Ekstraklasa | 2012-04-21 12:39:44 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
O 18:00 na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej beniaminek T-Mobile Ekstraklasy podejmie Mistrza Polski - krakowską Wisłę.
Przed dzisiejszym spotkaniem ciężko wskazać faworyta. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na murawie bielskiego stadionu absolutny beniaminek rozgrywek na szczeblu Ekstraklasy zmierzy się z jednym z najbardziej utytułowanych klubów historii polskiej piłki. Co więcej, bilans obu ekip w oficjalnych meczach jest korzystniejszy dla "Górali", którzy z Wisłą... jeszcze nie przegrali(!).
W ubiegłorocznej edycji Pucharu Polski piłkarze trenera Kasperczyka dwukrotnie sprawili niespodziankę w meczach z Wisłą. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym wygrali z "Białą Gwiazdą" 1:0 i to przy Reymonta, a w rewanżu, mimo że Wisła prowadziła już 2:0, bielszczanie zdołali wyrównać i sensacja stała się faktem. W rundzie jesiennej, już w Ekstraklasie, wydawało się, że Wisła weźmie na "Góralach" srogi rewanż, jednak... ponownie uległa na swoim stadionie 0:1. Wszystko to zaczyna składać się na mały "góralski kompleks" krakowian, którzy dzisiejszym meczem będą chcieli udowodnić, że nie tylko na papierze są ekipą lepszą, dojrzalszą i skuteczniejszą.
Przed tygodniem obie ekpiy rozegrały niezłe spotkania. Piłkarze Wisły pokonali ŁKS 3:2, choć trzeba przyznać, że prowadząc 3:0 mocno odpuścili rywalom i nie wiele brakowało, by podopieczni trenera Pyrdoła urwali punkt Wiślakom. "Górale" natomiast, podejmowali przed tygodniem wrocławski Śląsk. Choć piłkarze trenera Lenczyka prowadzili po golu Piotra Celebana, Podbeskidzie po raz kolejny pokazało, że piłkę gra się do końca i w ostatnich sekundach meczu doprowadziło do remisu.
Dziś na Stadionie Miejskim spotykają się drużyny, które w zasadzie walczyć będą już tylko o prestiż, jednak obie jedenastki mają coś do udowodnienia. Piłkarze trenera Probierza grają już nie tylko o awans do europejskich pucharów (bo na to szansa jest już niewielka), ale przede wszystkim o swoje kontrakty. Jesienią pod Wawelem będziemy oglądać już zupełnie inny zespół, dlatego jeśli ktoś z obecnych piłkarzy Wisły marzy o grze w ekipie "Białej Gwiazdy", w meczu z beniaminkiem musi pokazać prawdziwą klasę. Bielszczanie osiągnęli już swój plan "minimum", jednak meczami z takim rywalem jak Wisła czy Legia, piłkarze trenera Kasperczyka mogą udowodnić, że nieprzypadkowo plasują się w środku ligowej tabeli. Czy bielski "Janosik" znów ograbi bogatych? Przekonamy się już dziś wieczorem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.