Puchar Polski | 2009-05-19 22:58:07 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: AS Info
Według Marcina Nowackiego o zwycięstwie w Remes Pucharze Polski zadecydowała jedna bramka, a że zdobyli ją gracze "Kolejorza" to oni mogą się cieszyć z triumfu. Popularny "Mały" nie powtórzył swojego sukcesu, kiedy występował w Groclinie Grodzisk Wielkopolski.
Wtedy udało mu się wywalczyć krajowy puchar. Pomocnik Ruchu nie załamuje jednak rąk i obiecał, że za rok "Niebiescy" znów zagrają w finale. Podziękował także kibicom za wspaniałą oprawę i głośny doping.
- Gdybyśmy to my pierwsi strzelili bramkę, to być może Lech musiałby się otworzyć, a my gralibyśmy z kontry. A tak, przegrywając, musieliśmy grać długimi piłkami, które nie zawsze skutkowały. Już raz w finale Pucharu Polski grałem będąc zawodnikiem Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i wtedy udało się zatriumfować. Zadziwiło nas to ograniczenie publiczności, mogło dziś na pewno przyjść więcej kibiców. Ale i tak przy takiej widowni jaka była atmosfera okazała się naprawdę fajna.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.