Puchar Polski | 2009-05-18 23:54:34 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: ASInfo
Na konferencję przed finałowym meczem Remes Pucharu Polski, Franciszek Smuda wszedł z dużym spokojem. Jego drużyna wciąż ma szansę na zdobycie podwójnej korony. Jutrzejszy mecz z Ruchem Chorzów będzie dla Lecha chwilą prawdy.
W "Niebieskim" pojedynku będzie mógł potwierdzić, że zbudował klasową drużynę a pogłoski o jego przejściu do Celticu Glasgow nie okażą się kolejnym wymysłem mediów.
- Nastroje bardzo dobre. Mam wrażenie jakbyśmy znowu grali w europejskich pucharach. Jest to finał, gdzie szanse są równe. Forma dnia, fart przy strzelaniu bramek, to zadecyduje o zwycięstwie. Stadion nie gra roli. Czy byśmy grali przy Cichej czy w Warszawie, to bez różnicy. Ruch jest na fali. Nie przegrywał z najlepszymi drużynami w tabeli. Będzie to dobre spotkanie a ciśnienie zawsze jest te same. Nie pamiętamy ligowej porażki z jesieni, kiedy przegraliśmy z Ruchem mecz ligowy. To już historia. Wtedy przegraliśmy zasłużenie, ale na własne życzenie. Jesteśmy bez Wojtkowiaka i Bosackiego, którzy leczą kontuzje, ale gramy z tym co mamy i damy z siebie wszystko. Hernan Rengifo jest tylko trochę poobijany, jednakże znajduje się do mojej dyspozycji - stwierdził popularny "Franz".
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.