Liga Włoska | 2010-01-24 22:33:55 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Nie brakowało emocji w szlagierowych potyczkach Serie A. Roma swoje zwycięstwo w Turynie przypieczętowała w doliczonym czasie gry. Inter natomiast pokonał lokalnego rywala grając większą część meczu w dziesiątkę.
Fatalna passa Juventusu trwa. Sobotnia porażka z Romą była już piątą w ostatnich sześciu meczach. Stara Dama spadła już na szóste miejsce w tabeli. A mogło być inaczej. Problemy nie opuszczały Romy już od samego początku. Po zaledwie sześciu minutach z boiska zejść musiał Luca Toni, którego zmienił Francesco Totti. Tym samym ta para nie zagrała ze sobą. Pierwsza połowa upłynęła pod lekkie dyktando Juventusu. Druga natomiast zaczęła się od mocnego uderzenia. Już po pięciu minutach gry, ładnym strzałem z woleja popisał się Del Piero i było 1:0 dla gospodarzy. Co ciekawe w tym momencie piłkarze Ciro Ferrary oddali inicjatywę rzymianom. W 67 minucie dynamicznie w pole karne Juve wpadł Taddei i został powalony na ziemię przez jednego z obrońców. Rzut karny wykorzystał Totti. Największe emocje miały dopiero nadejść. Bohaterem końcówki meczu okazał się John Arne Riise. Najpierw w 83 minucie ubiegł w wyścigu po piłkę Buffona, który zmuszony był faulować Norwega przed polem karnym. Ewidentna czerwona kartka dla bramkarza reprezentacji Włoch, zresztą Buffon nawet nie protestował. Turyńczykom pozostało tylko bronić wyniku, ale nie udało im się "dowieźć" tego remisu do końca. W 92 minucie David Pizzaro odebrał wślizgiem piłkę, dośrodkował w pole karne, a tam głową zwycięską bramkę dla Romy zdobył Riise!
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.