Puchar Polski | 2009-09-23 10:41:09 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: ASInfo
W meczu 1/16 Remes Pucharu Polski Hetman Zamość podejmie na własnym stadionie mistrza Polski, Wisłę Kraków. Zajmujący obecnie 16. miejsce w tabeli II ligi gr. wschodniej zmierzą się z aktualnym liderem Ekstraklasy. Patrząc na wyniki, jakie uzyskiwały drużyny w tym sezonie, gospodarze są skazani na pożarcie. Zawodnicy wierzą jednak w atut własnego boiska i wsparcie publiczności.
- Wiemy kto do nas przyjeżdża, zdajemy sobie sprawę, jaki to jest przeciwnik. Nie dało się wylosować nikogo mocniejszego w Polsce. Sami też znamy swoje miejsce w szeregu - powiedział trener Hetmana, Andrzej Orzeszek.
Szkoleniowiec zamojskiej drużyny nie zamierza jednak składać broni i uważa, że Hetman powalczy tym co ma najlepsze.
- Oczywiście postaramy przeciwstawić się Wiśle, jednak nie będzie to łatwe. Mam do dyspozycji 12 pełnowartościowych drugoligowych zawodników. Cieszę się, że mogę z nich skorzystać. Na pewno wybiegniemy w optymalnym zestawieniu - dodał trener.
Przed meczem opiekun Hetmana skupił się na uspokojeniu swoich zawodników. Tłumaczył im, żeby nie przejmowali się otoczką i skupili na meczu.
- Ciągle powtarzam, że po drugiej stronie są tacy sami ludzie. Nie chcę, aby moi zawodnicy przestraszyli się kamer, dużej liczby kibiców i samej Wisły Kraków - powiedział Orzeszek.
Niespełna 18-letni pomocnik Hetmana, Rafał Kycko, który jest jednym z liderów drużyny uważa, że zawodnicy nie przestraszą się mistrza Polski i podejmą walkę.
- Trener nie przygotowywał specjalnych treningów. Głównie była taktyka i przesuwanie się po boisku. Jesteśmy w 100 procentach przygotowani i skoncentrowani na meczu. Ja czuję się dobrze. Po moim ostatnim urazie nie ma już śladu i jestem gotowy na 90 minut, a może nawet więcej. Jeśli naprzeciw mnie stanie Mauro Cantoro na pewno się nie przestraszę. Będę starał się podpatrzeć jego zachowania. Chcielibyśmy, aby był to emocjonujący mecz - powiedział Rafał Kycko.
Bramkarz zamojskiej drużyny Mateusz Prus jest zmotywowany przed meczem i wierzy w sukces swojej drużyny. Twierdzi, że to będzie mecz jak każdy inny, w którym da z siebie wszystko.
- Oczywiście nie po to wychodzimy na boisko, aby oddać pole rywalowi. Trzeba ich szanować za osiągnięcia, ale nie wolno się od razu poddać. Ostatnio zremisowaliśmy w lidze na trudnym terenie w Łowiczu i czuję, że wracamy do dobrej dyspozycji. Dobrze, że możemy zagrać w najlepszym składzie. Do tego meczu podchodzę podobnie jak do każdego innego. Część z nas grała już w takich spotkaniach, przy takiej otoczce, dla reszty będzie to na pewno ciekawe doświadczenie - powiedział Prus.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.