Ekstraklasa | 2012-04-14 16:23:41 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
Beniaminek T-Mobile Ekstraklasy w ostatnich minutach wyrwał punkt Śląskowi Wrocław i po golu Roberta Demjana w 90. minucie zremioswał 1:1. Bramkę dla Wrocławian zdobył Piotr Celeban.
Przed spotkaniem w Bielsku-Białej w obu ekipach powtarzano, że sobotni mecz będzie spotkaniem o odzyskanie twarzy i zaufania kibiców. Po końcowym gwizdku weselsi byli "Górale", którzy w ostatnich minutach meczu wyrwali punkt piłkarzom Śląska.
W pierwszej połowie kibice nie obejrzeli porywającego widowiska. Dość powiedzieć, że obie drużyny stworzyly sobie zaledwie po jednej dogodnej okazji do strzelenia gola. Pierwsi groźnie zaatakowali przyjezdni. Sebastian Mila zagrał prostopadle do Gikiewicza, a ten uderzył w krótki róg bramki Podbeskidzia, gdzie instynktownie zareagował Mateusz Bąk. W odpowiedzi na akcję Wrocławian kapitalną akcją popisał się Sylwester Patejuk, który po minięciu 3 zawodników Śląska rozegrał "klepkę" z Robertem Demjanem i uderzył minimalnie obok prawego słupka bramki Kelemena. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie.
Po przerwie piłkarze Oresta Lenczyka przycisnęli, a na efekty trzeba było czekać do 63. minuty, kiedy to po dośrodkowaniu Diaza z rzutu wolnego, gola strzałem głową zdobył Piotr Celeban. "Górale" ruszyli do odrabiania strat i już kilka minut później mogli wyrównać, jednak strzał Ziajki z woleja poszybował nad bramką. Brak emocji w pierwszej połowie wynagrodziła kibicom końcowka spotkania. Najpierw przed genialną szansą na wyrównanie stanął Piotr Malinowski, który dwukrotnie z kilku metrów nie był w stanie pokonać Mariana Kelemena, w 89. minucie sytuacji sam na sam z Bąkiem nie wykorzystał Madej, a w 90. minucie, po dośrodkowaniu Patejuka z rzutu wolnego, Robert Demjan doprowadził do remisu.
Remisując w Bielsku-Białej, Wrocławianie nie wykorzystali potknięcia Legii z Widzewem i nadal tracą do "Legionistów" 3 punkty. Podbeskdzie przerywało serię kolejnych porażek i spokojnie może przygotowywać się do przyszłotygodniowej konfrontacji, również na własnym stadionie, z krakowską Wisłą.
Trenerski dwu-głos po meczu:
Orest Lenczyk (szkoleniowiec Śląska): Był to mecz, w którym obawialiśmy się o wynik, szczególnie biorąc pod uwagę naszą słabszą grę. Mogliśmy oczywiście to spotkanie wygrać. Mecz się tak układał, że nawet nasze zwycięstwo 2:0 nie byłoby sensacją. W sytuacji, kiedy przeciwnik miał jeszcze szansę na wyrównanie, jedno z dośrodkowań zakończyło się utratą bramki. Nie byliśmy lepsi, ale nie byliśmy też na tyle gorsi, żeby nie pokusić się o zwycięstwo. W końcówce musieliśmy się cofnąć, bo każda piłka była posyłana w nasze pole karne. Podbeskidzie doczekało się gola właśnie takim wstrzeliwaniem piłki w kierunku naszej bramki.
Robert Kasperczyk (szkoleniowiec Podbeskidzia): Chciałbym pogratulować zawodnikom gry do końca spotkania. Mieliśmy ostatnio dwa słabsze mecze, tymczasem na naszym boisku prawem serii miało być chyba 0:1 po raz trzeci z rzędu. Na szczęście udało nam się zdobyć gola. Reakcja po stracie bramki naszego zespołu była tym razem właściwa, bo ostatnio po straconym golu nie potrafiliśmy się podnieść. Teraz zawodnicy walczyli do samego końca. Ciężko było stworzyć sytuację „z gry” na takim boisku, a wszystkie gole padły ostatecznie po stałych fragmentach.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław 1:1
0:1 Piotr Celeban (63'), 1:1 Robert Demjan (90')
Podbeskidzie: Mateusz Bąk - Łukasz Mierzejewski (80' Damian Nowak), Bartłomiej Konieczny, Juraj Dancik, Marek Sokołowski - Wojciech Reiman, Dariusz Łatka, Sebastian Ziajka, Sylwester Patejuk (90' Mariusz Sacha), Liran Cohen (71' Piotr Malinowski) - Robert Demjan
Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Tadeusz Socha, Rok Elsner, Przemysław Kaźmierczak, Waldemar Sobota (87' Dariusz Pietrasiak), Łukasz Gikiewicz, Sebastian Mila (30' Łukasz Madej), Cristian Diaz (69' Sebastian Dudek)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.