tej części meczu, był strzał Smolarka ale Kotorowski pewnie wyłapał piłkę. Kilka minut później z odpowiedzią ruszył Rudnews i Przyrowski z trudem chwycił piłkę znad głowy. W 64. minucie okazję na wyrównanie miał Smolarek. Doskonale w tej sytuacji zachował się Kotorowski, który odparł zagrożenie. Kolejne minuty to niedokładna gra obu zespołów. W 73. minucie bliski szczęścia był Mierzejewski. Gdyby piłka wpadła do bramki to Polonia znalazłaby się bliżej półfinału Pucharu Polski. Chwilę później piłka ponownie z dystansu została posłana w kierunku Mierzejewskiego. Gdyby nie interwencja poznańskiego bramkarza przed polem karnym, prawdopodobnie warszawska drużyna wyrównałaby wynik tego spotkania. W 82. minucie nieskutecznie strzelał Gołębiewski - piłka minęła słupek bramki Lecha. Sędzia przedłużył spotkanie jeszcze o 6 minut jednak żadna z drużyn nie zdołała już zbudować akcji, która mogła zmienić korzystny dla lechitów wynik.

KSP Polonia Warszawa – KKS Lech Poznań 1:2 (1:2)

Bramki: 35.Kokoszka – 3.Bosacki (rzut karny) 23.Ślusarski

Żółte kartki: Sobiech, Smolarek, Jodłowiec, Gołębiewski – Injać, Kotorowski, Bosacki, Gancarczyk, Mikołajczak

Czerwona kartka: Sobiech

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 4500 (350 kibiców Lecha)

KSP Polonia: Przyrowski – Kokoszka, Jodłowiec, Sadlok, Cotra – Rachwał (80.Pietrasiak), Trałka – Mierzejewski, Smolarek (66.Gołębiewski), Bruno (46.J.Gancarczyk) – Sobiech.

Rezerwowi: Gliwa, Pietrasiak, Gołębiewski, Brzyski, Piątek, Gancarczyk, Adamović.

KKS Lech: Kotorowski – Kikut, Bosacki, Arboleda, Gancarczyk – Injać (88.Możdżeń), Murawski – Mikołajczak, Krivets (77.Wołąkiewicz), Ślusarski (69.Wilk) – Rudnevs.

Rezerwowi: Burić, Henriquez, Ubiparip, Stilić, Możdżeń, Wilk, Wołąkiewicz.

Trenerzy: Theo Bos – Jose Maria Bakero Escudero

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane