Liga Hiszpańska | 2010-04-25 09:25:25 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: info. własna
Bez niespodzianej obyło się w sobotnich meczach La Liga. Swoje mecze solidarnie wygrały drużyny z Katalonii, Madrytu i Valencii.
18:00 FC Barcelona - Xerez 3:1
13' 1:0 Jeffren
23' 2:0 Henry
25' 2:1 Bermejo
56' 3:1 Ibrahomovic
Jako pierwsi, już o 18:00, na murawę Camp Nou wybiegły jedenastki Barcelony i Xerez. Trener gospodarzy Pep Guardiola pozwolił w meczu z outsiderem odpocząć kilku swoim podstawowym zawodnikom, mając na uwadze arcyważny rewanż w 1/2 finału Ligi Mistrzów z Interem. W wyjściowej jedenastce zabrakło m.in. Messiego, Pedro, Alvesa, Busquetsa, Pique i Milito. W ich miejse pojawili się Henry, Jeffren czy choćby Chygrynskiy. Przyjezdnym sił starczyło jednak tylko na pierwszy kwadrans zmagań z "drugim garniturem" Blaugrany. Wszystko za sprawą Jeffrena, który już w 13. minucie ładnym strzałem z ostrego kąta dał prowadzenie drużynie lidera. 10 minut później wydawało się, że jest już po meczu. Świetne podanie Ibrahimovica zamienił na bramkę Henry, strzelając swoją 4 bramkę w tym sezonie. Drugi gol podziałał jednak demobilizująco na Barcę, która już minutę później, po fatalnym błędzie Chygrynskiyego (obrona Barcy grała bardzo słabo) zdobyła kontaktową bramkę po strzale Bermejo. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. W drugiej odsłonie trener Guardiola, zniechęcony nieporadnością swoich zawodników wpuścił na boisko Messiego i Pique, którzy mieli nieco poukładać grę Katalończyków. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 56. minucie po ładnej akcji najlepszego w zespole Barcy Yaya Toure, gola zdobył Zlatan. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie, choć w 82. minucie bramkę, jednak ze spalonego, zdobył Messi. Zmianie uległa natomiast liczba zawodników na boisku. Nie mogący poradzić sobie z myślą o nieuchronnym spadku piłkarze Xerez zaczęli grać ostrzej, w wyniku czego, po czerwonych kartkach dla Alistiza i Orellana, kończyli mecz w 9.
20:00 Real Saragossa - Real Madryt 1:2
50' 0:1 Raul
61' 1:1 Colunga
82' 1:2 Kaka
Dystans do lidera utrzymali "Królewscy", którzy pokonali we wczorajszym wyazdowym spotkaniu Real Saragossę 2:1. Pojedynek na La Romareda nie był jednak dla nich spacerkiem. Walczący o utrzymanie piłkarze z Saragossy postawili twarde warunki podopiecznym Manuela Pellegriniego i skapitulowali dopiero w 50. minucie, kiedy to na listę strzelców wpisał się Raul. Chwilę później wydawało się, że Saragossa już się nie podniesie. Za uderzenie łokciem Higuaina, czerwony kartonik obejrzał Matteo Contini i gospodarze grali w osłabieniu. To chyba jednak zdekoncentrowało "Królewskich", którzy pozwolili by Colunga wyrównał w 61. minucie na 1:1. Real grał jednak do końca, a powracający po kontuzji Kaka pokazał, jak dużo może dać swojej drużynie. W 82. minucie wykorzystał dobre dogranie Ronaldo i prawą nogą skierował piłkę do siatki strzeżonej przez Roberto. Real wygrywa znów do Barcelony traci tylko 1 punkt. Emocje na koniec sezonu gwarantowane.
Valencia - Deportivo la Coruńa 22:00
33' 1:0 Villa (k)
Na zakończenie piłkarskiej soboty w La Liga, na Estadio Mestalla spotkali się piłkarze Valencii i Deportivo la Coruńa. Górą byli gospodarze, którzy wygrali 1:0 po golu z rzutu karnego wykonanego przez niezawodnego Davida Villę. Choć piłkarze Depor usilnie starali się doprowadzić do wyrównania, piłka nie trafiła do siatki Nietoperzy. 3 punkty zostały w Valencii, a piłkarze Deoprtivo po raz kolejny nie odnieśli zwycięstwa, co może ostatecznie przekreślić ich marzenia o grze w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.