Ekstraklasa | 2015-06-02 13:51:14 | Nadesłał: Bartosz Błażejewski | Źrodlo: inf.własna
Sezon 2014/15 w T-Mobile Ekstraklasie powoli dobiega końca. Za nami już 35 kolejek, a do końca rozgrywek zostało zaledwie 16 meczów, czyli 2 kolejki. Jednak w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu nadal nie wiemy kto zostanie mistrzem, a kto spadnie z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Przed rozpoczęciem sezonu, murowanym faworytem do sięgnięcia po tytuł była drużyna stołecznej Legii. Niestety dla sympatyków warszawskiego klubu, ich drużyna w tym sezonie momentami grała bardzo słabo i ma małe szanse na zdobycie 11 tytułu mistrzowskiego w historii. Podopieczni Heninga Berga zaprezentowali się naprawdę dobrze w fazie grupowej Ligi Europy, gdzie wywalczyli pierwsze miejsce, wyprzedzając takie drużyny jak Trabzonspor, Lokeren i Metalist Charków. W 1/16 finału Mistrzowie Polski z poprzedniego sezonu trafili na klub Arkadiusza Milika, Ajax Amsterdam i zostali bardzo szybko sprowadzeni na ziemię. Co prawda w Holandii, mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla gospodarzy, a Legioniści zagrali chyba najlepszą połowę w sezonie, to w Warszawie, piłkarze Franka de Boera rozbili klub Polski aż 0:3, a katem klubu ze stolicy okazał się Milik.
Została zatem tylko walka o wywalczenie tytułu krajowego i zdobycie Pucharu Polski. Po zaskakujących porażkach Legii( m.in z Górnikiem Łęczną na wyjeździe 1:3, czy u siebie z Bełchatowem 0:1 czy stracie punktów z Piastem Gliwice, Podbeskidziem Bielsko Biała i Ruchem Chorzów) po 30 kolejkach stołecznym klub miał zaledwie 2 punkty przewagi nad Lechem Poznań. Klub z Wielkopolski również nie zachwycił w rundzie zasadniczej swoich fanów, ponosząc zaskakujące porażki z Piastem Gliwice 2:3 czy z Zawiszą Bydgoszcz 0:1. Po podziale punktów po 30 kolejkach różnica między dwoma najlepszym klubami w Polsce wynosiła zaledwie 1 punkt. W pierwszej kolejce rundy finałowej, oba kluby zmierzyły się ze sobą na stadionie Legii i zwycięsko z tej "bitwy" wyszli podopieczni Macieja Skorży. Bramki dla gości strzelili Jevtić i po pięknej indywidualnej akcji Karol Linetty. Legioniści zdołali odpowiedzieć tylko bramką Ivicy Vrdoljaka, a szansę na remis zaprzepaścił w 94 minucie Guilherme, który z 7 metrów nie potrafił pokonać Buricia. Przez następne 4 kolejki oba zespoły raz zgubiły punkty. Poznaniacy przegrali na Bułgarskiej z Jagielonią 1:3, a Legioniści zremisowali na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 1:1. Jednak nie mogło także zabraknąć kontrowersji. W 33 kolejce Legia podejmowała w hitowym spotkaniu na własnym stadionie drużynę Michała Probierza, Jagielonię Białystok i wygrała 1:0. Zwycięskiego gola dla gospodarzy strzelił z rzutu karnego Orlando Sa w...99 minucie. Oczywiście, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że sędzia Gil wskazał na wapno po bardzo wątpliwym zagraniu ręką przez obrońcę Jagi. Ten wynik oznaczał, że drużyna z Białegostoku praktycznie straciła szansę na zdobycie tytułu.
Do końca sezonu pozostały 2 mecze. Teoretycznie łatwiejszy terminarz ma Lech Poznań, który aktualnie wyprzedza Mistrzów Polski o zaledwie jedno oczko. Drużyna z Wielkopolski zagra jutro na wyjeździe z Górnikiem Zabrze, który w fazie finałowej zdobył tylko 4 punkty( wygrana z Pogonią u siebie i remis ze Śląskiem) a w ostatniej kolejce podejmą na własnym stadionie Wisłę Kraków, która na wyjazdach wypada bardzo słabo. Natomiast piłkarze Berga, zmierzą się jutro w Gdańsku z Lechią, z która nie tak dawno( w 27 kolejce) przegrali na ich terenie 1:0. W 37 kolejce, czyli ostatniej, Legioniści podejmą u siebie Górnik Zabrze. Jedno jest pewne-jeżeli jutro swoje mecze wygrają zarówno Lech jak i Legia, to w niedzielę stadiony obu klubów wypełnią się do ostatniego miejsca, jednak dużo bliżej tytułu będą Lechici.
Bardzo ciekawą sytuację mamy również w dolnej części tabeli. Utrzymania jedynie pewna jest drużyna Cracovi. Blisko pozostania na kolejny sezon w Ekstraklasie są także drużyny Piasta Gliwice i Ruchu Chorzów, które wyprzedzają przedostatnią Zawiszę o 4 punkty. Zatem, wydaje się, że walka o pozostanie w najlepszej lidze w Polsce rozegra się między Gks-em Bełchatów, Zawiszą Bydgoszcz, Górnikiem Łęczną, Podbeskidziem i Koroną Kielce. Najmniejsze szanse ma jednak klub z Bełchatowa, który aktualnie zgromadził 20 punktów i do "bezpiecznego" miejsca brakuje mu czterech oczek, więc oba spotkania podopieczni Kamila Kieresia muszą koniecznie wygrać. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bo zmierzą się u siebie z Koroną Kielce i na wyjeździe z Górnikiem Łęczną. Zajmująca na dzień dzisiejszy miejsce w strefie spadkowej, Zawisza Bydgoszcz, zagra dzisiaj u siebie w meczu o "6 punktów" z Piastem Gliwice, a w 37 kolejce podejmą na wyjeździe Ruch Chorzów.
Kto będzie bohaterem tych ostatnich kolejek? Dusan Kuciak, Orlando Sa czy Jakub Rzeźniczak z Legii a może Jevtić, Kamiński lub Sadajew z Lecha? Odpowiedź na to pytanie już w niedzielę. Natomiast kibice gorszych klubów liczą na swoje największa gwiazdy. Sympatycy Zawiszy na Alvarinho, kibice z Bełchatowa na Arkadiusza Piecha, natomiast fani Korony Kielce na Jacka Kiełba i Oliviera Kapo.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.