Puchar Polski | 2009-10-27 18:35:47 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: ASInfo/wislakrakow.com
Szkoleniowiec II Bytovii Bytów, Waldemar Walkusz może być bardzo dumny z postawy swojego zespołu podczas spotkania Remes Pucharu Polski z mistrzem kraju, Wisłą Kraków. Jego podopieczni zagrali odważnie i mogli pokusić się nawet o bramkę. Opiekun 6-ligowego klubu stwierdził, że to było coś więcej niż tylko starcie pucharowe.
- Dla nas był to nie tylko mecz, ale prawdziwe święto. Naszym rywalom życzymy wszystkiego najlepszego w walce o krajowy puchar i mistrzostwo. Jeżeli Wisła wygra jedne i drugie rozgrywki, śmiało będziemy mogli powiedzieć, że odpadliśmy z najlepszą drużyną w Polsce - powiedział Walkusz.
Szkoleniowiec bytowian godził się z porażką i zdawał sobie sprawę z miejsca w szeregu.
- Szkoda pierwszej bramki, która była chyba wynikiem tremy. Wisła poczuła się wówczas pewniej. Zespół pokazał jednak charakter, grając do końca. Mogłem powiedzieć przed spotkaniem, że gramy o zwycięstwo, ale trzeba popatrzeć na to realnie i zdawać sobie sprawę, co się dzieje - dodał Walkusz.
Trener gospodarzy stwierdził, że liczył na bramkę swojego zespołu. Po meczu nie miał żalu do swojej drużyny, że się nie udało i wierzy, że spotkanie nie wyglądało najgorzej w wykonaniu Bytovii.
- Chcieliśmy "ugryźć" rywala, ale niestety nie udało się. Wynik nie pokazuje obrazu spotkania, bo i Wisła mogła nam strzelić jeszcze kilka bramek. Mam nadzieję, że nie wypadliśmy w oczach mistrzów Polski na "drwali", którzy mogą co najwyżej urwać rywalowi nogę - zakończył Walkusz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.