Puchar Polski | 2009-04-07 22:46:53 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: ASInfo
Trener Artur Płatek po zremisowanym 2:2 meczu z Polonią Warszawa nie wyglądał na zadowolonego. Prowadzona przez niego Cracovia odpadła we wtorek z Remes Pucharu Polski.
- Zremisowaliśmy, ponieważ już w 5. minucie straciliśmy bramkę, która całkowicie ustawiła ten mecz. Szkoda, bo nasze akcje z samego początku zapowiadały, że chcemy powalczyć o awans do kolejnej rundy. Ale jednak straciliśmy tą głupią bramkę, po głupim błędzie, co rzutowało na obraz gry w pierwszej połowie. Polonia praktycznie całkowicie kontrolowała grę w tej części gry - tłumaczył z niesmakiem Płatek.
- Z większości drugiej połowy mogę być zadowolony. Dwukrotnie potrafiliśmy doprowadzić do wyrównania, a przecież Polonia słynie z dobrej gry defensywnej - dodał szkoleniowiec Cracovii.
Płatek przyznał, że duży wpływ na to, w jakim ustawieniu wystąpiła Cracovia, miało niesportowe zachowanie Bartłomieja Dudzica i Arkadiusza Barana w ostatnim ligowym meczu z Ruchem Chorzów. Pierwszy nie znalazł się w kadrze meczowej, a drugi usiadł na ławce rezerwowych.
Trener "Pasów" dał jednak do zrozumienia, że kary, jakie na tą dwójkę nałożyła Komisja Ligi, są jego zdaniem zbyt surowe. Oboje zostali zdyskwalifikowani na dwa mecze, a Baran dodatkowo będzie musiał zapłacić 2,5 tys. złotych. - To jest śmieszne - skomentował krótko szkoleniowiec Cracovii.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.