Ekstraklasa | 2012-04-22 16:18:54 | Nadesłał: Michał Kokoszkiewicz | Źrodlo: inf. własna
KGHM Zagłębie Lubin zremisowało na własnym obiekcie z PGE GKS Bełchatów 1:1 po trafieniach Grzegorza Barana i Adama Banasia. Wynik ten sprawił, iż "Miedziowi" mogą być już pewni utrzymania.
Pierwsza połowa nie dostarczyła kibicom zbyt wielu emocji. Inicjatywę mieli gospodarze jednak nie przełożyło się to na zbyt dużą liczbę sytuacji podbramkowych. W 5 minucie z dystansu uderzać próbował Pawłowski lecz jego strzał bez problemu wyłapał Łukasz Sapela. Największe zagrożenie pod bełchatowską bramką stworzył w 10 minucie Darvydas Sernas, który po dośrodkowaniu z prawej strony Łukasza Hanzela wolejem próbował pokonać goalkeepera gości, jednakże ten nie dał się zaskoczyć, przenosząc piłkę nad poprzeczką.
Z czasem gra zaczęła się nieco wyrównywać, a GKS starał się dłużej utrzymywać przy piłce. Po 28 minutach gry gola próbował zdobyć Hanzel lecz z rzutu wolnego z ok. 17 metra przed bramką strzelił wysoko nad poprzeczką. Pierwszą sytuację bełchatowianie wypracowali sobie w 31 minucie gdy Tomasz Wróbel zbyt mocno zagrał z rzutu wolnego. Ten sam zawodnik 7 minut później popisał się bardzo dobrym uderzeniem z dalszej odległości zmuszając do interwencji Aleksandra Ptaka. Była to chyba najlepsza okazja GKS na zdobycie bramki w pierwszej połowie.
Na drugą połowę to przyjezdni wyszli zdecydowanie bardziej zmotywowani i rządni odniesienia zwycięstwa. Jeszcze 53 minucie po główce Zbozienia piłkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców lecz dwie minuty później Sapela musiał już wyciągać ją z siatki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gospodarze wybili piłkę na 25 metr, tam dopadł do niej Baran i kapitalnym uderzeniem z woleja tuż przy słupku nie dał żadnych szans bramkarzowi „Brunatnych”. Trafienie w stylu „stadionów świata”.
Po zimnym prysznicu jaki spotkał „Miedziowych” trener Pavel Hapal postanowił nieco zmienić oblicze swojego zespołu zdejmując boiska Małkowskiego i Sernasa a delegując do gry Abwo i Woźniaka. Zawodnicy Zagłębia starali się odrobić straty lecz albo robili to niecelnie jak Pawłowski w 62 minucie albo górą był Sapela jak w 65 minucie gdy świetnie obronił strzał głową niepilnowanego Horvatha. Okazję miał również Arkadiusz Woźniak, który po dobrym prostopadłym podaniu od Abwo strzelił wprost w bełchatowskiego bramkarza.. Wreszcie w doliczonym czasie gry na długie podanie zdecydował się Costa, piłkę przedłużył Horvath a ta spadła w polu karnym pod nogi Adama Banasia, który mocnym strzałem wpakował ją do siatki dając lubinianom wyrównanie.
Po niezłym meczu, szczególnie w drugiej połowie, Zagłębie Lubin wydarło remis w ostatnich minutach spotkania co spowodowało, że piłkarze trenera Hapala osiągnęli cel, który po rundzie jesiennej wydawał się być zupełnie niemożliwy, czyli pozostanie w lidze na przyszły sezon. Remis nie powinien zasmucić także fanów z Bełchatowa, gdyż punkt zdobyty w konfrontacji wyjazdowej w Lubinie mocno przybliża ich klub do utrzymania w Ekstraklasie.
Zagłębie Lubin - GKS Bełchatów 1:1 (0:0)
Bramki: Banaś 91 - Baran 55
Żółte kartki: Csaba Horvath - Mateusz Mak, Grzegorz Fonfara.
Sędzia: Tomasz Garbowski (Kluczbork). Widzów: 7210.
KGHM Zagłębie Lubin: Aleksander Ptak - Paweł Widanow, Adam Banaś, Csaba Horvath, Costa Nhamoinesu - Szymon Pawłowski, Jiri Bilek, Łukasz Hanzel, Adrian Rakowski (81. Ivan Hodur), Maciej Małkowski (63. Dawid Abwo) - Darvydas Sernas (63. Arkadiusz Woźniak).
PGE GKS Bełchatów: Łukasz Sapela - Jacek Popek (79. Maciej Wilusz), Damian Zbozień, Szymon Sawala, Filip Modelski - Mateusz Mak, Grzegorz Fonfara (87. Kamil Wacławczyk), Marcin Żewłakow (87. Paweł Giel), Grzegorz Baran, Tomasz Wróbel - Dawid Nowak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.