Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-04-07 15:24:42 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna

W hicie kolejki Legia lepsza od Ruchu

fot.: Mateusz Czarnecki

W najciekawszym meczu 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy przy Łazenkowskiej Legia Warszawa pokonała Ruch Chorzów 2:0 po golach Kucharczyka i Ljuboji. Dzięki sobotniej wygranej legioniści utrzymali pozycję lidera i odskoczyli "Niebieskim" na cztery punkty.

Osłabiona brakiem Rzeźniczaka, Gola i Jędrzejczyka Legia przystąpiła do meczu z wiceliderem w bardzo ofensywnym jak na nią ustawieniu. Pierwsza połowa meczu nie przyniosła jednak zbyt wielu emocji kibicom zgromadzonym na Pepsi Arenie. Indywidualna akcja Piecha zakończona niecelnym strzałem w pierwszej minucie meczu i chwilę później groźny strzał Żyry, zapowiadały, że mecz będzie porywającym widowiskiem z dużą ilości sytuacji podbramkowych, było jednak inaczej.

Dopiero w 44. minucie wyborną sytuację stworzyli sobie goście. Szybka kontra Janoszki i Piecha, który podał na szesnasty metr do Gabora Straki, a ten uderzył niecelnie minimalnie obok słupka bramki Legii.

Tak więc pierwsza połowa hitu kolejki rozczarowała. Od początku drugiej części zaatakowali groźnie "Niebiescy". W 52. minucie Jankowski minął obrońców Legii i znalazł się w sytuacji sam na sam z Kuciakiem. Z tego pojedynku zwycięsko wyszedł jednak bramkarz Legii.

Gospodarze odpowiedzieli w 57. minucie, kiedy to osamotniony w przodu Ljuboja przyjął trudną piłkę utrzymał ją przy sobie mimo asysty Szyndrowskiego, zagrał do Radovicia, a Serb minął obrońcę gości i świetnym prostopadłym podaniem otworzył drogę do bramki Kucharczykowi, który strzałem przy słupku pokonał Peskovica. Po tej bramce obie drużyny bardziej się otworzyły, a Ruch stworzył sobie kilka sytuacji do doprowadzenia do remisu, ale strzały Zieńczuka i Piecha w najlepszym stylu bronił Kuciak.

Legii udało się jednak dobić przeciwnika i w 83. minucie po dośrodkowaniu z głębi pola przed polem karnym piłkę przyjął Nacho Novo odegrał do Kiełbowicza, a ten wyłożył futbolówkę stojącemu na piątym metrze Ljuboji, który pewnym strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania. Ruch po tym ciosie miał jeszcze jedną sytuację, ale strzał głową Szyndrowskiego po raz kolejny świetnie wybronił Kuciak. "Wojskowi" powinni strzelić jeszcze jedną bramkę w tym spotkaniu, ale gdy Nacho Novo znalazł się prawie sam na sam z Peskoviciem biegł tak wolno w kierunku bramki Ruchu, że w ostatniej chwili obrońca gości wybił mu piłkę spod nóg.

Chorzowianie mecz kończyli w dziesiątkę po tym jak na minutę przed końcem spotkania boisko z powodu drugiej żółtej kartki opuścił Marek Szyndrowski.

Dzięki tej wygranej Legia znacznie zbliżyła się do zdobycia w tym sezonie Mistrzostwa Polski.

Legia Warszawa - Ruch Chorzów 2:0 (0:0)
1:0 Kucharczyk, 57 min.
2:0 Ljuboja, 83 min.

Żółte kartki: Kiełbowicz, Wolski (Legia) - Malinowski, Straka, Szyndrowski (Ruch)
Czerwona kartka: Szyndrowski (Ruch - 90 min. za drugą żółtą)

Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)

Legia: Kuciak - Wawrzyniak, Żewłakow, Astiz, Kiełbowicz - Żyro, Vrdoljak Radović, Kucharczyk (70. Novo) - Wolski (64. Łukasik) - Ljuboja (90. Blanco). Trener Maciej Skorża

Ruch: Pesković - Burliga, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Zieńczuk (71. Abbott), Malinowski, Straka, Janoszka - Jankowski (87. Grzyb), Piech (80. Niedzielan). Trener Waldemar Fornalik.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane