Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-08-25 17:42:30 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna

Widzew bez respektu

Fot.: Mateusz Czarnecki

Mało kto spodziewał się, że po pierwszych dwóch kolejkach i starciach z mistrzem i wicemistrzem Polski osłabiony Widzew będzie miał sześć punktów. Tak jednak się stało i podopieczni Radosława Mroczkowskiego spokojnie mogą przygotowywać się do kolejnego spotkania.

W mecz zdecydowanie lepiej weszli goście w których składzie doszło do czterech zmian w porównaniu ze spotkaniem sprzed tygodnia. Już w piątej minucie Arkadiusz Piech bardzo łatwo odebrał piłkę Princewillowi Okachiemu, spokojnie minął dwóch kolejnych widzewiaków, ale jego strzał śmiało można nazwać podaniem do Macieja Mielcarza. Kapitan gospodarzy drugi pojedynek z Piechem wygrał już cztery minuty później kiedy to snajper chorzowian dostał piłkę pod samą bramkę od Żelijko Djokicia, ale strzelił prosto w bramkarza. W dwunastej minucie pierwszą niezłą akcją błysnęli łodzianie. Po zaskakującym rozegraniu rzutu rożnego piłka znalazła się w polu karnym, ale tam była za wysoko dogrywana do atakujących bramkę widzewiaków, a po ponownym wstrzeleniu jej w pole karne faul w ofensywie popełnił Thomas Phibel. Po upływie kwadransa gry Ruch miał szansę na trzeciego gola i jasno trzeba powiedzieć, że wicemistrzowie Polski powinni mieć te trzy gole na swoim koncie. Tym razem Piech wyciągnął z bramki Mielcarza, podał do Macieja Jankowskiego, który strzelając do pustej niemal bramki trafił w obrońcę... Od tego momentu gra się wyrównała. Dopiero w 30 minucie Mehdi Ben Dhifallah zatrudnił Michala Peskovica, ale golkiper gości świetnie sparował piłkę na rzut rożny, po którym Tunezyjczyk nie trafił do bramki z około trzech metrów. W 42. Widzew przeprowadził akcję, która zakończyła się rzutem karnym, a w konsekwencji bramką. Najpierw jedną z wielu długich piłek zagrał Jakub Bartkowski, a wbiegającego w pole karne Łukasza Brozia sfaulował Pesković. Rzut karny na bramkę zamienił Ben Dhifallah. Do przerwy, przy ogromnej dozie szczęścia, prowadzili więc gospodarze.

Jeżeli ktoś spodziewał się, że w drugiej połowie Ruch rzuci się do huraganowych ataków to mógł czuć się zawiedziony. Tak naprawdę jedyną godną odnotowania akcją w ataku podopiecznych Tomasza Fornalika był strzał głową Marka Zieńczuka z 54. minuty, łatwo sparowany przez Mielcarza. Łodzianie kontrolowali grę, nie rzucając wszystkiego na szalę. W tej taktyce bardzo im pomógł Djokić, który zamiast piłkę kopnął Radosława Bartoszewicza w klatkę piersiową za co obejrzał w 63. minucie czerwoną kartkę. Od tego momentu goście absolutnie przestali istnieć w ataku, a gospodarze grali swoją grę. W 86. minucie wprowadzony w drugiej połowie Mariusz Stępiński trafił w poprzeczkę, szkoda tylko, że strzelał ręką. Dwie minuty później niemal pewne stało się to, że Ruch przegra drugi mecz w sezonie. Faul przebywającego na boisku od 73 minuty Macieja Sadloka na Mariuszu Rybickim nie mógł się zakończyć inaczej niż czerwoną kartką dla tego pierwszego. To było klasyczne "cięcie równo z trawą". Faulowany w tej sytuacji Rybicki zrewanżował się w najlepszy możliwy sposób w 91. minucie ustalając wynik meczu na 2:0. Jednak gola zdobył z pozycji spalonej.

Tym samym młody, składany na prędce, zespół Widzewa zdobył drugi skalp w tym sezonie i po dwóch kolejkach ma komplet punktów. W Łodzi nie ma jednak czasu na euforię, bo z sześcioma punktami to spada się z ligi na koniec sezonu, ale te sześć oczek daje możliwość spokojnej pracy w oczekiwaniu na kolejny mecz ligowy.

Widzew Łódź - Ruch Chorzów 2:0 (1:0)
1:0 M. Ben Dhifallah 43 (k)
2:0 M. Rybicki 90

żółte kartki: Thomas Phibel, Mariusz Stępiński - Marek Zieńczuk, Marcin Malinowski, Arkadiusz Piech.
czerwone kartki: Żeljko Djokić 63', Maciej Sadlok 88 (obaj Ruch).
sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
widzów: 4000.

Widzew: Maciej Mielcarz, Łukasz Broź, Hachem Abbes, Thomas Phibel, Jakub Bartkowski, Alex Bruno (65' Adrian Pietrowski), Sebastian Dudek (79' Mariusz Rybicki), Radosław Bartoszewicz, Marcin Kaczmarek, Princewill Okachi, Mehdi Ben Dhifallah (61' Mariusz Stępiński)

Ruch: Michal Pesković, Żeljko Djokić, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski, Igor Lewczuk, Łukasz Janoszka, Marcin Malinowski (56' Paweł Lisowski), Filip Starzyński (73' Maciej Sadlok), Marek Zieńczuk, Arkadiusz Piech, Maciej Jankowski (62' Grzegorz Kuświk)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane