Liga Hiszpańska | 2010-05-06 11:25:28 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: info. własna
Wczoraj rozegrano 6 spotkań kończących 36. kolejkę rozgrywek Primera Division. W ligowym hicie Real nie dał szans Mallorce pokonując ją na wyjeździe aż 4:1.
Piłkarze Manuela Pellegriniego doskonale wiedzieli, że aby pozostać w grze o mistrzostwo, muszą wygrać z rewelacją rozgrywek. Dopięli swego, pomimo faktu, że to gospodarze zaczęli lepiej mecz i strzelili pierwszą bramkę (Aduriz w 16. minucie). Po tym golu na boisku panował już tylko Real, który szybko, bo już 10 minut później doporwadził do wyrównania za sprawą świetnie dysponowanego Cristiano Ronaldo. Do przerwy utrzymał się remis, jednak w drugiej odsłonie Real dosłownie zmiażdżył piłkarzy Mallorci. W 56. i 72. minucie piłkę do bramki strzeżonej przez Aouate po raz kolejny skierował Ronaldo, a 9 minut przed końcem spotkania wynik ustalił Gonzalo Higuain. Tym samym Mallorca spadła w ligowej tabeli na 5. miejsce, a Real, dzięki kompletowi punktów ponownie zbliżył się do Barcelony na 1 oczko.
Szans rywalom nie dała również Sevilla, która gładko pordziła sobie z Racingiem Santander. Kibice na El Sardinero obejrzeli aż 6 bramek, jednak aż 5 ze strony przyjezdnych. Festwial strzelecki rozpoczął się już w 2. minucie, kiedy to prowadzenie piłkarzom z Andaluzji dał Negredo. W 21. minucie było już 2:0, a bramkę z punktu karnego zdobył Kanoute. Tuż przed przerwą gospodarze otrzymali kolejny cios. Bramkę do szatni strzelił Racingowi Navas. Tuż po przerwie było już 4:0 po golu Capela. W 61. minucie kibice z El Sardinero nareszcie mieli powód do odrobiny szczęścia. Bramkę honorową zdobył Tchite. To było jednak wszystko na co stać było gospodarzy. Wynik spotkania na 5:1 ustalił bowiem Negredo. Dzięki zwycięstwu Sevilla awansowała na 4. miejsce w tabeli.
Wszystko wskazuje na to, że wczoraj na Vicente Calderon utrzymanie przegrał Real Valladolid. Los Rojiblancos wygrali 3:1 po bramkach Juanito, Jurado i Forlana i honorowym trafieniu Gonzaleza. Tym samym goście mają już tylkom iluzoryczne szanse na utrzymanie w Primera Division. Ze strefy spadkowej uciekł natomiast Real Saragossa, który w ostatnich minutach zapewnił sobie zwycięstwo 1:0 (bramka Colungi) z Espanyolem Barcelona.
Swoich kibiców zawiedli po raz kolejny piłarze Deportivo, którzy ulegli w wyjazdowym spotkaniu Osasunie Pampeluna 1:3 i ostatecznie pogrzebali swoje szanse na udział w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów. Bez wielkich emocji obyło się w Bilbao, gdzie miejscowy Athletic zremisował z Malagą 1:1.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.