Ekstraklasa | 2012-11-21 19:27:04 | Nadesłał: Igor Szczech | Źrodlo: inf. własna
Dzisiejsze media donosiły, jakoby konflikt na linii klub - kibice mógł zostać rozwiązany. Powiedzmy, że konflikt ten rozpoczął się od wydarzeń w trakcie derbowego spotkania z Polonią Warszawa, kiedy to kibice odpalili pirotechnikę i stali w miejscach ewakuacyjnych a ochrona potraktowała ich gazem.
Informacje, które się pojawiły, miały twierdzić, że konflikt który trwa dotyczy głównie używania przez kibiców pirotechniki, która jest zakazana przez obowiązujące przepisy i w wyniku których Klub zapłacił wiele kar pieniężnych w wyniku użycia rac czy petard przez kibiców Legii na terenie stadionu. Klub podobno zobowiązał się, że usunie zakazy stadionowe, jeśli kibice zobowiążą się, do nie używania środków pirotechnicznych podczas trwania meczu, na obiekcie przy Łazienkowskiej.
Konflikt ten jednak ma szersze podłoże i dotyczy również działań podejmowanych przez wojewodę mazowieckiego, który to decydował o częściowym, bądź całkowitym zamykaniu trybuny północnej, tzw. Żylety. Sytuacja ta, nie dotyczy tylko stadionu Legii, ale podobne rozstrzygnięcia miały ostatnio miejsce w Krakowie, gdzie wojewoda małopolski zdecydował o zamknięciu jednej z trybun na stadionie przy Reymonta, przez co kibice Wisły zapowiedzieli, że nie będą prowadzili dopingu.
Jednak w komunikacie SKLW (Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa), którego treść brzmi następująco:
"W związku z informacjami zawartymi w dzisiejszej prasie, SKLW informuje, że aktualnie nie są i nie były prowadzone żadne rozmowy z przedstawicielami klubu, który nie odpowiedział na postawione przez nas publicznie pytania po meczu Legia - Polonia" - informuje SKLW.
"Nasze postulaty są znane i niezmienne. Wbrew publikacjom prasowym kwestia pirotechniki nie należy do najważniejszych z nich. Nie rozumiemy skąd doniesienia o kontaktach ze strony klubu, skoro w oficjalnym komunikacie zarząd oświadczył, że "zawiesza" współpracę z SKLW, stawiając dodatkowo warunki dotyczące składu naszej reprezentacji. Komunikat był publiczny, jeżeli ze strony klubu coś się zmieniło, informacja o tym również powinna być oficjalna. W przyszłości nie chcielibyśmy się dowiadywać z mediów o "prowadzonych rozmowach", w których nie uczestniczymy. Protest trwa.
Możemy tym samym stwierdzić, że daleko jeszcze do jakiegokolwiek porozumienia, co nie jest dobrą informacją dla kibiców, piłkarzy jak i klubu. Drużyna, która walczy o mistrzostwo w tym sezonie, potrzebuje wsparcia ze strony kibiców, w szczególności gdy mecz nie układa się po myśli zawodników stołecznego zespołu, jak choćby ostatnio w spotkaniu z Jagiellonią. Jednak stanowisko kibiców jest jasne i można być pewnym, że do końca tej rundy żadne decyzje nie zostaną podjęte i w meczach z Widzewem i Ruchem ponownie zabraknie dopingu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.