Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-10-26 22:37:44 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna

Przebudzenie Boguskiego

Fot. Wojciech Szymański

Widzew Łódź to zespół, który ostatnio bardzo leży krakowskiej Wiśle. Nie inaczej również było dzisiaj kiedy to grająca słabo od początku sezonu Biała Gwiazda pokonała na wyjeździe zespół Radosława Mroczkowskiego. Bohaterem spotkania został strzelec dwóch bramek dla zwycięzców, Rafał Boguski.

Pierwszą informacją jaka pojawiła się jeszcze przed meczem była ta dotycząca zmiany arbitra. Kontuzjowanego Roberta Małka zastąpił Tomasz Wajda. Młody sędzia z Żywca nie szczędził kartek piłkarzom obu drużyn pokazując aż 11 żółtych i jedną czerwoną.

Sam mecz fantastycznie rozpoczął się dla przyjezdnych, którzy już w pierwszej akcji wyszli na prowadzenie. Po dograniu piłki z prawej strony pola karnego Widzewa świetnie pod bramką znalazł się Boguski, który wepchnął futbolówkę do bramki. Gospodarze odpowiedzieli cztery minuty później kiedy gapiostwo Cezarego Wilka wykorzystał Marcin Kaczmarek, który przejął podawaną z autu piłkę do wiślaka, gracz Widzewa wpadł w pole karne, ale jego strzał odbił Sergei Pareiko. W trzynastej minucie Biała Gwiazda prowadziła już 2:0. Znowu piłka dogrywana była pod bramkę z prawej strony, znowu najlepiej zachował się Boguski, różnica jest tylko taka, że tym razem atakował bliższy słupek, a w pierwszej minucie zamykał akcję na drugim słupku. Łodzianie próbowali zdobyć kontaktowego gola i ta sztuka udała im się w 28. minucie. Koronkową akcję na lewym skrzydle przeprowadzili Mariusz Rybicki z Kaczmarkiem, ten drugi świetnie dośrodkował, a Mehdi Ben Dhifallah strzałem głową nie dał szans estońskiemu bramkarzowi. Wydawało się, że ten gol doda skrzydeł Widzewowi, ale z upływem kolejnych minut gra stawała się coraz ostrzejsza i bardzo rwana.

Tak wyglądała niestety niemal cała druga połowa. Podanie, strata, faul. W taki sposób grano przy alei Piłsudskiego. Najlepszą okazję do strzelenia bramki miał Ben Dhifallah, ale mając przed sobą niemal pustą bramkę trafił w słupek. Była to 52. minuta i śmiało można powiedzieć, że właśnie wtedy zakończyły się prawdziwe piłkarskie emocje. Potem na murawie panował chaos, faule i kartki. Tunezyjczyk w 75. minucie obejrzał swoją drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

Wisła tym samym odniosła swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, a Widzew przegrał drugi mecz z rzędu przed własną publicznością.

Widzew Łódź - Wisła Kraków 1:2 (1:2)
0:1 R. Boguski 1
0:2 R. Boguski 13
1:2 M. Ben Dhifallah 28

Żółte kartki: Mehdi Ben Dhifallah, Marcin Kaczmarek, Princewill Okachi, Jakub Bartkowski, Radosław Bartoszewicz (Widzew Łódź) oraz Gordan Bunoza, Kew Jaliens, Cezary Wilk, Michał Chrapek, Michał Czekaj, Cwetan Genkow (Wisła Kraków).
Czerwona kartka: Mehdi Ben Dhifallah 75 min. za drugą żółtą (Widzew Łódź).
Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec).

Widzew Łódź: Maciej Mielcarz - Łukasz Broź, Thomas Phibel, Sebastian Duda, Jakub Bartkowski (84' Adam Banasiak), Mariusz Rybicki (71' Jakub Kowalski), Sebastian Dudek (77' Mariusz Stępiński), Princewill Okachi, Radosław Bartoszewicz, Marcin Kaczmarek, Mehdi Ben Dhifallah.

Wisła Kraków: Sergei Pareiko - Michał Czekaj, Arkadiusz Głowacki, Kew Jaliens, Gordan Bunoza, Cezary Wilk, Radosław Sobolewski (69' Michał Chrapek), Rafał Boguski (83' Romell Quioto), Maor Melikson (68' Cwetan Genkow), Łukasz Garguła, Ivica Iliev.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane