Ekstraklasa | 2013-04-29 20:23:30 | Nadesłał: Marta Kicińska | Źrodlo: inf. własna
W kończącym meczu 24. Kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań odniósł dziesiąte z rzędu wyjazdowe zwycięstwo, dzięki czemu zmniejszył straty do 2 punktów do liderującej Legii Warszawa. Bramkę w 43. minucie strzelił Gergo Lovrencsics.
Spotkanie rozpoczęli gospodarze, ale już w 3. minucie dobrą piłkę otrzymał Ślusarski, ale nie zdołał jej opanować w polu. Kilka minut później Murawski ograł obrońców, zagrał do Lovrencsicsa, ale jego strzał był bardzo nieudany, a Tonev przebiegł pół boiska i zagrywał w polu karnym do Ślusarskiego, ale nieskutecznie. Pierwsze dziesięć minut spotkanie zdecydowanie należało do piłkarzy z Poznania, którzy częściej gościli na połowie rywala. W 15. minucie uderzał Tonev z 30 metrów, ale również niecelnie i Słowik pewnie obronił piłkę. Pierwsza dobra okazja dla gospodarzy miała miejsce a 17. minucie kiedy to Kupisz z linii końcowej zagrał do środka, ale Burić uprzedził Frankowskiego i pewnie złapał futbolówkę. W 28. minucie stuprocentową akcję mieli gospodarze po dośrodkowaniu Dawida Plizgi, jedna Maciej Gajos uderzał głową wysoko nad poprzeczką. W 33. minucie Hamalainen zagrał do Ślusarskiego, ale to podanie próbował przeciąć Słowik, jednak zrobił to źle i ponownie Ślusarski przejął piłkę. Wyłożył ją Tonevowi, ale Bułgar nie trafił w pustą bramkę. W 38. minucie mocno, a przede wszystkim celnie uderzał Grzyb. Z dystansu bronił Burić, który nabawił się dość poważnej kontuzji palca i musiał opuścić boisko. Fatalny błąd przydarzył się Norambuenie, który przewrócił się na własnej połowie., Piłkę przejął Lovrencsicsa, ograł z łatwością Pazdana i precyzyjnym strzałem w długo róg nie dał szans bramkarzowi gospodarzy strzelając czwartą bramkę w czwartym kolejnym meczu.
W 50. minucie Lovrencsics dopadł do piłki i z około 20 metrów uderzał niecelnie. Próbował też Tonev, ale jego uderzenie było niecelne. W drugiej połowie zrobiło się groźnie pod bramką Kotorowskiego, ale zagranie Quintany było za wysokie dla Frankowskiego. W 58. minucie powinno być 2:0 dla poznańskiej drużyny. Z wolnego dośrodkowywał Lovrencsicsa i po rykoszecie piłka spadła na głowę Ślusarskiego, ale napastnik uderzył obok słupka. W 66. minucie pięknie zagrał Plizga, ale futbolówka minimalnie minęła bramkę Kotorowskiego. Gospodarze rzucili wszystko na jedną kartę i atakowali każdą piłkę, by tylko doprowadzić do wyrównania. Znakomitą akcją popisał się Hamalainen, który zagrał do Lovrencsicsa. Węgier przewrócił się w polu karnym po zderzeniu z Pazdanem, ale mowy o rzucie karnym nie było. W końcówce spotkania na trybuny wyrzucony został Tomasz Hajto za kwestionowanie decyzji sędziego. Do samego końca groźnie atakowali białostoczanie. Dośrodkowywał Quintana, ale niewiele pomylił się Kowalki. Gospodarze próbowali strzelić gola dającego im remis, ale to Lech odniósł dziesiąte z rzędu wyjazdowe zwycięstwo i zmniejszył straty do warszawskiej Legii.
Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 0:1 (0:1)
Bramki: 43’ Gergo Lovrencsics
Żółte kartki: Norambuena, Ukah, Quintana - Drewniak, Henriquez, Kotorowski
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Jagiellonia Białystok: Jakub Słowik, Ugochukwu Ukah, Adam Dźwigała, Michał Pazdan, Alexis Norambuena (87’Euzebiusz Smolarek), Rafał Grzyb, Maciej Gajos , Dawid Plizga, Tomasz Kupisz (81’ Tomasz Kowalski), Dani Quintana, Tomasz Frankowski (63’ Min-Kyun Kim)
Lech Poznań: Jasmin Burić (38’ Krzysztof Kotorowski), Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez, Szymon Drewniak, Rafał Murawski, Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Aleksandar Tonev, (77’ Łukasz Teodorczyk), Bartosz Ślusarski (84’ Mateusz Możdżeń)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.