Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-04-22 17:35:42 | Nadesłał: Grzegorz Gawin | Źrodlo: inf. własna

Marcin Żewłakow: Na Euro jestem za stary

Fot.: Mateusz Czarnecki

Kilka dni temu Marcin Żewłakow dla Przeglądu Ligowego opowiedział o swoich jak również i brata piłkarskich początkach. Nie zostały pominięte kwestie pozaboiskowe, które miały i mają wpływ na obecną sytuację napastnika GKS-u Bełchatów.

Marcin, rozpocznijmy od początków Twojej kariery. Wraz z Michałem grałeś w Drukarzu Warszawa jak również Marymoncie Warszawa. Jak Wasze początki się układały. Któryś z Was się wyróżniał? Widać było pomiędzy braćmi duże różnice?

- Szczerze mówiąc to nie było widać, który z nas ma większy potencjał. Obaj graliśmy na ataku. Ja jednak byłem centralnym napastnikiem a Michał operował z boku. Jego zadaniem było dogrywanie piłek i mniej bramek strzelał. Wiadomo, różne fazy były. Raz ja grałem w podstawowym składzie i strzelałem bramki, a innym razem Michał rozpoczynał mecz gdy ja musiałem obserwować to z ławki.

Wraz z bratem wyjechałeś w 1998 roku na podbój Europy. Pierwszym klubem był KSK Beveren. Rok później przyszła kolej na Mouscron. Ciężko było?

- Oj tak. Było bardzo ciężko. Wydaje mi się, że gdybym sam wyjechał to nie udałoby mi się podołać wyzwaniu jakim jest gra na zdecydowanie wyższym poziomie niż w Polsce. Obaj sobie jednak pomagaliśmy i udało nam się przetrwać najcięższy okres czyli początek w nowym klubie. Z perspektywy czasu nie żałuję jednak swojej decyzji.

Przed Wami na europejskich boiskach szaleli inni bliźniacy, a dokładnie Ronald i Frank de Boer. Były takie momenty, że porównywaliście się do nich?

- Bracia de Boer osiągnęli dużo więcej od nas. Jednak jest pewne podobieństwo. Ten z formacji defensywnej był lepszy od tego, który grał przed nim. Nie było jednak dużo momentów abyśmy porównywali się do tego słynnego duetu. Kilka razy zdarzyło się to fakt, ale bardziej w formie żartów.

Czy zatem któryś z nich jest Twoim idolem? Może jednak ktoś inny?

- Nie, żaden z nich. Ja mam trzy piłkarskie autorytety - Boniek, van Basten i Szewczenko. Zbigniewa Bońka udało mi się poznać osobiście i poza boiskiem również jest to człowiek godny naśladowania. Dwaj pozostali to futbolowi geniusze.

Udało Ci się może poznać van Bastena albo Szewę osobiście ?

- Niestety nie. Raz tylko grałem przeciwko Andrijowi w barwach reprezentacji. Było to fantastyczne uczucie. Po meczu podszedł jednak do Emmanuela Olisadebe i zaproponował mu wymianę koszulkami. Ja musiałem poczekać aż Michał mi ją 'załatwił'. Do Marco van Bastena chyba wstydziłbym się odezwać. Nie wiem też co miałbym powiedzieć do niego.

2005 rok, Milan gra z Liverpoolem w finale Ligi Mistrzów. Komu kibicowałeś? Liverpoolowi i Jerzemu Dudkowi czy Rossonerim z Szewczenką w składzie?

- Szczerze mówiąc w tym meczu sytuacja była komfortowa. Wygrałby Ukrainiec byłbym szczęśliwy, wygrał Dudek również nie mogłem narzekać. Patrząc na jego interwencje w rzutach karnych oraz to jak zatrzymał napastnika Milanu w ostatnich minutach dogrywki to trzeba przyznać, że zasłużenie wygrali tamten finał.

Zostając przy różnego typu sympatiach. Jakiemu klubowi kibicujesz?

- Zdecydowanie Real Madryt. Nie mają na to wpływu ich dobre wyniki w tym sezonie. Od wielu lat im kibicuję. Wierzę, że uda im się wygrać hiszpańską La Liga jak również rozgrywki Ligi Mistrzów.

Powróciłeś do Polski po dwunastu latach. GKS był jedyną opcją czy jeszcze inne kluby się Tobą interesowały?

- Kilka klubów się mną interesowało. Jednym z nich była Polonia Warszawa, do której bardzo chciałem przejść. Dostałem od prezesa Wojciechowskiego propozycję kontraktu. Paweł Janas, który wtedy był trenerem 'Czarnych Koszul' doradził mi abym wszystko sprawdził u prawnika. Zrobiłem jak radził i nie było większych nieścisłości. Gdy przyjechałem na Konwiktorską aby podpisać kontrakt okazało się, że Józef Wojciechowski nie chce już mnie zatrudnić. Wtedy do Polonii trafił Artur Sobiech. Wydaje mi się, że miałem być jedynie 'motywatorem' Sobiecha. Bardzo mnie to zabolało.

Gdybyś teraz dostał propozycję przejścia do Legii Warszawa to zmieniłbyś klub na lokalnego rywala Polonii?

- Oczywiście, że tak. Głównym powodem byłaby jednak obecność mojego brata w tym klubie. Chciałbym zakończyć karierę w jednym zespole z Michałem. Byłoby to naprawdę świetne zwieńczenie naszej kariery. Razem zaczynaliśmy, razem moglibyśmy skończyć.

Jesteśmy już przy polskiej lidze. Kto według Ciebie zostanie mistrzem? Kogo chciałbyś widzieć w tej roli?

- W mojej opinii Legia Warszawa. Jest to klub, który aktualnie gra najlepszą piłkę w Polsce i ma najwięcej do zaoferowania . Poza tym mają stadion, który pozwoliłby gościć świetne kluby z Europy. Świetny stadion, bardzo dobrzy zawodnicy. Idealny kandydat na mistrza.

Jako zawodnik GKS-u jesteś jednak jeszcze zaangażowany w ligowe rozgrywki. Macie całkiem niezłą przewagę nad strefą spadkową. Czujecie się zatem pewni utrzymania w lidze czy jeszcze ta presja na was ciąży?

- Jeszcze żadnej pewności nie ma. Kolejne trzy punkty by nam dały spokój. Wygrana z Jagiellonią ułatwiła sprawę, ale jeszcze napisu meta nie widać. Musimy walczyć do końca i nie pozwolić na rozprężenie.

Bramka przeciwko Jagielloni była jedną z piękniejszych w Twojej karierze. Liczysz może, że znajdzie się ona wśród trzech najlepszych tego sezonu?

- Szczerze mówiąc nie myślałem o tej bramce w tych kategoriach. W szatni koledzy powiedzieli mi, że to była bramka tygodnia. Ja tylko kopnąłem tę piłkę, ona ładnie poleciała i z trybun mogła się podobać. Ja jednak cieszę się, że ten gol 'napoczął' Jagiellonię i udało nam się zdobyć trzy punkty.

Jak do tej pory w tym sezonie zdobyłeś 5 bramek. Masz jakiś cel związany ze swoją skutecznością na koniec tego sezonu ?

- Nie mam takich celów. Liczę na to, że strzelę jeszcze jakieś bramki w tym sezonie lecz podstawą jest utrzymanie Bełchatowa w Ekstraklasie. Nie przedkładam swoich indywidualnych osiągnięć nad wyniki mojego klubu.

W czerwcu kończy się Twój kontrakt z Bełchatowem. Co dalej ? Zostajesz w Bełchatowie? Masz już jakieś propozycje z innych klubów? Może kolejny wyjazd za granicę?

- Niczego nie wykluczam. Na razie mój menadżer kontaktuje się ze mną w sprawie ewentualnego regionu, w którym chcę grać. Oficjalnie jednak nikt ze mną się nie rozmawiał. W Bełchatowie raczej nie zostanę. Na ten moment nikt nie przedstawił mi propozycji przedłużenia kontraktu więc od czerwca będę wolnym zawodnikiem. Kolejnego wyjazdu za granicę nie wykluczam. Jeżeli znajdzie się oferta, która mnie zainteresuje to czemu nie?

Sezon zbliża się ku końcowi, Euro już blisko. Kadra nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona. W ataku oprócz Roberta Lewandowskiego nie ma murowanego kandydata na tę pozycję. Masz jeszcze nadzieję na ostatnią wielką imprezę w Twojej karierze?

- Nie, ja już nie patrzę pod tym kątem. Mam 36 lat, najlepszy okres gry za sobą i lepiej dać szansę innym. W naszej rodzimej lidze jest taki Arkadiusz Piech, który mógłby być jako ten wchodzący z ławki. Ma naprawdę duże umiejętności i ja bym go widział w kadrze na Euro.

Michał w jednym z wywiadów wyznał iż chętnie stworzyłby z Tobą duet trenerski. Co Ty o tym sądzisz? Tak samo jesteś do tego ustosunkowany?

- Nie jest to zły pomysł. Michał jednak jest sprytny i wymyślił iż ja będę jako pierwszy trener. Ja miałbym zajmować się rozmowami z mediami, konferencjami prasowymi i na mnie spadałyby wszystkie konsekwencje. Michał byłby drugim trenerem. Do tego chciałby Artura Boruca jako trenera bramkarzy.

Gdyby jednak to nie wypaliło to czym chciałbyś się zajmować po zakończeniu kariery piłkarskiej?

- Ciężko mi teraz o tym mówić. Nie wiem. Może jako komentator? Wraz z Dariuszem Szpakowskim będę miał przyjemność komentować 3 mecze podczas Mistrzostw Europy w Polsce. Idealnym przetarciem będzie finał Pucharu Polski w Kielcach, również z Dariuszem Szpakowskim. Zobaczymy jak się w tym będę czuł.
Moim hobby są wina więc alternatywa jest. Na razie jednak muszę się kształcić w tej materii.


Rozmawiał: Grzegorz Gawin

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane