Ekstraklasa | 2012-08-18 17:58:35 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Do trzech razy sztuka mówi popularne przysłowie. Widzew po raz trzeci z rzędu inaugurował rozgrywki ekstraklasy od starcia z mistrzem Polski po dwóch remisach kolejno z Lechem Poznań i krakowską Wisłą łodzianie wreszcie pokonali aktualnego obrońcę tytułu, Śląska Wrocław, 2:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Sebastian Dudek i Łukasz Broź.
Przed starem nowego sezonu oba zespoły przemeblowały przede wszystkim linie defensywne. Jak wygląda obrona wrocławian pokazały mecze w europejskich puchar, Widzew natomiast zanotował falstart w Pucharze Polski. Pierwsza połowa na pewno nie porwała na kolana nie tylko nieliczną publiczność na stadionie przy al. Piłsudskiego, ale też widzów, którzy oglądali te zawody w telewizji. Poza dosłownie trzema sytuacjami nie działo się zbyt wiele. W dziesiątej minucie przed szansą na gola stanął debiutujący w lidze młody Brazylijczyk Alex Bruno. Otrzymał on dobre podanie od Sebastiana Dudka, ale w sytuacji sam na sam z Marianem Kelemenem przestrzelił. Szansę na wpakowanie piłki do siatki miał jeszcze Mehdi Ben Dhifallah, ale nie sięgnął futbolówki. Pięć minut później na prowadzeniu powinni być goście. Mateusz Cetnarski otrzymał piłkę tuż pod bramką Macieja Mielcarza, ale strzelił za lekko i kapitan Widzewa bez problemu złapał piłkę. W 22. minucie Ben Dhifallah otrzymał dobrą, otwierającą drogę do bramki piłkę, ale przegrał pojedynek z Kelemenem, który wyłuskał mu piłkę spod nóg. Tunezyjczyk domagał się jeszcze rzutu karnego, ale nie miał ku temu żadnych podstaw. W 41. minucie słowacki bramkarz Śląska popełnił błąd przy dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale niebezpieczeństwo pod bramką zażegnał Rafał Grodzicki. Do przerwy więc oba zespoły schodziły do szatni przy wyniku bezbramkowym
Druga część meczu przyniosła o wiele więcej emocji i przede wszystkim bramki. Wynik spotkania otworzył Sebastian Dudek, który poprzednie siedem sezonów występował w ekipie z Dolnego Śląska. Pomocnik Widzewa otrzymał dobre podanie pod bramkę wrocławian od Jakuba Bartkowskiego i przy odrobinie szczęścia skierował piłkę do bramki. Śląsk odpowiedział strzałem Cetnarskiego, ale w sam środek bramki. W 73 minucie świetnym, długim podaniem do Marcina Kaczmarka popisał się Bartkowski, popularny Kaka sam chciał zakończyć akcję strzałem, który obronił Kelemen, ale gdyby poczekał chwilę i podał do Mariusza Stępińskiego to młody napastnik łodzian miałby przed sobą niemal pustą bramkę. Widzewiacy nie rozpamiętywali jednak tej sytuacji zbyt długo bo już w następnej akcji gola na 2:0 zdobył Łukasz Broź. Urodzony w Giżycku obrońca dobrze znalazł się z prawej strony i plasowanym strzałem w długi róg pokonał Kelemena. Była 74. minuta. Dwie minuty później przed szansą na kontaktowego gola stanął Waldemar Sobota, na jego nieszczęście jednak przestrzelił. Jednak już w 79. minucie goście dopięli swego. Po dośrodkowaniu z prawej strony Roka Elsnera strzałem głową pokonał Macieja Mielcarza Przemysław Kaźmierczak. Mistrzowie Polski próbowali pójść za ciosem, dobrze z dystansu strzelał Elsner, ale Mielcarz pewnie sparował to uderzenie. Końcówka należała do gospodarzy, swoje szanse na podwyższenie wyniku mieli Mariusz Rybicki i Princewill Okachi, ale nie zdołali trzecim golem przypieczętować wygranej Widzewa. Ostatecznie jednak trzy punkty zdobyli podopieczni Radosława Mroczkowskiego i jasno trzeba napisać, że zasłużyli na nie dużo bardziej niż goście z Wrocławia.
Warto odnotować dobre zmiany, które dali rezerwowi Widzewa. Zarówno Mariusz Stępiński, Mariusz Rybicki jak i Adrian Pietrowski wnieśli dużo ożywienia i walki o każdą piłkę w szeregi łodzian. Ich postawa na pewno może napawać kibiców czterokrotnych mistrzów Polski nadzieją, że ci młodzi chłopcy wkrótce mogą stać się wiodącymi postaciami tej drużyny.
Widzew Łódź - Śląsk Wrocław 2:1 (0:0)
1:0 S. Dudek 56
2:0 Ł. Broź 74
2:1 P. Kaźmierczak 79
żółte kartki: Kaczmarek - Kowalczyk, Patejuk.
sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
widzów: 3000.
Widzew: Maciej Mielcarz - Łukasz Broź, Hachem Abbes, Thomas Phibel, Jakub Bartkowski, Alex Bruno (75' Mariusz Rybicki), Sebastian Dudek (76' Adrian Pietrowski), Radosław Bartoszewicz, Marcin Kaczmarek, Princewill Okachi, Mehdi Ben Dhifallah (68' Mariusz Stępiński).
Śląsk: Marian Kelemen - Tadeusz Socha, Rafał Grodzicki (65' Waldemar Sobota), Marcin Kowalczyk, Marek Wasiluk (90+1 Amir Spahić), Tomasz Jodłowiec, Przemysław Kaźmierczak, Rok Elsner, Sylwester Patejuk (78' Piotr Ćwielong), Mateusz Cetnarski, Johan Voskamp.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.