Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-08-18 21:40:20 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: inf. prasowa

Prezentacja "Brunatnych"

fot.: Mateusz Czarnecki

Takiej prezentacji drużyna PGE GKS Bełchatów jeszcze nie miała. Po raz pierwszy przedsezonowa impreza dla kibiców odbyła się w centralnym punkcie miasta – Placu Narutowicza i to był strzał w dziesiątkę!

Frekwencja podczas piątkowego pikniku zaskoczyła samych organizatorów.

- Nie wiedzieliśmy tak naprawdę jak to wszystko wypali – opowiada rzecznik klubu Michał Antczak. Mieliśmy jednak przeczucie, że wyjście do miasta będzie dobrym ruchem i nie myliliśmy się. To wspaniałe miejsce, by pokazać nie tylko kibicom, ale i osobom, które w piątkowe popołudnie zjawili się na Placu Narutowicza, że GKS Bełchatów to nie tylko mecze pierwszej drużyny w weekend, że to instytucja, która spaja tysiące ludzi i daje z jednej strony radość i rozrywkę a z drugiej strony spełnia ważna rolę publiczną. Mam nadzieję, że tłumy jakie dziś pojawiły się na Placu Narutowicza natchną nasze drużyny do jeszcze większej walki o swoje cele.

Na dwa dni przed niezwykle trudnym meczem w Krakowie 26-osobowa kadra „Brunatnych” ekipa GKS miała okazję zaprezentować się i spotkać ze swoimi kibicami. Dzięki uprzejmości Prezydenta Miasta Bełchatowa impreza okalała Miejskie Centrum Kultury i zgromadziła przez blisko cztery godziny kilka tysięcy osób, które skorzystały nie tylko z możliwości zobaczenia i porozmawiania z zawodnikami, ale i licznych atrakcji, jakie przygotowali organizatorzy „II Pikniku Rodzinnego z GKS” i prezentacji, czyli klub i Stowarzyszenie Sympatyków GKS Bełchatów.

A tych było wiele. Zanim przed godz. 21 na scenę weszła drużyna PGE GKS Bełchatów już od o 18 można było bawić się w namiocie Sektora Rodzinnego, gdzie animatorki prowadziły zajęcia i konkursy z najmłodszymi uczestnikami pikniku. Pomalowane z klubowe barwy dzieciaki mogły m.in. malować, rysować czy uczyć się korzystania z bębna i megafonu.

Kilkanaście metrów dalej usytuowane zostało stoisko z klubowymi gadżetami, gdzie kibice mogli kupić m.in. produkty przygotowane na okazję 35-lecia GKS Bełchatów. Tuż obok uczestnicy pikniku mieli wyjątkową okazję, by obejrzeć archiwalne kroniki ze zdjęciami oraz kolekcjonerską wystawę historycznych produktów spikera GKS, Sławomira Jasitczaka. Namiot ze swoimi gadżetami mieli także kibice, którzy organizowali się także na wyjazd do Krakowa i przygotowywali na pierwszy mecz przy Sportowej z Wisłą. Sympatycy rozłożyli także wielką flagę z herbem klubu, na której można było składać podpisy.

Nieoczekiwanie jedną z większych atrakcji pikniku była ogromna mata zapaśnicza o rozmiarach 8 na 8 metrów, na której trener Andrzej Olczyk przeprowadził pokazową rozgrzewkę, trening i walki, w których każdy mógł wziąć aktywny udział.

Po Placu Narutowicza także krążyła maskotka klubu – Mamut, której nową odsłonę kibice mogli zobaczyć właśnie podczas piątkowej zabawy. Mamutowi towarzyszył czasami Miś – maskotka jednego ze sponsorów GKS - Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Na głównej scenie przy MCK odbyły się m.in. konkursy klubu i SSGB, dwa zupełnie nowe i wybuchowe występy Cheerleaders Bełchatów oraz koncerty hiphopowe bełchatowskich wykonawców.

Przed godziną 20 rozpoczęły się prezentacje wszystkich grup młodzieżowych GKS „Bełchatów” SSA. To wydarzenie miało miejsce po raz pierwszy w historii klubu. Bardzo przejętych i dumnych chłopców od rocznika 2005 pojawiło się na scenie MCK ponad dwustu. Po grupach juniorskich kibicom zaprezentowali się także zawodnicy PGE GKS Bełchatów U-21 (Młoda Ekstraklasa) oraz zapaśnicy, którzy każdego roku przywożą z zawodów worek medali.

Na gorące zakończenie wieczoru po energetyzującym występie cheerleaderek na scenie pojawiła się 26-osobowa kadra pierwszego zespołu PGE GKS Bełchatów oraz sztab trenerski i medyczny. Swoje myśli kibicom przekazali nowi zawodnicy w ekipie „Brunatnych”, w tym Raul Gonzalez, który powoli poznaje polski język a także kapitan Grzegorz Baran, trener Kamil Kiereś i prezes Marcin Szymczyk. Sternik klubu w gorącym wystąpieniu zapowiedział, że pomimo trudności GKS Bełchatów będzie nadal liczył się na piłkarskiej mapie.

Pod wrażeniem wieczornej prezentacji byli także zawodnicy i trenerzy PGE GKS Bełchatów.

- Jestem tu kilka lat i takiej imprezy przed nowymi rozgrywkami nie pamiętam. Poprzednio tylu kibiców widziałem podczas gali po zdobyciu wicemistrzowskiego sezonu - powiedział pomocnik „Brunatnych” Tomasz Wróbel.

Po sesji zdjęciowej giekaesiacy zeszli do swoich sympatyków, by porozmawiać o nowym sezonie, rozdać autografy i pozować do zdjęć.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane