Puchar Polski | 2010-04-06 23:38:31 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: ASInfo
Pogoń Szczecin sprawiła niespodziankę remisując w Chorzowie z wyżej notowanym Ruchem 1:1. Gol dla Portowców padł pod koniec spotkania, kiedy to Maciej Mysiak popisał się strzałem życia.
- Przed dwumeczem faworytem był zespół Ruchu i myślę, że w dalszym ciągu nim jest. Przyjechaliśmy tutaj z nastawieniem, by spróbować strzelić bramkę. Bardzo się cieszymy, że udało się ją zdobyć i w dalszym ciągu jesteśmy w grze - powiedział Piotr Mandrysz, opiekun pierwszoligowej Pogoni.
- Może nie byliśmy zespołem posiadającym inicjatywę. Często ostatnio bywało, że to my dyktowaliśmy warunki, a przeciwnik karcił nas srogo. Dzisiaj przyjęliśmy wariant gry z kontry, co było skutecznym rozwiązaniem na drużynę Ruchu - zaznaczył 48-letni fachowiec.
- Rewanżowe zagramy na własnym stadionie i pomimo remisu w Chorzowie czeka nas ciężka przeprawa, aby zakwalifikować się do finału. Myślę, że swoją postawą wstydu naszym kibicom nie przynieśliśmy - stwierdził trener szczecińskiej drużyny.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.