Ekstraklasa | 2012-10-06 17:38:29 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
W spotkaniu 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało u siebie z Górnikiem Zabrze 1:3. Gole dla zabrzan zdobywali Arkadiusz Milik (dwie) i Prejuce Nakoulma. Honorowe trafienie dla "Górali" zaliczył Damian Chmiel.
Bielszczanie potyczką z Górnikiem Zabrze chcieli zakończyć trwającą już ponad pół roku passę spotkań bez zwycięstwa w T-Mobile Ekstraklasie. Okazało się jednak, że kryzys w klubie z Bielska-Białej zamiast znikać, pogłębia się i coraz trudniej w grze "Górali" doszukać się pozytywów.
Od pierwszych minut spotkania na Stadionie Miejskim mecz toczył się pod dyktando gości. Piłkarze trenera Nawałki od pierwszego gwizdka atakowali i już w 6. minucie mogli prowadzić, jednak strzał Nakoulmy instynktownie wybronił Richard Zajac. Po zawodnikach Podbeskidzia wyraźnie widać było, że presja wyniku "spętała im nogi" i przez długi okres gry nie potrafili zagrozić bramce Łukasza Skorupskiego. Gdy bramkarz szerokiej kadry na mecze Polski z RPA i Anglią nudził się miedzy słupkami, jego vis a vis uwijał się jak w ukropie broniąc kolejne strzały Nakoulmy i Milika. Co nie udawało się z akcji, wyszło wreszcie "Górnikom" po rzucie wolnym. W 33. minucie Seweryn Gancarczyk zagrał przed pole karne, a Arkadiusz Milik potężnym strzałem od poprzeczki otworzył wynik spotkania. Kilka minut później młody napastnik Górnika mógł podwyższyć na 2:0, jednak tym razem mocno przekombinował i bielszczanie uratowali się przed stastą bramki. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
W drugiej odsłonie trener Podbeskidzia Robert Kasperczyk wiedział, że nie ma już czego bronić, więc na boisku, w miejsce niewidocznych Damiana Szczęsnego i Mariusza Sachy, pojawili się Kamil Adamek i Piotr Malinowski. Zanim jednak para "jokerów" zaznaczyła swoją obecność na murawie, goście prowadzili już 2:0. Po szybkiej kontrze i wykorzystaniu błędu obrońców kapitalnie w polu karnym zachował się Milik i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. W 60. minucie spotkania było już w zasadzie po meczu. Fatalną postawę Mateja Nathera w defensywie wykorzystał Prejuce Nakoulma, który płaskim strzałem pokonał Zajaca i podwyższł na 3:0 dla zabrzan. Załamani "Górale" za grę wzięli się dopiero w ostatnich kilku minutach meczu, a honor Podbeskidza uratował wprowadzony w 65. minucie Damian Chmiel, który wykorzystał błąd Łukasza Skoruskiego i dosłownie wepchnął piłkę do bramki gości.
Górnik dzięki zwycięstwu w Bielsku-Białej wciąż jest niepokonany w obecnym sezonie T-Mobile Ekstraklasy i jeśli nadal będzie prezentował taką formę, może urosnąć do roli faworyta w walce o ligowe podium. Podbeskidzie nie wygrało już 15 kolejnego meczu i ciężko przewidzieć jakie losy czekają szkoleniowca "Górali" Roberta Kasperczyka. Dziś jego drużyna była wyraźnie słabsza i tylko nieferasobliwości przyjezdnych zawdzięcza zaledwie trzy stracone bramki.
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA - GÓRNIK ZABRZE 1:3 (0:1)
PODBESKIDZIE: Richard Zajac - Marek Sokołowski, Juraj Dancik, Michal Piter-Bucko, Krzysztof Król - Mariusz Sacha ('46 Piotr Malinowski), Matej Nather, Liran Cohen, Damian Szczęsny ('46 Kamil Adamek) - Robert Demjan, Fabian Pawela ('65 Damian Chmiel)
GÓRNIK: Łukasz Skorupski - Seweryn Gancarczyk, Oleksandr Szeweluchin, Adam Danch, Michael Bemben ('69 Konrad Nowak), Aleksander Kwiek ('84 Wojciech Łuczak), Mariusz Przybylski, Paweł Olkowski, Bartosz Iwan ('79 Krzysztof Mączyński), Prejuce Nakoulma, Arkadiusz Milik
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.