Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi zagraniczne » Liga Hiszpańska

Liga Hiszpańska | 2010-04-18 11:51:15 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: info. własna

La Liga - podsumowanie i wyniki sobotnich spotkań

Wczoraj rozegrano 3 spotkania inaugurujące 33. kolejkę rozgrywek hiszpańskiej Primera Division. W najciekawszym spotkaniu drużyna Villarreal pokonała Atletico Madryt 2:1. Do niespodzianki doszło w Barcelonie, gdzie w lokalnych derbach Espanyol zremisował z FC Barceloną 0:0.

Sevilla - Sporting Gijon 18:00

O 18 na murawę stadionu Ramón Sánchez Pizjuán wybiegły jedenastki Sevilli i Sportingu Gijon. Murowanym faworytem spotkania byli podopieczni Antonio Alvareza i udowodnili, że na to miano zasłużyli. Już w 7. minucie było 1:0, a na listę strzelców wpisał się Federic Kanoute. W 29. minucie było już praktycznie po meczu, bo goście zmuszeni zostali do gry w dziesiątkę. Drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę obejrzał Bilić i kibice z Andaluzjii mogli być spokojni o wynik. Gospodarze jednak nie zwolnili tempa i skutecznie wypunktowali przyjezdnych. W 53. minucie wynik podwyższył Luis Fabiano, a w 84. wynik spotkania ustalił Cala. Dzięki temu zwycięstwu piłkarze Alvareza utrzymli dystans do czołówki i wciąż liczą się w walce o pierwszą "trójkę" La Liga.

Espanyol Barcelona - FC Barcelona 20:00

W derbach Barcelony faworytem byli oczywiście podopieczni Pepa Guardioli, którzy po raz kolejny zdają się pewnie zmierzać po mistrzowski tytuł. Niestety dla kibiców "Dumy Katalonii" fala Barcy rozbiła się wczoraj o mur Espanyolu. Od pierwszych minut spotkania przewagę uzyskali gospodarze i to oni dyktowali tempo spotkania. Kibice Barcelony przecierali oczy ze zdumienia, widząc bezradność (!) Blaugrany. Nieporadne i nieprzemyślane ataki Katalończyków bez problemu przerywali piłkarze z Cornella - El Prat, groźnie kontrując i nękając fatalnie tego dnia dysponowaną defensywę Barcelony. Błąd za błędem popełniał Milito, nie radził sobie Alves, a błyszczący w więszości ostatnich meczy Messi był po prostu niewidoczny. Największych emocji kibicom dostarczały wzajemne "uprzejmości" piłkarzy, którzy niemiłosiernie kopali się po nogach i obrzucali wyzwiskami. Na sytuacje bramkowe nie można było liczyć. Co więcej, pierwszy i jak się okazało potem jedyny (!) strzał FC Barcelony na bramkę strzeżoną przez Kameniego padł w 41. minucie za sprawą Maxwella. W drugiej połowie spotkania obraz gry nie zmienił się, a najważniejszym wydarzeniem była czerwona kartka dla Daniego Alvesa w 62. minucie. Mimo pojawienia się na boisku Henryego, Keity i Ibrahomivica, Katalończycy nie zdołali trafić do bramki Espanyolu i mecz zakończył się nudnym, bezbramkowym remisem. Przed spotkaniem na Cornella - El Prat pewne było jedno - w derbach Barcelony nie zabraknie emocji. Niestety, spotkanie okazało się całkowitym zaprzeczeniem tej teorii.

Villarreal CF - Atletico Madryt 22:00

Na El Madrigal spotkały się dwie jedenastki, które przed sezonem były typowane do miejsca w pierwszej piątce La Liga. Zwyciężyli gospodarze, którzy wykazali się w tym meczu większą determinacją i wolą zwycięstwa. Prowadzenie objęli w 21. minucie, kiedy to na listę strzelców wpisał się Godin. 2 minuty przed przerwą na 2:0 podwyższył Rossi i na przerwę gospodarze schodzili z dwubramkowym prowadzeniem. W drugiej połowie do głosu doszło Atletico, które w 64. minucie strzeliło gola kontaktowego. Dobre, prostopadłe podanie Reyesa wykorzystał Sergio Aguero i do końca spotkania kibice "Żółtych Łodzi Podwodnych" nie mogli być spokojni o wynik. Ostatecznie jendak gospodarze dowieźli prowadzenie do końcowego gwizdka i dzięi zwycięstwu przesunęli się na 6 miejsce w ligowej tabeli.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane