Ekstraklasa | 2012-11-30 13:25:25 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: jagiellonia.pl
Jagiellonia Białystok w ostatnim meczu tej rundy w Białymstoku zmierzy się z GKS-em Bełchatów, czerwoną latarnią ligi. Żółto-Czerwoni na własnym obiekcie nie wygrali od 18 sierpnia. Początek meczu w piątek o godzinie 18.
GKS w obecnym sezonie spisuje się bardzo słabo i okupuje ostatnie miejsce w tabeli. Jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż dziesięć porażek. Zaledwie 7 bramek strzelonych i aż 22. stracone. Fatalna sytuacja w górniczym klubie skłoniła działaczy najpierw do zwolnienia trenera Kamila Kieresia, a później tego, który go zastąpił, czyli Jana Złomańczuka. W Bełchatowie czekają na cud dlatego zatrudniono człowieka od zadań specjalnych, świetnie znanego w Białymstoku Michała Probierza. Efekt? Na razie mizerny - zaledwie jeden punkt w dwóch meczach.
Żółto-Czerwoni mają swoje problemy. Tak, jak niegdyś na wyjazdach, tak teraz na własnym obiekcie drużyna nie jest w stanie wygrać. Wielokrotnie już w tej rundzie brakowało naprawdę niewiele, a to odrobiny szczęścia, a to skuteczności. Jeżeli chce się myśleć o godnym pożegnaniu z kibicami, to tym razem nie może zabraknąć niczego. Tym bardziej, że Jagiellonia podejmie najsłabszą drużynę w lidze.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.