I Liga | 2018-08-23 11:37:26 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: inf. prasowa
W 6. kolejce kibice zobaczyli aż 28 bramek! W hicie kolejki lepszy okazał się Raków Częstochowa, który pokonał GKS Katowice i obronił pozycję lidera. Chojniczanka Chojnice pozostała jedyną niepokonaną drużyną na zapleczu ekstraklasy. Nie był to dzień beniaminków, które w sumie zdobyły zaledwie jeden punkt. Trzecie wyjazdowe zwycięstwo odniosła Bytovia Bytów!
49 spotkanie pomiędzy ŁKS-em Łódź a Stalą Mielec zakończyło się zwycięstwem gości 0:2. Dla beniaminka z Łodzi była to druga z rzędu porażka w Fortuna 1 Lidze. Stal pozostaje jedynym zespołem w lidze po 6. kolejkach, który jeszcze nie zremisował swojego spotkania. Ponadto był to drugi mecz ekipy z Mielca z czystym kontem. Wcześniej Seweryn Kiełpin nie dał się pokonać w inauguracyjnym meczu z Garbarnią Kraków.
Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie na własnym boisku zanotowali gracze Podbeskidzia, którzy rozbili Wartę Poznań 4:1. – Mecz nie był dla nas łatwy. Nasza liga jest bardzo ciężka. Zespoły z ostatnich miejsc mają bardzo małe straty do tych z przodu, więc praktycznie niemożliwym jest wytypowanie zwycięzców. To sprawia oczywiście, że nasze rozgrywki są bardziej ciekawe i uważam również, że pomaga to piłkarzom w doskonaleniu swoich umiejętności – ocenił Guga Palavandishvili. Warta doznała pierwszej porażki w tym sezonie.
Po zaciętym spotkaniu, Wigry Suwałki okazały się lepsze od Bruk-Bet Termaliki 3:2. Tym samym ekipa Kamila Sochy po raz pierwszy w tym sezonie może cieszyć się z kompletu punktów w meczu domowym. - Po raz kolejny przekonaliśmy się jak szalona jest ta liga. W niej umiejętności czysto piłkarskie nie decydują o tym, że się wygrywa. Czasami przeważa o tym serce - podsumował trener gospodarzy. Dla "Słoni" był to czwarty mecz bez zwycięstwa na zapleczu ekstraklasy. – Gdybyśmy zagrali na swoim normalnym poziomie to mecz mógłby się inaczej ułożyć. Przegraliśmy i nasza sytuacja robi się bardzo trudna – powiedział Jacek Zieliński.
Trzeci wyjazd, trzecie zwycięstwo. Bytovia Bytów na wyjazdach nie ma sobie równych. W środę zespół z Bytowa pokonał Puszczę Niepołomice 3:1. "Czarne Wilki" to najskuteczniejszy zespół w meczach wyjazdowych. Podopieczni Adriana Stawskiego strzelili już osiem branek, a sami stracili tylko dwie. – Gramy super piłkę w defensywie, zespoły mają problem w ataku pozycyjnym. Nic tylko się cieszyć, że wygramy trzeci mecz z rzędu na wyjeździe – przyznał Juliusz Letniowski. Puszcza nie wygrała od trzech spotkań w lidze.
Drugi mecz u siebie i drugie zwycięstwo. Sandecja przed własną publicznością pokonała skromnie Stomil Olsztyn 1:0. – Bardzo cieszymy się z trzech punktów, które wydarliśmy z gardła bardzo dobrze grającemu zespołowi Stomilu. Wydaje mi się, że był to jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy zespół, z którym dotychczas graliśmy. Ta liga pokazuje, jak ciężko jest wygrać i ile trzeba poświęcić siebie, jakie zaangażowanie musi nastąpić, żeby zwyciężyć przy odpowiedniej dozie szczęścia, które jest potrzebne –zauważył Tomasz Kafarski. Dla "Dumy Warmii" był to trzeci mecz w tym seoznie bez strzelonej bramki. – Uważam, że stać nas na to, żeby skutecznie wszędzie rywalizować, niezależnie od sytuacji. Musimy pracować nad tym, by powielać grę taką, jak do 65. minuty – stwierdził opiekun Stomilu, Kamil Kiereś.
Skutecznie pozycję lidera Fortuna 1 Ligi obronili piłkarze Rakowa Częstochowa, którzy pokonali na własnym boisku GKS Katowice 2:0. Było to czwarte zwycięstwo podopiecznych Marka Papszuna (najwięcej w lidze). GieKSa nie wygrała na wyjeździe i nie strzeliła bramki od 28 lipca. – Wygrała lepsza drużyna. Przyjechaliśmy z myślą by zaskoczyć Raków, ale gospodarze nie pozwolili nam na wiele – powiedział Jacek Paszulewicz.
Wciąż bez zwycięstwa w Fortuna 1 Lidze na własnym stadionie pozostaje GKS Jastrzębie. Tym razem beniaminek zremisował z Chrobrym Głogów 0:0. Był to jedyny mecz w 6. kolejce, gdzie kibice nie zobaczyli bramek. – Wydaje mi się, że przynajmniej jedną ze stworzonych sytuacji powinniśmy wykorzystać. Tak się nie stało i czym bliżej końca meczu, tym bardziej nerwowo. A wiadomo, że każdy stały fragment gry przy wysokich zawodnikach Chrobrego był jakimś ryzykiem – podsumował Jarosław Skrobacz. Chrobry pozostaje z dwoma strzelonymi bramkami w lidze (najsłabszy wynik w lidze). – Mam pretensje do swojej drużyny o niedokładność, dużo niedokładności. Nie mogliśmy uporządkować gry i przez nasze straty, zwłaszcza na własnej połowie, GKS stwarzał sobie sytuacje. Z przebiegu gry mogło być różnie, a ja jestem z tego punktu zadowolony – powiedział Grzegorz Niciński.
Zaledwie kwadrans potrzebowała Chojniczanka, by strzelić Odrze trzy bramki. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:1. Tym samym Chojniczanka jest jedynym zespołem w lidze, który pozostaje niepokonany po 6. kolejce. Co więcej gracze Przemysława Cecherza są najskuteczniejszym zespołem w lidze (11 bramek). Dla Odry to trzecia z rzędu porażka na zapleczu ekstraklasy. Ponadto podopieczni Mariusza Rumaka nie odnieśli jeszcze w tym sezonie zwycięstwa na wyjeździe.
GKS Tychy znokautował u siebie Garbarnię Kraków 5:0, choć to goście przy stanie 0:0 mieli rzut karny. Drugi raz w tym sezonie z jedenastu metrów pomylił się jednak Kalemba. Bramki dla zespołu gospodarzy strzelili między innymi bracia Piątek, którzy przyznali, że to pierwsza taka sytuacja w ich karierze piłkarskiej. Garbarnia spadła na ostanie miejsce w tabeli. Beniaminek z Krakowa po 6. kolejce posiada też najgorszą obronę ze wszystkich drużyn na zapleczu ekstraklasy (13 bramek).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.