Liga Niemiecka | 2012-04-21 22:34:36 | Nadesłał: Maciej Rafalski | Źrodlo: inf.własna
Piłkarze z Signal Iduna Park, dzięki zwycięstwu nad Borussią Moenchengladbach w sobotę mogli świętować zdobycie ósmego mistrzowskiego tytułu w historii klubu. Podopieczni Juergena Kloppa pokonali na własnym terenie ekipę z Moenchengladbach 2:0.
Wynik meczu celnym strzałem głową w 23. minucie otworzył Ivan Perisić, który wykorzystał tym samym świetne dogranie Michaela Schmelzera. Jeszcze przed przerwą Niemiec mógł dopisać sobie drugą asystę w tym starciu, ale tym razem jego dobrego zagrania na gola nie zamienił Mats Hummels. W 54. minucie szansę na wyrównanie mieli goście, lecz w ostatniej chwili przed utratą gola drużynę z Dortmundu uratował, Schmelzer. Po niespełna godzinie gry dortmundczycy prowadzili już 2:0 - podanie Roberta Lewandowskiego na bramkę zamienił Shinji Kagawa. Po drugim trafieniu Borussia spokojnie kontrolowała przebieg gry mając jeszcze przy tym kilka okazji ku temu, by podwyższyć rezultat meczu. Meczu, który ostatecznie zakończył się dwubramkowym zwycięstwem ekipy z Dortmundu co sprawiło, że drużyna z trójką Polaków w składzie mogła zacząć świętować zdobycie drugiego z rzędu mistrzowskiego tytułu.
Bardzo ważne trzy punkty w weekend zainkasowali tez gracze Bayeru Leverkusen. Popularni ,,Aptekarze'' na wyjeździe pokonali 1:0 Hoffenheim, a zwycięstwo to zagwarantowało im prawo gry w europejskich pucharach w sezonie 2012/2013. Pomimo, że to gospodarze sobotniego spotkania prezentowali się lepiej, to drużyna Bayeru zdobyła jedynego gola w tym pojedynku. Hoffenheim miało okazję by wyrównać na 6 minut przed końcem regulaminowego czasu gry, lecz rzutu karnego nie wykorzystał Sejad Salihović.
W sobotę zwycięstwo odniósł także Bayern Monachium, który w Bremie, grając niezbyt silnym składem pokonał pretendujący do gry w europejskich pucharach Werder. W obliczu środowego rewanżu z Realem Madryt, Jupp Heynckess postanowił dać odpocząć znacznej części swoich kluczowych zawodników. Wszystkie gole padły w drugiej odsłonie meczu. Najpierw na prowadzenie dzięki bramce Naldo wyszli gospodarze. Na kwadrans przed końcem na listę strzelców znów wpisał się Brazylijczyk, tyle że tym razem zaliczył on trafienie samobójcze i było 1:1. W 90. minucie spotkania gola decydującego o losach pojedynku zdobył Franck Ribery, który ten mecz rozpoczynał na ławce rezerwowych.
Pierwsze zwycięstwo na wiosnę odniosła zdegradowane FC Kaiserslautern. ,,Czerwone Diabły'' na wyjeździe ograły Herthę Berlin, drużynę również walczącą o utrzymanie. Po porażce z Kaiserslautern sytuacja berlińczyków jest w tej chwili fatalna. Goście już do przerwy zaszokowali wszystkich kibiców drużyny z Berlina wbijając im ulubieńcom dwa gole. Pierwszy na listę strzelców w 27. minucie wpisał się Oliver Kirch a 11 minut później za sprawą Wootena ,,Czerwone Diabły'' prowadziły już 2:0. Po godzinie gry berlińczycy zdobyli bramkę kontaktową - Peter Niemeyer strzałem głową dał jeszcze Herthcie nadzieję na korzystny wynik. W 77. minucie ten sam zawodnik obejrzał jednak drugą żółtą kartkę, przez co utrudnił swoim kolegom walkę o jakąś zdobycz punktową w tym spotkaniu, które ostatecznie zakończyło się triumfem zespołu, który żegna się z 1.Bundesligą.
W Kolonii zaś tamtejsze FC Koeln mierzyło się z walczącym o prawo do gry w europejskich pucharach VFB Stuttgart. Gospodarze bardzo dobrze radzili sobie z wyżej notowanym rywalem, stwarzając sobie przy tym sporo sytuacji do zdobycia gola, z których wykorzystać udało się tylko jedną. Bramkę dającą FC Koeln prowadzenie zdobył Sławomir Peszko. Później do pracy wzięli się gracze VFB, którzy głównie za sprawą Cacau stworzyli kilka dogodnych okazji. Podobnie jak ich przeciwnicy wykorzystali tylko jedną z nich, a mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów.
W sobotę bardzo ważny punkt zdobyło też HSV. Piłkarze z Hamburga podzielili się punktami z FC Nurnberg. Po niespełna godzinie gry pełniący rolę gospodarza gracze z Norymbergi stracili gola, którego wbił im Heung-Min Son. Radość HSV nie trwała jednak zbyt długo gdyż 5 minut później odpowiedzieli gospodarze sobotniego pojedynku - bramkę wyrównującą rezultat spotkania zdobył Daniel Didavi.
Bezbramkowym remisem zaś zakończyło się spotkanie inaugurujące 32. kolejkę gier, w którym to FSV Mainz u siebie podzieliło się punktami z VFL Wolfsburg.
Borussia Dortmund – Borussia Moenchengladbach 2:0 (1:0)
1:0 Perisić 23'
2:0 Kagawa 59'
1899 Hoffenheim - Bayer Leverkusen 0:1 (0:0)
0:1 Schurrle 79'
Werder Brema - Bayern Monachium 1:2 (0:0)
1:0 Naldo 51'
1:1 Naldo (sam.) 75'
1:2 Ribery 90'
Hertha Berlin – FC Kaiserslautern 1:2 (0:2)
0:1 Kirch 27'
0:2 Wooten 38'
1:2 Niemeyer 60'
FC Koeln – VfB Stuttgart 1:1 (0:0)
1:0 Peszko 50'
1:1 Cacau 71'
FC Nuernberg – Hamburger SV 1:1 (0:0)
0:1 Son 59'
1:1 Didavi 64'
FSV Mainz 05 – VfL Wolfsburg 0:0
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.