Liga Angielska | 2010-12-29 23:07:05 | Nadesłał: Krzysztof Zarychta | Źrodlo: inf.własna
Ta kolejka dostarczyła angielskim kibicom wiele emocji. Punkty zgubił lider z Manchesteru. Łukasz Fabiański wpuścił dwie bramki, i Arsenal sensacyjnie zremisował z Wigan. W końcu przełamała się Chelsea. Niespodzianką kolejki jest jednak porażka Liverpoolu z Wolverhampton.
Manchester United nadal bez porażki. Piękną statystykę psuje jednak kolejny remis. Tym razem z Birmingham. Pierwsza połowa to bezsporna przewaga United. Ataki nie przyniosły jednak wymiernych korzyści. Dopiero w drugiej połowie a dokładnie w 58 minucie, pięknym strzałem z dystansu popisał się Berbatov, strzelając w tym sezonie już 14-stą bramkę i umacniając się na pozycji lidera Top strzelców. Diabły miały jeszcze swoje okazje ale żadnej z nich nie udało zamienić się na bramkę. W doliczonym czasie gry akt desperacji miejscowych, doprowadził do zmiany wyniku. Po podaniu Nikoli Zigicia do siatki piłkę wpakował Lee Bowyer i ustalił wynik spotkania. Jak się później okazało bramka powinna nie zostać uznana, gdyż podczas tej akcji jeden z piłkarzy Blues, pomagał sobie ręką. Ostatecznie United zalicza już 8 remis po 18 kolejkach…
Mozolnie punkty zaczyna odrabiać West Ham. Młoty po zwycięstwie z Fulham, tym razem zremisowali z Evertonem. Mecz nie zaczął się dobrze dla gości. W 16 minucie tłoczno zrobiło się pod bramką The Toffies. Strzał w kierunku bramki oddał Kovac, co w połączeniu ze złą interwencją Tony’ego Hibberta poskutkowało bramką (samobójczą) dla miejscowych. Zbytnie rozluźnienie w szeregach gości, jeszcze przed przerwą wykorzystali Liverpoolczycy. Po składniej akcji zapoczątkowanej przez Artetę, w pole karne piłkę skierował Cachill. Tam czekał już Seamus Coleman, który z bliskiej odległości, pokonał głową Greena. Druga połowa nie przyniosła już bramek. Młoty mają 2 punkty przewagi nad ostatnimi Wilkami ale tyle samo więcej rozegranych meczów.
Niemoc Chelsea trwająca półtorej miesiąca, w końcu dobiegła końca w spotkaniu z Boltonem. Pierwsza połowa przedstawiała agonię obu ekip. Zapewne niejednemu kibicowi na Stamford Bridge, przymknęło się na kilka minut oko. Zbyt indywidualna gra gospodarzy, przy defensywnym stylu Kłuskaków doprowadziła do bezbramkowego rezultatu po pierwszej połowie spotkania. Druga połowa przyniosła trochę lepszą grę obu ekip, choć z drugiej strony gorzej niż w pierwszych 3-ech kwadransach spotkania, grać się chyba już nie dało. W 61 minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Drogba. Nie ryzykując jednak strzału podał do lepiej ustawionego Maloudy, który nie miał problemu ze zdobyciem gola. W 81 minucie mogło być 2:0, ale piłkę z linii wybił jeden z defensorów Boltonu. Chelsea ostatecznie wygrywa, ale daleko jej jeszcze do stylu z początku sezonu.
Wtorek (28.12.2010)
Manchester C.- Aston Villa 4:0
(8’karny,27’, 55’ karny M. Balotelli, 13’J. Lescott)
Stoke C.- Fulham 0:2
(4’, 10’ C. Baird)
Sunderland-Blackpool 0:2
(50’, 90’ D. Campbell)
Tottenham H.- Newcastle U. 2:0
(57’A. Lennon, 81’G. Bale)
West Bromwich A.- Blackburn R. 1:3
(17’J. Thomas-3’, 53’N. Kalinic, 62’M.B. Diouf)
West Ham U.- Everton 1:1
(16’ samob. T. Hibbert-42’S. Coleman)
Birmingham C.- Manchester U. 1:1
(90’L. Bowyer-58’D. Berbatov)
Środa (29.12.2010)
Chelsea-Bolton W. 1:0
(61'F. Malouda)
Wigan Athletic-Arsenal 2:2
(18'karny B. Watson, 81' S. Squillaci samob.-40'A. Arshavin, 44'N. Bendtner)
Liverpool-Wolverhampton W. 0:1
(56'S. Ward)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.