Ekstraklasa | 2013-04-21 18:00:55 | Nadesłał: Marta Kicińska | Źrodlo: inf. własna
W dzisiejszym spotkaniu Lech Poznań podejmował Zagłębie Lubin. Lechici musieli sobie poradzić bez pauzującego za kartki Aleksandara Toneva, którego zastąpił Vojo Ubiparip oraz Luisa Henriqueza, któremu zmarł ojciec. Panamczyka zastąpił Ivan Djurdjević. Poznaniacy odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo po bramkach Lovrencsicsa, Hamalainena oraz Reissa.
Mecz rozpoczęli Lechici i już w 3. minucie mieli szansę na strzelenia bramki, bowiem z pola karnego uderzał Lovrencsica, ale wprost w Gliwę. Zaraz potem świetną szansę mieli goście, Cotra zagrał do Papadopoulosa, ale w bramce dobrze zachował się Burić, który minutę później musiał wyjąć piłkę z siatki. Rzut rożny rozegrał Pawłowski i wrzucił piłkę w kierunku Papadopulosa, a Burić był przekonany, że Czech dojdzie do piłki. Futbolówki skozłowała i wpadła do bramki. Bośniak próbował wrócić do bramki, ale nie zdążył. Po zdobyciu bramki dłużej przy piłce utrzymywali się goście. W 13. minucie piłkę przejął Trałka, ale jego strzał był kompletnie nieudany. Kilka minut później znakomitą akcją popisał się Hamalainen, który przepuścił piłkę między nogami, a do tej dopadł Lovrencsics i w sytuacji sam na sam nie dał szans Gliwie. Inicjatywę w grze przejęli piłkarze trenera Rumaka, bo w 19. minucie strzał Ubiparipa minął słupek. Na trzecią bramkę spotkania długo nie trzeba było czekać, bo już w 32. minucie Ślusarski precyzyjnie zagrał do Hamalainena, który przymierzył i oddał bardzo celny strzał, że Gliwa musiał po raz drugi wyjąć piłkę z siatki. Atakować próbowali lubinianie, ale w polu karnym skutecznie zagrali obrońcy Kolejorza. Mogło być 3:1 dlaa gospodarzy, ale strzał Ślusarskiego poleciał wprost w bramkarza Miedziowych. Ostatnią, skuteczną akcją popisali się Lechici, ale Ubiparip nie trafił czysto w piłkę i ta poleciała obok bramki.
Drugą połowę zaczęli przyjezdni, ale dość szybko piłkę przejął Kolejorz i próbował skonstruować dobrą, skuteczną akcję. Szansę na wyrównanie mógł mieć Pawłowski, ale źle przyjął piłkę w polu karnym i przejął ją Burić. W drugiej cześć spotkania znacznie dłużej przy piłce utrzymywali się lubinianie. W 63. minucie dobrą akcję mieli gracze Zagłębia, ale sami sobie zmarnowali niezłą akcję. Dwukrotnie próbował Możdżeń, za pierwszym razem fatalnie, za drugim nieco lepiej, ale w bramkarza. Obie drużyny znacznie opadły z sił i w żadnym stopniu nie prezentowały gry z pierwszej połowy. Możdżeń dostał piłkę w polu karnym Zagłębia, zagrał do tyłu i wyłożył futbolówkę Reissowi, który skierował ją do siatki
Lech Poznań – Zagłębie Lubin 3:1 (2:1)
Bramki: 17’ Lovrencsics, 32’ Hamalainen, 88’ Reiss - 5’ Pawłowski
Żółte kartki: Mateusz Możdżeń, Łukasz Trałka, Ivan Djurdjević - Jiri Bilek, Pavel Vidanov
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Lech Poznań: Jasmin Burić, Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Ivan Djurdjević, Łukasz Trałka, Rafał Murawski, Vojo Ubiparip (59’ Mateusz Możdżeń), Kasper Hamalainen (77’ Piotr Reiss), Gergo Lovrencsics, Bartosz Ślusarski (59’ Łukasz Teodorczyk)
Zagłębie Lubin: Michał Gliwa, Dorde Cotra, Bartosz Rymaniak (46’ Csaba Horvat), Aleksandar Tunchev, Pavel Vidanov, Jiri Bilek, Adrian Błąd (74’ David Abwo), Robert Jeż, Szymon Pawłowski, Adrian Rakowski (46’ Łukasz Hanzel), Michal Papadopulos
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.