Puchar Polski | 2010-03-16 21:22:30 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: ASInfo
Ruch Chorzów w ćwierćfinałowym pojedynku Remes Pucharu Polski skromnie 1:0 (0:0) pokonał Legię Warszawa, która ostatnimi czasu przeżywa śląską klątwę. W 73 minucie Artur Sobiech po pięknej indywidualnej akcji pokonał Jana Muchę.
- Na połowie dostałem piłkę od Maćka Sadloka, rozpędziłem się, minąłem Dicksona Choto, przymierzyłem w długi róg i futbolówka wpadła do siatki - mówi Sobiech o zdobytej bramce.
- Może jest jakiś patent śląskich drużyn na Legię. Odra, Polonia i my pokonaliśmy Legię po 1:0. Wykonaliśmy dopiero pierwszy krok w kierunku półfinału, bo za tydzień czeka nas ciężka przeprawa przy Łazienkowskiej. Trudno określić, czy jednobramkowa zaliczka nam wystarczy - uważa młody napastnik ekipy prowadzonej przez Waldemara Fornalika.
Pod koniec spotkania Sobiech otrzymał świetnie podanie od Rafała Grodziskiego, oddał strzał i zderzył się z Janem Muchą. Obaj przez chwilę leżeli na murawie i musieli skorzystać z usług medycznych. Czy snajper Ruchu zdoła się wykurować do piątkowej konfrontacji z GKS Bełchatów? - Mam spuchnięte kolano, ale myślę, że nasz sztab lekarski wywiąże się z tego zadania. Kolejne diagnozy wykażą, co mi konkretnie dolega - stwierdził. - Jesteśmy podbudowani zwycięstwem i chcemy pójść za ciosem - dodał na zakończenie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.