Puchar Polski | 2009-09-22 21:58:00 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: Daniel Borski
Od kilku tygodni znamy rywala kobylińskiego Piasta w 1/16 Remes Pucharu Polski. Pogromcy Zagłębia Lubin zmierzą się na własnym stadionie z innym zespołem z Ekstraklasy. Do Kobylina zjedzie najstarszy klub w Polsce, Cracovia Kraków!
Losowanie przeprowadzono 1 września o godzinie 16.30 w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej. Sprawców największej niespodzianki 1/32 finału RPP los skojarzył z odnajdującą formę Cracovią, w składzie której znajduje się kilku byłych bądź obecnych reprezentantów kraju. Od kilku tygodni trenerem Pasów jest znakomity i doświadczony szkoleniowiec Orest Lenczyk. Ta niezwykle barwna postać, znana z bardzo wyszukanych ripost od kilku dni jest rekordzistą naszej Ekstraklasy jeśli chodzi o liczbę spotkań na trenerskiej ławce. Pan Orest ma na koncie 480 potyczek o ligowe punkty i w dalszym ciągu śrubować będzie niedawno pobity rekord. Lenczyk polską piłkę zna od podszewki, a do największych jego sukcesów zaliczyć należy choćby zdobycie mistrzostwa kraju z krakowską Wisłą oraz doprowadzenie tego zespołu do ćwierćfinału Pucharu Mistrzów Krajowych (obecna Liga Mistrzów). Ponadto, Lenczyk pracował z sukcesami w Ruchu Chorzów, Śląsku Wrocław, Widzewie Łódź, GKS-ie Katowice czy ostatnio w PGE GKS Bełchatów, sięgając z tym ostatnim klubem po wicemistrzostwo Polski w roku 2007. Pracę przy Kałuży rozpoczął w sierpniu bieżącego roku i od razu Pasy jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zaczęła grać znakomicie, o czym świadczą wyjazdowe remisy z Legią i Koroną oraz zwycięstwo nad Lechem. Stonowany i poważny człowiek, jakim jest Lenczyk, jest jednym z ulubionych kąsków dla polskich żurnalistów.
- Czy w klubie potrzebny jest psycholog? Po tym co się tam ostatnio dzieje, to bardziej psychiatra to jedna z ciekawszych wypowiedzi trenera. Trenera, który w błyskawicznym tempie sprawił, że przypominająca szwajcarski ser defensywa Pasów, przestała tracić bramki. Od kilkunastu dni zawodnikami Cracovii są Radosław Matusiak oraz Michał Goliński, którzy już zaczęli spłacać kredyt zaufania, jakim obdarzył ich Lenczyk. Wobec kontuzji więzadeł krzyżowych Bartosza Ślusarskiego właśnie na tej dwójce wspieranej przez dysponującego atomowym uderzeniem Dariusza Pawlusińskiego, opiera się ofensywna gra krakowian. W środku pola dzieli i rządzi Arkadiusz Baran, a dostępu do bramki bronią kadrowicz Leo Beenhakkera Piotr Polczak czy też rodowity pleszewianin Łukasz Derbich. Między słupkami wciąż pewne miejsce ma nietuzinkowy Marcin Cabaj, który potrafi wyjść obronną ręką z największych opresji, ale i któremu zdarzają się klopsy, z jakich ubaw ma pół Europy.
Wydaje się pewnym, iż Cracovia pod wodzą Lenczyka absolutnie nie potraktuje rozgrywek o RPP ulgowo. W Kobylinie powinniśmy więc podziwiać najbardziej klasowych graczy, jacy znajdują się w kadrze klubu z Kałuży. Z Radomatu i Goliną włącznie. W obozie Piasta jak zwykle po losowaniu trwa umiarkowany optymizm, a zawodnicy oraz kierownictwo z utęsknieniem wyczekuje na kolejną konfrontację z zespołem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Oto kilka opinii na temat naszego rywala w RPP.
Marek Nowicki (grający trener)
Z wyników losowania jestem zadowolony. Cieszę się, że zmierzymy się z Cracovią, bo to z całym szacunkiem dla Piasta Gliwice czy Odry Wodzisław znacznie bardziej medialny zespół. Drużyna z wielkimi tradycjami. Krakowianie mają w swych szeregach kilka gwiazd oraz znakomitego trenera. Czy mam już sposób na ogranie rywala? W głowie rodzi się powoli jakaś recepta. Nie widziałem jednak na żywo naszego przeciwnika. Wybieramy się jednak na spotkanie Cracovii. Z trybun obejrzymy jej spotkanie z Arką bądź Ruchem. Wolałbym wybrać się do Chorzowa, bo przypuszczam, że w meczu z nami Pasy zaprezentują podobną taktykę, jaką stosują w spotkaniach wyjazdowych. Gdybym nie wierzył w awans, nie jechałbym podglądać przeciwnika. Krakowianie są lepsi technicznie, ale wierzę, że będziemy w stanie nawiązać z nimi walkę. Już przed meczem z Czarnymi nikt nie wierzył w nasze zwycięstwo. Grzebano nas również przed pojedynkiem z Lechią, a my tymczasem sprawiliśmy kolejną sensację, eliminując Zagłębie. Piłka nożna to piękny i nieprzewidywalny sport.
Przyjedzie do naszego miasteczka klub z ogromną historią, z czego jestem bardzo rad. Oczywiście powalczymy i nie spuścimy głów przed pierwszym gwizdkiem, ale rywal bardzo wysoko zawiesi poprzeczkę. W awans zbytnio nie wierzę, bo i tak już dokonaliśmy zdecydowanie więcej, niż można się było spodziewać.
Z pewnością po wyeliminowaniu Zagłębia czujemy się mocniejsi psychicznie. Sodówka jednak do głów nam nie uderzy. Znamy swoje miejsce w szeregu i nie obrastamy w piórka. Ponownie zmierzymy się z zespołem z Ekstraklasy więc będzie to kolejny splendor. Wierzymy jednak w swoje możliwości. Zawsze istnieje choćby nikła szansa na awans.
Z pewnością nie trafiliśmy źle. Mentalnie będziemy przygotowani do starcia z Cracovią. Wszystko zweryfikuje boisko, ale oczywiście nie położymy się przed faworytem. Podejmiemy walkę i będziemy liczyć na naszych kibiców.
Wylosowaliśmy bardzo renomowanego przeciwnika, co może nam tylko pomóc w jeszcze lepszej mobilizacji. Myślę, że po spotkaniu z Zagłębiem nikt nas z góry nie skarze na pożarcie. Rzecz jasna nie będziemy faworytem, ale i ten czynnik może przemawiać za nami. Potyczka z Miedziowymi sprawiła, że jeszcze bardziej uwierzyliśmy w swoje możliwości. Pojedynek z Cracovią niezależnie od końcowego rozstrzygnięcia będzie dla nas kolejną cenną lekcją.
Myślę, że najciekawsze pary tworzą Korona z Bełchatowem oraz Widzew z Ruchem. Niemniej, gwarantuję, że i w Kobylinie wielu emocji nie zabraknie. Czy jesteśmy mocni psychicznie? Bez dwóch zdań, bowiem zwycięstwo z tak utytułowaną drużyną, jaką jest Zagłębie, w znaczny sposób podnosi morale drużyny. Cracovia nie powinna nas zlekceważyć, gdyż pokazaliśmy, że potrafimy sprawiać sporego kalibru niespodzianki. Futbol niejednokrotnie udowadniał, iż przedmeczowe spekulacje nie znajdują odzwierciedlenia na murawie. Wraz z pierwszym gwizdkiem obie ekipy mają równe szanse. Cracovia jest faworytem, lecz tanio skóry nie sprzedamy.
Cracovia to drużyna, która po ostatnich zmianach personalnych przeszła wielkie odrodzenie. Od momentu, gdy trenerem został O. Lenczyk, drużyna notuje bardzo dobre wyniki. Póki co, nie koncentrujemy się na meczu z Pasami, a naszą uwagę przywiązujemy do najbliższego spotkania ligowego. Wybiegając w przyszłość, na pewno będziemy starali się zagrać na maksimum swoich możliwości i być może sprawimy kolejną niespodziankę. Według mnie najważniejszą sprawą jest jednak pozostawienie po sobie dobrego wrażenie.
Z wyników losowania jestem zadowolony, choć przyznam szczerze, że bardziej chciałem trafić na Legię lub Wisłę. Nie ma jednak na co narzekać, bowiem i tak przyjedzie do nas zespół ekstraklasowy. Cracovia to klub z wielkimi tradycjami i gra przeciw niej będzie wspaniałym przeżyciem. Zwłaszcza, że Pasy trenują pod okiem jednego z najlepszych trenerów w Polsce, O. Lenczyka. Zwycięstwo z Zagłębiem pozwoliło, byśmy nabrali większej pewności siebie. Przeciw Cracovii zagramy z jeszcze większym zębem, niż miało to miejsce w poprzedniej rundzie. Jestem przekonany, iż po boju z Zagłębiem krakowianie nas nie zlekceważą.
Losowanie nie było złe. Cracovia to uznana marka, która ma w swoich szeregach klasowych graczy oraz rzeszę znakomitych fanów. Mam nadzieję, że krakowscy kibice licznie stawią się w Kobylinie. Nasz rywal to zespół po przejściach, który po ostatnich wzmocnieniach, zaczął grać znakomicie. Zagłębie było od nas lepsze technicznie i to o kilka kasa, ale wielką ambicją oraz wolą walki można nadrobić wiele. Myślę, że Pasy przyjadą mocno umotywowane, bo nikt w Polsce już nie powinien Piasta lekceważyć.
Na wieść o wylosowaniu krakowian, bardzo się ucieszyłem. Nadarzy się bowiem okazja do spotkania z moim kolegą z czasów gry w ŁKS-ie, Darkiem Kłusem. W naszym zespole jak zwykle panować będzie wielka mobilizacja, gdyż mecz z takim rywalem nie zdarza się co tydzień. Cracovia z Golińskim i Matusiakiem w składzie oraz z Lenczykiem na ławce, prezentuje się bardzo dobrze. Czeka nas arcytrudne zadanie, ale w futbolu zdarzyć się może wszystko. Jestem przekonany, że trener Lenczyk nas nie zlekceważy i że wystawi najsilniejszy skład, na jaki będzie go stać. Już wiadomo, że spotkanie Piasta z Cracovią odbędzie się 23 sierpnia w Kobylinie. Wszelkie spekulacje na temat tego, jakoby spotkanie miało zostać rozegrane w Krotoszynie, zostały wyssane z palca. Prawdopodobnie rozpoczęcie gry nastąpi o godzinie 16.00, choć krakowianie czynili starania, by zagrać 60 minut wcześniej. Cena biletów, w porównaniu z meczem przeciw Zagłębiu, nieznacznie uległa zmianie. Wejściówki, w cenie 15 zł, będzie można nabyć w dniu meczu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.