Ekstraklasa | 2012-04-23 20:32:28 | Nadesłał: Grzegorz Gawin | Źrodlo: inf. własna
Korona Kielce pokonała ŁKS Łódź 2:0 w ostatnim meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Dla gości bramki strzelił Paweł Sobolewski i Artur Lenartowski. Po tej wygranej podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przesunęli się na 5. miejsce w tabeli. ŁKS natomiast jeszcze bardziej osiadł w strefie spadkowej i walka o utrzymanie będzie naprawdę trudna
Początek meczu nie należał do tych najlepszych. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć groźnego ataku na bramkę przeciwnika. W ósmej minucie to się jednak zmieniło. Obrońca gości zagrał długą piłkę w stronę Pawła Sobolewskiego. Do piłki wyszedł bramkarz gospodarzy, Pavle Velimirović jednak popełnia fatalny błąd i futbolówkę przejął zawodnik gości. Nie zmarnował okazji i wpakował piłkę do bramki Łodzian.
Kolejna ciekawa sytuacja miała miejsce w 18. minucie spotkania. Paweł Sobolewski, strzelec pierwszej bramki dorzucił piłkę w pole karne ŁKS-u, a tam był już Artur Lenartowski, który wygrał pojedynek w powietrzu z Antonim Łukasiewiczem. Piłka wpadła pod poprzeczkę bezradnego Velimirovicia. Korona prowadziła już 2:0.
Po tej bramce ożywili się gospodarze, którzy zaczęli wykazywać chęć ofensywnej gry. Już 10 minut po stracie drugiej bramki mogli strzelić kontaktowego gola. Fantastycznie dośrodkował Maciej Iwański lecz inny z weteranów, Wojciech Łobodziński fatalnie przestrzelił. To była zdecydowanie najlepsza okazja Łodzian.
Już minutę później mogliśmy obserwować dobrą akcję gospodarzy. Grzegorz Bonin fantastycznie minął dwóch obrońców Korony. Chwilę później oddał strzał, który minimalnie minął słupek bramki Pilarza.
Tuż przed przerwą gospodarze stworzyli sobie kolejną, świetną okazję do zdobycia bramki. Wojciech Łobodziński popędził skrzydłem, wpadł w pole karne i mądrze odegrał do Grzegorza Bonina. Ten drugi jednak uderzył wprost w golkipera gości.
Arbiter doliczył 2 minuty do regulaminowych 45. W tym czasie ŁKS jeszcze raz groźnie zaatakował. Grzegorz Bonin bardzo dobrze zagrał piłkę w pole karne gości lecz Pilarz w ostatniej chwili 'zdjął' piłkę z nóg Saganowskiego. Chwilę później Łodzianie dopięli swego i strzelili bramkę. Sędzia jej jednak nie uznał dopatrując się pozycji spalonej Łobodzińskiego.
Do przerwy utrzymał się wynik 2:0 dla Korony Kielce.
Druga połowa rozpoczęła się tak jak kończyła się pierwsza czyli od ataków gospodarza. Przez pierwszy kwadrans Korona została zepchnięta na własną połowę. Z ataków podopiecznych Piotra Świerczewskiego jednak nic nie wynikało i dwubramkowa przewaga nadal się utrzymywała. Groźnych sytuacji jednak się nie doczekaliśmy.
W 70. minucie ŁKS stworzył sobie całkiem niezłą sytuację. W parterze świetnie powalczył Wojciech Łobodziński i dośrodkował w pole karne. Strzał Łukasiewicza został zablokowany a Klepczarek uderzył wprost w Pilarza.
Następne minuty to kolejne lecz nieskuteczne ataki beniaminka. W większości sytuacji brakowało ostatniego podania. W 83. minucie gospodarze jednak sami postawili się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Drugą żółtą kartkę za faul taktyczny obejrzał Antoni Łukasiewicz i musiał opuścić boisko. Przez ostatnie 10 minut Korona grała w przewadze.
W 89. minucie podopieczni Leszka Ojrzyńskiego stworzyli sobie jedyną sytuację w drugiej odsłonie spotkania. Obrońcy ŁKS-u popełnili błąd w kryciu, który skrzętnie chciał wykorzystać Jamróz. Napastnik gości, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku miałby świetne wejście jednak przestrzelił i goście musieli obejść się smakiem.
Do drugiej połowy arbiter spotkania Szymon Marciniak doliczył trzy minuty. W tym czasie nie wydarzyło się nic godnego uwagi i mecz zakończył się wygraną Korony Kielce 2:0.
ŁKS Łódź - Korona Kielce 0:2
0:1 Paweł Sobolewski 8'
0:2 Artur Lenartowski 17'
Antoni Łukasiewicz czerwona kartka 83'
ŁKS Łódź : Velimirović - Sasin, Łabędzki, Klepczarek, Gercaliu (Stąporski 81') - Łobodziński, Łukasiewicz, Iwański (Kujawa 62'), Bonin, Gancarczyk (Romańczuk 78') - Saganowski
Korona Kielce: Pilarz - Golański, Malarczyk, Kijanskas, Lisowski - Kuzera (Bąk 44'), Vuković, Jovanović, Lenartowski (Lech 75'), Sobolewski - Gołębiewski (Jamróz 88')
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.