Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-09-30 16:19:07 | Nadesłał: Grzegorz Gawin | Źrodlo: inf.wlasna

Zabrzańska demolka - Śląsk totalnie rozbity

fot.: Anna Szłapa

Zawodnicy Górnika Zabrze pokonali na własnym boisku Śląsk Wrocław 4:1 (1:1). Bramki dla gospodarzy strzelali Nakoulma dwie, Kwiek oraz Milik. Dla gości jedyną bramkę zdobył Piotr Ćwielong, dla którego dzisiejsze warunki do gry były sprzyjające.

Pierwsze minuty toczone były w bardzo szybkim tempie lecz nie przekładało się to na sytuacje bramkowe dla którejś z drużyn. Gdy wydawało się, że to Górnicy są bliżej zdobycia bramki to goście w 13. minucie objęli prowadzenie. Po wyrzucie piłki z autu przez Amira Spahicia piłkę otrzymał Waldemar Sobota. Reprezentant Polski nie wahał się i zagrał prostopadłe podanie do kapitana WKS-u, Sebastiana Mili. Polak w stylu Danijela Ljuboi zagrał futbolówkę piętką. Do piłki dobiegł Piotr Ćwielong i pewnym strzałem z kilku metrów pokonał Łukasza Skorupskiego. Bardzo dobrze zachował się w tej sytuacji Łukasz Gikiewicz, który świetnie zastawił jednego z obrońców dzięki czemu Ćwielong miał łatwiejszą drogę do zdobycia bramki.

Po dwudziestu minutach dosyć sennej i przeciętnej gry z obu stron w końcu obudzili się gospodarze, którzy wyrównali stan tej rywalizacji. Prejuce Nakoulma przeprowadził bardzo dobrą akcję. Gdy słynny "Prezes" wpadł w pole karne wycofał piłkę na 16. metr gdzie czekał już Bartosz Iwan. Strzał zawodnika Górnika został jednak zablokowany. Do futbolówki dopadł Aleksander Kwiek i mierzonym strzałem pokonał Mariana Kelemena.

Do przerwy żadna z drużyn nie przeprowadziła już groźnej akcji i do przerwy oba zespoły schodziły z remisem 1:1.

Żaden z trenerów nie zdecydował się dokonać zmian podczas przerwy. Lepiej w drugą odsłonę weszli gospodarze, którzy już 3 minuty po wznowieniu gry objęli prowadzenie. Gancarczyk wrzucał piłkę w pole karne, fatalny błąd popełnił Marian Kelemen, który wypuścił piłkę z rąk. Futbolówkę przejął Prejuce Nakoulma, który przerzucił grę na drugą stronę pola karnego. Tam był już Paweł Olkowski i po chwili zrewanżował się swojemu koledze z zespołu. Nakoulma gdy dostał piłkę na około 3. metr bez problemów zapakował piłkę w siatce.

Minęło niecałe 20 minut i Górnik po raz kolejny mógł cieszyć się ze zdobycia bramki. Prejuce Nakoulma przejął piłkę po błędzie Pawelca i popędził w stronę bramki gości. Zawodnik rodem z Burkina Faso zdecydował się na oddanie strzału z 16. metra i udało się. Nakoulma pokonał Kelemena i zanotował swoje drugie trafienie w tym meczu. Był to zarazem dopiero drugi gol napastnika Górnika w tym sezonie.

W 74. minucie na placu gry pojawił się młody Gabriel Nowak, który od razu dał o sobie znać kibicom. Przeprowadził fantastyczną akcję po prawej stronie i zagrał w pole karne do Milika. Napastnik Zabrzan zwodem oszukał jednego z defensorów gości i spokojnie pokonał Kelemena. To jest nokaut.

Do końca spotkania na murawie w Zabrzu nie wydarzyło się nic wartego uwagi i obie drużyny zeszły do szatni. Zawodnicy Górnika Zabrze rozbili w pył Mistrzów Polski. Jest to drugie zwycięstwo gospodarzy w tym sezonie.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 4:1 (1:1)
0:1 Piotr Ćwielong 13'
1:1 Aleksander Kwiek 37'
2:1 Prejuce Nakoulma 48'
3:1 Prejuce Nakoulma 66'
4:1 Arkadiusz Milik 76'

Górnik Zabrze: Skorupski - Bemben, Szeweluchin, Danch, Olkowski - Gancarczyk (Nowak 74'), Przybylski, Iwan (Łuczak 82'), Kwiek (Oziębała 82'), Nakoulma - Milik

Śląsk Wrocław:Kelemen- Spahić (Mraz 58'), Grodzicki, Jodłowiec, Pawelec (Socha 70') - Ćwielong (Patejuk 89'), Elsner, Mila, Kaźmierczak, Sobota - Gikiewicz

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane