Puchar Polski | 2009-10-27 18:38:04 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: ASInfo / wislakrakow.com
- Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem organizacji spotkania, aż miło było dzisiaj tu grać - powiedział Maciej Skorża, trener Wisły Kraków na konferencji prasowej po meczu z Bytovią Bytów w Remes Pucharze Polski.
- Jadąc na mecz i widząc te tłumy ludzi zmierzające na stadion, uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy mistrzami Polski i wzbudzamy tak duże emocje. Drużyna Bytovii postawiła nam ciężkie warunki. Zaimponowała mi przede wszystkim jej bardzo dobra organizacja gry. Chcieliśmy zmęczyć rywala i trzeba przyznać, że nie udawało się nam to tak, jak byśmy chcieli.
- Mieliśmy informacje o rywalu między innymi od Pawła Kryszałowicza i nasze spostrzeżenia się w większości sprawdziły. Bytovia to bardzo wymagający rywal. Bramka z 15. minuty pozwoliła nam nieco uspokoić grę. Spodziewałem się, że wówczas Bytovia opadnie z sił, ale tak wcale się nie stało. Gospodarze byli wręcz bliscy strzelenia wyrównującego gola.
- Powrót Łukasza Garguły to bardzo ważne wydarzenie dla naszej drużyny. Wiążemy z nim duże nadzieje, być może jest to wręcz początek jakiegoś nowego etapu dla naszej drużyny. Mamy jednak świadomość, że Łukasza w formie do jakiej przyzwyczaił kibiców, będziemy mogli zobaczyć najpewniej dopiero wiosną - podkreślił Skorża.
- Bardzo żałuję, że nie mogliśmy przywieźć do Bytowa braci Brożków. Pierwsze pytanie, jakie usłyszałem od chłopców od podawania piłek brzmiało - gdzie jest Paweł Brożek? Chciałem, by się tu pokazał, mógł zagrać choć kilka minut. Niestety, ostatnio często musi grać na środkach przeciwbólowych, potrzebował odpoczynku - tłumaczył się trener Wisły.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.