Ekstraklasa | 2012-09-26 14:32:20 | Nadesłał: Anna Szłapa | Źrodlo: gksbelchatow.com
Naciągnięte więzadło poboczne strzałkowe i krwiak wokół kontuzjowanego miejsca - tak przedstawiała się sytuacja w kolanie Michała Maka po meczu pucharowym z Termaliką.
- Bardzo się cieszę, że wszystko wraca do normy – mówi Michał Mak. Dziś robiłem „tlenówkę”, na środę mam zaplanowane skippingi a w czwartek chciałbym wejść w trening wyrównawczy, by dać sobie szansę na wejście do kadry GKS na mecz z Koroną. Wszystko zależy od najbliższych godzin i ostatecznej diagnozy. Może sobotnim występem sprawię sobie mały prezent na imieniny? Bardzo chcę grać, zbyt wiele mnie już ominęło. Rozmawiałem dziś z Maćkiem Wiluszem i cieszę się, że i u niego informacje są dobre. W środę operację barku przejdzie mój brat.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.