Puchar Polski | 2010-04-06 23:50:30 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: ASInfo
Piłkarze Ruchu Chorzów przed półfinałowym pojedynkiem z Pogonią Szczecin byli murowanym faworytem. Na boisku "Niebiescy" pokazali swoją wyższość, jednak nie udokumentowali tego bramkami. Na podopiecznych Waldemara Fornalik zemściły się niewykorzystane sytuacje. Ostatecznie trzecia ekipa ekstraklasy zremisowała z "Portowcami" 1:1 (0:0).
- Czujemy niedosyt, zwłaszcza, że stwarzaliśmy sobie sytuacje podbramkowe. Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Jest to dla nas jakiegoś rodzaju przestroga - zauważył obrońca Ruchu, Maciej Sadlok. - W piłce nie zawsze wszystko wychodzi - dodał załamanym głosem.
- Zaangażowanie było takie, jak w każdym spotkaniu, bo do wszystkich podchodzimy tak samo. Bramka Pogoni była oblężona, ale za dużo do niej nie wpadło. Trudno, trzeba myśleć o rewanżu, w którym musimy zrobić wszystko, żeby awansować. Musimy otwarcie przyznać, że w drugim spotkaniu zdecydowanie lepszą sytuację będzie mieć Pogoń - zakończył reprezentacyjny defensor.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.