Liga Niemiecka | 2012-03-25 23:10:59 | Nadesłał: Maciej Rafalski | Źrodlo: inf.własna
Wielki mecz rozegrała trójka polskich piłkarzy występujących w Borussii Dortmund - nasi piłkarze walnie przyczynili się do pogromu, jaki Borussia zafundowała FC Koeln. Zwycięstwo odniósł również Bayern, do zmiany doszło na trzecim miejscu w tabeli na które po 27. kolejce wskoczyło Schalke.
W niedzielę kolejny krok do mistrzowskiego tytułu postawiła Borussia. Dortmundczycy w meczu wyjazdowym sprawili srogie lanie FC Koeln. Podopieczni Stale Solbakkena przegrali aż 1:6 choć to oni za sprawą Milivoje Novakovicia objęli prowadzenie w tym spotkaniu. Do wyrównania doprowadził Łukasz Piszczek - Polak wykorzystał celne dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Chwilę po przerwie Borussia prowadziła już 2:1 a zdobyta przez nią bramka to w dużym stopniu zasługa duetu Błaszczykowski - Piszczek. Pierwszy zacentrował piłkę w pole karne, drugi z kolei idealnie zgrał futbolówkę do Shinijego Kagawy, który dał liderowi tabeli prowadzenie w tym pojedynku. Prowadzenie od 47. minuty konsekwentnie powiększane. Już 5. minut poźniej na 3:1 po podaniu Jakuba Błaszczykowskiego bramkę zdobył Robert Lewandowski. W 79. minucie dwójkową akcję Kagawy oraz Gundogana celnym trafieniem zwieńczył turecki pomocnik. Dosłownie chwilę później to Kagawa po dograniu Piszczka zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Wynik spotkania na 5 minut przed końcem ustalił Ivan Perisić, a starcie zakończyło się triumfem Borussi aż 6:1. Mistrz Niemiec w ten sposób odpowiedział na ostatnie imponujące wyniki Bayernu pokazując, że pomimo tego, iż w kadrze ekipy z Signal Iduna Park na próżno szukać nazwisk takich jak Robben czy Ribery, ich drużyna wcale nie jest gorszym zespołem i do końca powalczy o drugi z rzędu tytuł. W barwach FC Koeln 77. minut rozegrał Sławomir Peszko.
W drugim niedzielnym meczu ekipa FVB Stuttgart pokonała FC Nurnberg 1:0. Wielkie powody do złości po tym meczu ma zespół gości - drużyna z Norymbergi zmarnowała sporo sytuacji, które mogły dać jej remis, a nawet komplet punktów. Jedyna bramka spotkania wpadła w 78. minucie meczu kiedy podanie Martina Harnika na zwycięską jak się później okazało bramkę zamienił Cacau.
Najciekawszym sobotnim starciem z kolei był mecz pomiędzy Schalke 04 Gelsenkirchen a Bayerem Leverkusen. Goście, a więc drużyna Bayeru by zachować chociaż iluzoryczne szanse na występ w eliminacjach Champions League w przyszłym sezonie musiała zwyciężyć na Veltins Arena. Tak się jednak nie stało, gdyż już w 18. minucie gospodarze prowadzili 1:0 - piłkę w pole karne rywala dośrodkował Fuchs a tam celnym strzałem głową do bramki Bayeru skierował ją Klaas - Jan Huntelaar. Do końca spotkania to drużyna Schalke nieustannie przeważała, lecz swoją dominację udokumentowała dopiero w końcówce, kiedy znów gola głową zdobył Huntelaar - dla Holendra było to już 22 trafienie w tym sezonie w rozgrywkach Bundesligi. Dzięki porażce Borussii Moenchengladbach, Schalke awansowało na trzecią pozycję w lidze, Bayer zaś wciąż okupuje piątą lokatę.
W sobotę swój mecz na Allianz - Arena zwyciężył także Bayern. ,,Bawarczycy'' pokonali 2:1 drużynę Hannoveru i utrzymali pięciopunktowy dystans do Borussii Dortmund. Pierwszą bramkę w tym meczu zdobył Toni Kroos w 36. minucie. Podopieczni Juppa Heynckesa spokojnie kontrolowali przebieg meczu, a w 68. minucie prowadzili już 2:0 - zagranie Kroosa na gola zamienił lider klasyfikacji strzelców
Bundesligi, Mario Gomez. Goście na kwadrans przed końcem zdobyli jednak bramkę kontaktową lecz Bayern spokojnie dowiózł zwycięstwo do końca i z czystym sumieniem może zacząć myśleć o środowym starciu z Olympique Marsylią w Champions League.
Niemiłą niespodziankę swoim fanom sprawili natomiast gracze Borussii Moenchengladbach, którzy po odpadnięciu z rozgrywek Pucharu Niemiec zanotowali kolejną wpadkę - tym razem musieli oni uznać wyższość znacznie niżej notowanego Hoffenheim. Goście od początku przeważali i stworzyli sobie kilka okazji, ale to ekipa Borussii wyszła na prowadzenie dzięki bramce Marco Reusa z 38. minuty. W drugiej części gry przyjezdni odmienili losy meczu w nieco ponad 120 sekund - najpierw trafienie na 1:1 uzyskał Roberto Firmino, a chwilę później Hoffenheim prowadziło, a gola strzelił Boris Vukcević. Do końca meczu wynik nie zmienił się i to goście zgarnęli ostatecznie komplet punktów.
Niespodziewanym rezultatem zakończyły się także dwa inne spotkania. W Bremie Werder stracił punkty w meczu z walczącym o utrzymanie Augsburgiem. Od początku meczu to teoretycznie słabsi goście dyktowali warunki gry. Po przerwie o wiele lepiej zagrali gospodarze co przyniosło efekt po godzinie gry, wtedy to bramkę dla bremeńczyków zdobył Nicklas Fuellkrug. Ostatnie słowo należało jednak do Augsburga, któremu remis w doliczonym czasie gry zapewnił Paul Verhaegh.
Niespodzianka miała miejsce również w Mainz gdzie gospodarze ulegli przedostatniej w tabeli Herthcie 1:3. Prowadzenie berlińczycy objęli tuż przed przerwą a strzelcem bramki został Anis Ben-Hatira. Druga część gry również lepiej rozpoczęła się dla ekipy z Berlina - w 52. minucie prowadzili oni już dwiema bramkami po strzale Adriana Ramosa. W 58. minucie płomyk nadziei w sercach kibiców FSV Mainz wzniecił Eric Choupo-Moting, który zdobył gola kontaktowego jednak to było wszystko na co było stać w sobotę zespół gospodarzy. Hertha decydujący cios zadała dziesięć minut później, kiedy po raz drugi na listę strzelców wpisał się Adrian Ramos.
W coraz gorszej sytuacji znajduje się drużyna Ariela Borysiuka oraz Jakuba Świerczoka, FC Kaiserslautern. ,,Czerwone Diabły'' w 27. kolejce odniosły kolejną porażkę , tym razem z drużyną Freiburga i ich strata do bezpiecznych miejsc w tabeli systematycznie wzrasta. Na nic zdała się także zmiana trenera, którym od zeszłego tygodnia jest Kasimir Bułakow. Goście szanse na korzystny wynik stracili już po pierwszym kwadransie meczu - Freiburg prowadził od 8. minuty po trafieniu Karima Guede. Drugiego gola pełniący rolę gospodarza zawodnicy Freiburga zdobyli sześć minut później - bramkę na 2:0 zdobył Cedrick Makiadi. Drużyna z Kaiserslautern nie podniosła się już po stracie dwóch bramek i spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem gospodarzy.
FC Koeln - Borussia Dortmund 1:6 (1:1)
VFB Stuttgart - FC Nurnberg 1:0 (0:0)
Schalke 04 Gelsenkirchen - Bayer Leverkusen 2:0 (1:0)
Bayern Monachium - Hannover 96 2:1 (1:0)
Borussia Moenchengladbach - TSG 1899 Hoffenheim 1:2 (1:0)
Werder Brema - FC Augsburg 1:1 (0:0)
FSV Mainz - Hertha Berlin 1:3 (0:1)
SC Freiburg - FC Kaiserslautern 2:0 (2:0)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.