Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-04-21 19:47:45 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf, własna

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 1:3

Fot.: Dawid Ćmielewski

W rozegranym w Bielsku-Białej meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy beniaminek uległ krakowskiej Wiśle 1:3. Gole dla Krakowian strzelali Jirsak, Kirm i Genkov. Honorowe trafienie dla "Górali" zaliczył Liran Cohen.

W nazywanym przez wielu meczu "o nic" krakowska Wisła przełamała swoją niemoc z Podbeskidziem i po raz pierwszy pokonała "Górali" w oficjalnym spotkaniu. Licznie zgromadzeni kibice obejrzeli na Stadionie Miejskim niezłe spotkanie. Jako pierwsi sygnał do ataku dali gospodarze, którzy bez respektu zaatakowali utytułowanego rywala. W 7. minucie do piłki przed polem karnym doszedł Piotr Malinowski, jednak jego strzał tylko przetoczył się po poprzeczce Pareiki. Po okresie wyrównanej gry do głosu doszli Wiślacy, którzy po dwóch kwadransach powinni objąć prowadzenie. Najpierw w 30. minucie Kirm nie wykorzystał dobrego podania Meliksona, a chwilę potem mocny strzał Izraelczyka na rzut rożny sparował Mateusz Bąk. Podbeskidzie odpowiedziało jeszcze atomowym wolejem Reimana zza pola karnego, ale wynik do przerwy nie uległ zmianie.

Po zmianie stron piłkarze Michała Probierza całkowicie przejęli inicjatywę i już w 54. minucie powinno być 0:1. Po "rozklepaniu" bielskiej obrony piłka trafiła na 5 metr pod nogi Cezarego Wilka, jednak jego strzał, w sobie wiadomy sposób, wybronił golkiper "Górali". Trzeba przyznać, że bramkarz Podbeskidzia miał w tym meczu sporo roboty. Choć w 64. i 65. minucie ratował wynik po strzałach Meliksona i Jirsaka, w 76. minucie był już bez szans. Iliev w dziecinny sposób ograł obrońców beniaminka, uderzył wzdłuż bramki, a tam na odbitą piłkę czekał już Tomas Jirsak, który otworzył wynik spotkania. W 78. minucie miała miejsce sytuacja, która ostatecznie przesądziła o losach spotkania. Przed kapitalną szansą na wyrównanie stanął Juraj Dancik jednak ekwilibrystyczną próbę strzału zamiast golem, okupił kontuzją. Co gorsza, gdy Słowak był opatrywany poza boiskiem, grę w przewadze wykorzystali Wiślacy, a Kirm podwyższył na 2:0. Nadzieja bielszczan wróciła wprawdzie w 84. minucie, kiedy to wporwadzony moment wcześniej Liran Cohen trafił do siatki Wisły, jednak 3 minuty później dobra dobitka Genkova ostatecznie przekreśliła szanse "Górali" na korzystny wynik.

Wiślacy przełamali swój "góralski kompleks" i zasłużenie wygrali w Bielsku-Białej 3:1. Dzięki zwycięstwu wciąż mają matematyczne szanse na awans do europesjkich pucharów, chociaż pod Wawelem wszyscy skupiają się już na przyszłym sezonie. Podbeskidzie zagrało niezły mecz, jednak w konfrontacji z wciąż aktualnym Mistrzem Polski momentami widać było przepaść, jaka dzieli oba zespoły. W końcówce sezonu trener Kasperczak da pewnie pograć zmiennikom, którzy będą mieli szansę udowodnić swoją przydatność dla drużyny w przyszłym sezonie.

Trenerski dwu-głos po meczu:

Michał Probierz (szkoleniowiec Wisły): Wiedzieliśmy, jakimi atutami dysponuje Podbeskidzie i każdy stały fragment gry był niebezpieczny. Potrafili też wyprowadzić bardzo dobre kontry. Cieszę się, że z meczu na mecz moi zawodnicy pokazują coraz większą klasę. Stajemy się zespołem, potrafimy się w trudnych chwilach podnieść, utrzymać się przy piłce, stwarzamy sytuacje. Dziś bałem się, że w jakiejś przypadkowej sytuacji stracimy bramkę. Cieszę się z powrotu Radka Sobolewskiego, który pokazał charakter i zmobilizował chłopaków po wejściu. Teraz przygotowujemy się do meczu derbowego, który jest dla nas bardzo ważny. A ja muszę myśleć, jak uzupełnić obronę.

Robert Kasperczyk (szkoleniowiec Podbeskidzia): Wisła przewyższała nas dziś piłkarsko o klasę. To był najlepszy zespół, który przyjechał do nas wiosną. Zwycięstwo było zdecydowanie zasłużone. Nam pozostaje żal, bo długo utrzymywał się rezultat remisowy. Byliśmy przekonani, że jeśli Wisła nie wykorzysta swoich dwóch, trzech sytuacji bramkowych, to może coś nam się uda w końcówce. Nie udało się. Fatalne, indywidualne błędy w obronie nie mogą się powtarzać na tym poziomie. Mamy jeszcze trzy mecze, a każdy dużo nam daje, jeśli chodzi o obraz drużyny w przyszłym sezonie. Po remisie ze Śląskiem byliśmy zmotywowani, ale Wisła sprowadziła nas na ziemię.


Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:3
0:1 Tomas Jirsak (76'), 0:2 Andraż Kirm (81'), 1:2 Liran Cohen (84'), 1:3 Cwetan Genkow (87')

Podbeskidzie: Mateusz Bąk - Marek Sokołowski, Bartłomiej Konieczny, Juraj Dancik (81' Damian Byrtek), Tomasz Górkiewicz - Sebastian Ziajka, Dariusz Łatka, Wojciech Reiman (83' Liran Cohen), Piotr Malinowski (59' Mariusz Sacha), Sylwester Patejuk - Robert Demjan

Wisła: Sergei Pareiko - Michael Lamey, Michał Czekaj, Junior Diaz, Dragan Paljić - Ivica Iliev (89' Łukasz Garguła), Cezary Wilki, Tomas Jirsak, Maor Melikson (90' Kew Jaliens), Andraż Kirm (85' Radosław Sobolewski) - Cwetan Genkow

Żółte kartki: Reiman - Lamey, Diaz
Widzów: 4100
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane