Najnowsze newsy

Piłka Nożna » ME 2008

ME 2008 | 2008-06-07 20:02:00 | Nadesłał: Daniel Koniński | Źrodlo: inf. własna

Czesi pokonali Szwajcarów w meczu otwarcia EURO2008

Reprezentacja Czech pokonała reprezentację Szwajcarii 0:1 w meczu otwarcia Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 71. minucie rezerwowy - Vaclav Sverkos. Szwajcarzy przez ostatnie 20 minut nieustannie atakowali, ale nie zdołali wyrównać.

Mecz Szwajcarów z Czechami zainaugurował Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Przed spotkaniem fani obu drużyn zgromadzeni na stadionie w Bazylei, mogli obejrzeć ciekawą uroczystość powitania wszystkich reprezentacji w Austrii i Szwajcarii. Jednak po trwającej 13 minut uroczystości w Bazylei liczyła się już tylko piłka nożna.

Początek spotkania obie drużyny rozpoczęły spokojnie, chcąc "wybadać" obecną dyspozycję rywala. Pierwsza groźną akcje stworzyli w 4. minucie Szwajcarzy. Po błędzie czeskiej obrony do piłki dopadł Frei, jednak jego strzał minął bramkę. Na kolejną ciekawą akcję trzeba było poczekać dziesięć minut. Wtedy właśnie Jarolim ładnie dośrodkował w pole karne, a ta obijając sie rykoszetem o Ludovica Magnina sprawiła sporo trudności bramkarzowi Szwajcarów.

Kolejne minuty to ciągły napór Szwajcarów. Strzelali kolejno Behrami, Inler i Frei. Szansa tego ostatniego mogła skończyć się bramką. Szwajcar wyszedł sam na sam z Petrem Cechem ale zawodnik Chelsea świetnie zamknął kąt i uratował Czechów od utraty bramki. W 36. minucie Frei kolejny raz mógł dać Szwajcarom prowadzenie. Po kontrze, strzelił z 25 metrów. Cech jednak odbił piłkę, która spadła pod nogi Strellera który.. był na spalonym.

W końcówce pierwszej połowy wydarzyło się jednak coś co przesłoniło czysto piłkarskie emocje. Alexander Frei doznał kontuzji i już nie powrócił na boisko. Dramat Szwajcara był tym większy, że przez cały sezon trapiły go kontuzje a teraz kiedy już dochodził do formy przytrafiła mu się kolejna. Wielu kibicom ten mecz będzie się kojarzył wyłącznie z widokiem płaczącego Freia schodzącego z boiska.

Pierwsze dwadzieścia minut drugiej połowy zdecydowanie należało do Szwajcarów, którzy stwarzali sobie akcje za akcją. Najgroźniejszą w 66. minucie - wtedy po dośrodkowaniu piłkę głową obok bramki uderzył Hakan Yakin. Pięć minut później kibice na stadionie w Bazylei ujrzeli pierwszego, i jak się później okazało ostatniego, gola. Defensywa szwajcarska tak nieudolnie wybiła piłkę że głową uderzył ją jeden z Czechów, ustawiony na 30 metrze. Piłka spadła za linię obrony, dobiegł do niej Sverkos i technicznym strzałem dał Czechom prowadzenie. O spalonym nie mogło być mowy.

Po straconej bramce do ataku rzucili się Szwajcarzy. Stwarzali akcje za akcją, najgroźniejszą w 80. minucie. Wtedy to właśnie Vonlanthen wystawił ładnie piłkę Tranquillo Barneccie, którego uderzenie obronił Cech a dobitka trafiła w poprzeczkę. Ostatnie minuty to napór Szwajcarów i świetna gra w obronie Czechów, którzy utrzymali korzystny rezultat do końca spotkania.

Szwajcaria - Czechy 0:1 (0:1)

Bramka:
0:1
Sverkos 71'

Żółte kartki:
Magnin, Vonlanthen, Barnetta (Szwajcaria).
Sędzia: Roberto Rosetti (Włochy).
Widzów: 42 500.

Szwajcaria:
Benaglio - Lichsteiner (75. Vonlanthen), Senderos, Mueller, Magnin - Inler, Fernandes, Behrami (84. Derdiyok), Barnetta - Frei (46. Yakin), Streller.

Czechy:
Cech - Grygera, Ujfalusi, Rozehnal, Jankulovski - Galasek, Polak, Plasil - Sionko (83. Vlcek), Jarolim (87. Kovac), Koller (57. Sverkos).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane