Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2013-02-24 19:00:09 | Nadesłał: Marta Kicińska | Źrodlo: inf. własna

Lech zaczyna od pewnej wygranej

Fot.: Dawid Ćmielewski

W pierwszej kolejce rundy wiosennej Lech Poznań odniósł pewne zwycięstwo. Poznaniacy na wyjeździe pokonali aż 4:0 Ruch Chorzów. Tym samym zmniejszyli stratę do warszawskiej Legii do jednego punktu.

Lech Poznań do meczu przystąpił w nieco zmienionym składzie niż grał w rundzie jesiennej. Na boisku od pierwszej minuty pojawił się nowy nabytek poznańskiej drużyny, Kasper Hamalainen który rozegrał bardzo dobre spotkanie. W obronie pauzującego za kartki Luisa Henriqueza zastąpił młody Tomasz Kędziora.

Już na samym początku spotkania Fiński pomocnik pokazał, że w rundzie wiosennej poznańska drużyna będzie miała z niego pożytek. Najpierw sam strzelił minimalnie obok słupka, a potem świetnie przyjął piłkę i zagrał do niepilnowanego Ślusarskiego, który w sytuacji sam na sam z Peskoviciem umieścił futbolówkę w bramce. Przez pierwszy kwadrans gry gospodarze mieli problemy z wyjściem z własnej połowy oraz stworzeniu składnej akcji. W 18. minucie Linetty dośrodkował w pole karne, ale tam Tonev trafił w bramkarza, a dobitkę zmarnował Ślusarski. W dalszej części gry chorzowianie zaczęli grać lepiej, częściej przemieszczali się pod pole karne, ale w bramce poznańskiej drużyny pewnie grał dziś Burić. W 32. minucie Trałka próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy, ale Pesković pewnie interweniował. W sytuacji sam na sam znalazł się Hamalainen, ale z odległości 12 metrów uderzył wprost w bramkarza. Ostatnia akcja przed zejściem do szatni należała do poznaniaków. Z autu dośrodkowywał Hamalainen, a w polu karnym chorzowian doszło do dużego zamieszania, gdzie najprzytomniej zachował się Kamiński i ładnym uderzeniem z woleja skierował piłkę do siatki.

Drugą połowę oba zespoły rozpoczęły dość słabo. O ile w wykonaniu poznańskiej drużyny było to do przewidzenia, o tyle gospodarze nieco zaskoczyli. W 56. minucie błąd popełnił Ceesay i sam na sam z Buriciem znalazł się Jankowski, ale uderzył fatalnie i bramkarz poznańskiego zespołu pewnie złapał piłkę. Na boisku pojawił się Łukasz Teodorczyk, który po chwili dośrodkowywał z prawej strony w pole karne. Tam do piłki dopada Baszczyński, strzelając bramkę samobójczą. W 76. minucie z 16 metrów uderzał Teodorczyk, ale Pesković popisał się kapitalną interwencją. W samej końcówce spotkania piękną akcję stworzyła poznańska drużyna. Świetnie zagrał Teodorczyk, a reprezentant Finlandii, bardzo ładnym technicznym uderzeniem - idealnie pod poprzeczkę - zdobył czwartą bramkę.

Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:4 (0:2)

Bramki: - Ślusarski (2’), Kamiński (45’), Baszczyńśki (61’), Hamalainen (87’)

Żółte kartki: Janoszka , Baszczyński, Konczkowski, Tymiński – Tonev, Wołąkiewicz, Teodorczyk

Ruch Chorzów: Pesković, Kikut, Baszczyński, Djokić (Stawarczyk 46’), Konczkowski , Zieńczuk, Lewiński, Tymiński (Starzyński 68’), Janoszka (Chwastek 46’) , Jankowski , Sultes

Lech Poznań: Burić, Kędziora, Ceesay, Kamiński, Wołąkiewicz, Linetty (Możdżeń 86’) , Murawski, Trałka, Tonev (Lovrencsics 69’ ), Hamalainen , Ślusarski (Teodorczyk 58’)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane