Liga Hiszpańska | 2010-05-05 12:57:10 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: info. własna
W środowy wieczór odbędzie się 6 meczów kończących 26. kolejkę spotkań Primera Division. Szlagierem będzie mecz na Mallorce, gdzie rewelacja rozgrywek podejmie Real Madryt.
Zanim jednak do tego dojdzie o 20:00 rozpocznie się 5 innych spotkań.
W Saragossie grający o spokojny ligowy byt Real zagra z Espanyolem Barcelona. Goście nie grają już w zasadzie o nic, dlatego najbardziej oczywistym wynikiem wydaje się być zwycięstwo gospodarzy. Nie znaczy to jednak, że kibice nie mogą liczyć na dobre widowisko. Drużyna z La Romareda ma zaledwie 2 punkty przewagi nad strefą spadkową i będzie musiała walczyć, a z takimi drużynami Espanyol grać uwielbia. Przekonała się o tym choćby FC Barcelona, która w niedanych derbach zaledwie podzieliła się punktami z rewalem zza miedzy.
Emocji nie zabraknie również w Santander, gdzie walczący o utrzymanie Racing podejmie Sevillę. W spotkaniu na El Sardinero obie drużyny interesuje tylko komplet punktów. Racing, by spokojnie utrzymać się w elicie, Sevillę, by w razie porażki Mallorci z Realem wyprzedzić tych pierwszych i awansować na 4. miejsce w tabeli. Smaczku potyczce dodaje fakt, że ostatnie dwie konfrontacje tych drużyn kończyły się zwycięstwami skazywanych na porażkę piłkarzy Racingu.
Podobną stawkę będzie miało spotkanie na San Memes, gdzie Athletic Bilbao spotka się z Malagą. Gospodarze wciąż walczą o start w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów, natomiast przyjezdni muszą zbierać punkty mogące zapewnić im utrzymanie w szeregach La Liga. Faworytem pozostają jednak Baskowie, którzy na swoim boisku nie odpuszczały już znacznie silniejszym "firmom" niż Malaga.
Na El Sadar spotkają się Osasuna i Deportivo i wydaje się, że to gospodarzom powinno być łatwiej. Deportivo od kolku dobrych kolejek nie zachwyca swoją grą. Brak zwycięstw, kiepska atmosfera i kontuzje w drużynie Miguela Angela Lotiny spowodowały, że drużyna z La Coruńi może spisać sezon ligowy na straty. Ponad to Osasuna przystąpi do meczu silnie zmotywowana niedzielną porażką z Realem na Santiago Bernabeu, gdzie dwukrotnie prowadziła, ulegając w samej końcówce 2:3. U siebie jest jednak niesłychanie groźna i wydaje się, że komplet punktów pozostanie w Pampelunie.
Na dobry mecz swoich piłkarzy liczą z pewnością kibice Atletico Madryt, które w środowy wieczór podejmować będzie przedostatni w tabeli Valladolid. Choć przed Aguero i spółką finał LE, zawodnicy z Madrytu nie mogą być zadowoleni z obecnego sezonu. Po 35. kolejkach zajmują bowiem dopiero 10. lokatę w ligowej tabeli, co jest delikatnie mówiąc tragedią dla władz klubu. Z kim więc zdobywać punkty jeśli nie z Valladolid? Goście wciąż mają iluzoryczne szanse na utrzymanie, jednak mało kto wierzy w taki rozwój wypadków. Nie zmienia to jednak faktu, że piłkarze Jose Luisa Mendilibara przyjeżdżają na Vicente Calderon z nożem na gardle i będą gryźć trawę by urwać Rojiblancos choćby jeden punkt.
Na zakończenie emocjonującego wieczoru prawdziwy hit. Rewelacyjnie spisująca się Mallorca (4. miejsce w tabeli) podejmie Real Madryt. Po wczorajszym zwycięstwie Valencii gospodarze nie mają już szans na podium, jednak miejsce w "czwórce" drużyny skazywanej przed sezonem na co najwyżej środek tabeli i tak byłoby olbrzymim sukcesem. Czemu nie uczcić by go np. zwycięstwem z "Królewskimi"? Presja w Madrycie zdaje się być coraz większa i tylko zwycięstwo może upuścić trochę powietrza z nadmuchanego już do granic możliwości balonika Realu. Po raz kolejny olbrzymie pieniądze zainwestowane w zespół mogą skończyć się sezonem bez trofeum, czego kibice i działacze nie mogą przeżyć. Ostatnią nadzieją jest Mistrzostwo Hiszpanii, jednak aby je zdobyć trzeba wygrac wszystkie mecze do końca sezonu i liczyć na potknięcie liderującej Barcelony. Jak pokazuje historia, presja nie zawsze jest sprzymierzeńcem. Jak będzie dzisiaj? Dowiemy się tuż przed północą.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.