Ekstraklasa | 2012-04-07 21:45:10 | Nadesłał: Maciej Rafalski | Źrodlo: inf.własna
Kolejną niemiłą niespodziankę swoim kibicom sprawili piłkarze ,,Białej Gwiazdy''. Podopieczni Michała Probierza po ostatnich słabych występach zawiedli po raz kolejny - tym razem musieli uznać wyższość Jagiellonii Białystok.
Od pierwszej minuty to zespół z Krakowa przeważał, a już na początku starcia groźny strzał na bramkę Sandomierskiego oddał Junior Diaz. W kolejnych minutach wciąż dominowała ,,Biała Gwiazda'', która nie potrafiła jednak swojej przewagi zamienić na gole. ,,Wiślacy'' ukarani zostali w 19. minucie - świetnym uderzeniem z ok. 25 metrów popisał się Maciej Makuszewski i Jagiellonia prowadziła 1:0. Chwilę później gospodarze mogli strzelić drugą bramkę w sobotnim spotkaniu, ale rzut karny zmarnował Alexis Norambuena, którego intencje trafnie wyczuł Sergei Pareiko.
Druga część spotkania toczyła się w dużo wolniejszym tempie aniżeli pierwsza. ,,Wiślacy'' teoretycznie przeważali, ale z tej przewagi nie wynikało przez ponad 30 minut gry nic konstruktywnego. Pierwszą i w zasadzie jedyną stuprocentową okazję w drugiej połowie, Wisła stworzyła sobie w 77. minucie, ale pojedynek z wprowadzonym na boisko po przerwie Ivicą Ilievem zwyciężył Sandomierski. Na sześć minut przed końcem bramkarza gospodarzy próbował zaskoczyć Andraż Kirm, lecz i tym razem lepszy okazał się golkiper ,,Jagi''. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem zespołu prowadzonego przez Tomasza Hajtę.
Białostoczanie mogą odetchnąć z ulgą, ponieważ po porażce z Zagłębiem Lubin zaczęły doganiać ich zespoły z dołu tabeli. Dzisiaj przewaga ,,Jagi'' jest już na tyle duża, że ryzyko jakichkolwiek problemów z utrzymaniem stopniało w zasadzie do zera. Sobotni triumf Jagiellonii pokazuje także, że obiekt znajdujący się przy ul. Słonecznej, tak jak za czasów trenera Probierza, znów staje się bardzo niegościnny dla drużyn przyjezdnych. Wisła podzieliła los Lecha oraz Widzewa, które w tej rundzie także wracały z Białegostoku do swych domów z zerowym dorobkiem punktowym.
Powodów do zmartwień wciąż przybywa szkoleniowcowi ,,Białej Gwiazdy''. Jego drużyna znów zagrała słabo, po raz kolejny tracąc cenne punkty. Ostatnie ligowe zwycięstwo Wisła odniosła w debiucie trenerskim Probierza, pokonując Lechię Gdańsk 2:0. To jednak wydarzyło się ponad miesiąc temu, a od tego spotkania ,,Wiślacy'' przez pięć ostatnich ligowych kolejek nie byli w stanie pokonać żadnego z rywali. Teraz gracze z Krakowa muszą skupić się na Pucharze Polski, gdzie czeka ich rewanż z Ruchem Chorzów. Goście na Reymonta przyjadą jednak z dwubramkową zaliczką z meczu z Chorzowa, którą odrobić ,,Białej Gwieździe'' będzie naprawdę trudno. Wisła w swojej grze musi bardzo szybko coś zmienić, ponieważ taka dyspozycja zespołu w żaden sposób nie predestynuje go do tego, by w przyszłym sezonie reprezentować Polskę w europejskich pucharach.
Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 1:0 (1:0)
1:0 Makuszewski 19'
Jagiellonia Białystok: Sandomierski - Grzyb (87' Cetkovic), Cionek, Gusic, Norambuena - Kupisz, Bandrowski, Tymiński, Makuszewski, Dżalamidze (46' Pejovic) - Pawłowski (69' Rasiak)
Wisła Kraków: Pareiko - Lamey, Diaz, Uryga, Paljic - Kirm, Wilk, Brud (62' Genkow), Małecki (70' Iliev), Jirsak - Biton (76' Melikson)
Żółte kartki: Norambuena, Kupisz (Jagiellonia) - Wilk, Pareiko, Diaz, Biton, Genkov, Lamey (Wisła)
Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.