Liga Włoska | 2010-01-30 10:44:11 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Kilka ciekawych spotkań odbędzie się w najbliższy weekend we włoskiej ekstraklasie piłkarskiej. Na pierwszy plan wysuwa się tutaj Napoli - Genua. Emocji nie zabraknie również w Turynie, Cagliari czy Parmie.
Już w sobotę w Neapolu gościć będzie Genua CFC. Piłkarze Gian Piero Gasperiniego już raczej zapomnieli o dobrym początku sezonu w swoim wykonaniu. W tym momencie zajmują ósmą lokatę w lidze i jeżeli nie poprawią swojej skuteczności na wyjazdach to raczej wyżej tego sezonu nie zakończą. Aż trudno w to uwierzyć, ale Rossoblu zdobyli na obcych stadionach tylko siedem punktów! W nowym roku ich bilans wygląda wręcz tragicznie: dwa mecze, zero punktów, stosunek bramek 2:8. Co innego Napoli. Ulubieńcy Sophii Loren spisują się wręcz znakomicie. Od pięciu pojedynków ligowych nie stracili gola, a ostatnią porażkę ponieśli 4 października w Rzymie z Romą. Nie dziwi więc, że Azzurri stawiają sobie za cel grę w Lidze Mistrzów.
Inną drużyną, która o tym marzy jest Fiorentina. Z tą jednak różnicą, że Fioletowi nie mogą pochwalić się tak wspaniałą serią jak neapolitańczycy. Dodatkowo w czwartek wybuchła afera dopingowa z ich najlepszym piłkarzem - Adrianem Mutu. Rumun został oskarżony o stosowanie sibutraminy, środka na ograniczenie łaknienia. Pytanie więc jak to wpłynie na zespół przed arcyważnym dla Fiorentiny meczem z Cagliari. Sardyńczycy w tym momencie są wyżej od Violi w tabeli z jednym punktem przewagi nad nią.
Czołowa trójka ligi czyli: Inter, Milan i Roma grają z ekipami z drugiej połowy stawki. Nerazzurri jadą do Parmy. Zapewne gospodarze będą chcieli się zemścić za spotkanie, które odbyło się tam niemal dwa lata temu. W ostatniej kolejce sezonu 2007/2008 Parma podejmowała Inter i musiała wygrać żeby utrzymać się w lidze, goście zaś potrzebowali zwycięstwa do mistrzostwa kraju i ostatecznie swój cel osiągnęli pieczętując tym samym spadek parmeńczyków.
Milan natomiast podejmuje Livorno, Roma zaś gra u siebie z ostatnią w tabeli Sieną.
Mecz kończący weekend w Serie A będzie debiutem w roli trenera Juventusu Alberto Zaccheroniego. Los chciał, że zagra on przeciwko swojemu byłemu pracodawcy - Lazio. Jest to wręcz wymarzona okazja dla piłkarzy Starej Damy na zwycięstwo i pokazanie się z dobrej strony przed nowym szkoleniowcem. O ile Juventus ma fatalne ostatnie dwa miesiące, to Lazio gra beznadziejnie cały sezon. Piłkarze ze stolicy Włoch mają w tej chwili ledwie dwa oczka przewagi nad strefą spadkową, a na wyjeździe odnieśli tylko jedno zwycięstwo na dziesięć prób.
30 stycznia
Bari - Palermo 18:00
Napoli - Genoa 20:45
31 stycznia
Milan - Livorno 15:00
Parma - Inter 15:00
Roma -Siena 15:00
Chievo - Bologna 15:00
Sampdoria - Atalanta 15:00
Cagliari - Fiorentina 15:00
Catania - Udinese 15:00
Juventus - Lazio 20:45
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.