Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-04-01 19:00:17 | Nadesłał: Grzegorz Gawin | Źrodlo: inf.własna

Wysoka wygrana Michniewicza w debiucie

fot.: Mateusz Czarnecki

W meczu 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa pokonała Śląsk Wrocław . Dzięki tej wygranej podopieczni Czesława Michniewicza wyprzedzili w tabeli Lech Poznań. To druga z rzędu porażka Śląska Wrocław.

Pierwsze minuty charakteryzowały się grą w środku pola, lecz to Śląsk miał większą chęć do atakowania bramki rywala. Po trzech minutach Mila popisał się dobry podaniem w pole karne, lecz Przyrowski okazał się szybszy od Diaza i spokojnie złapał piłkę.

Ósma minuta i Polonia próbował odgryźć się swoją akcją ofensywną. Dwaliszwili przejął piłkę w środku pola i zdecydował się na oddanie strzału. Uderzenie Gruzina jednak bardzo niecelne.

Kolejne minuty to spokojna gra obu ekip. Sebastian Przyrowski oraz Marian Kelemen nie mieli pracy i mogli koncentrować się głównie na rozgrzewaniu mięśni.

22. minuta przyniosła całkiem niezłą akcję gospodarzy. Bruno Coutinho otrzymał piłkę w środku pola, pobiegł z nią kilka metrów i oddał groźny strzał na bramkę gości. Marian Kelemen jednak popisał się dobrą interwencją.

W tym samym momencie kibice starli się ze służbami ochrony i Huber Siejewicz zdecydował się przerwać mecz. Po chwili kibice się uspokoili i arbiter wznowił mecz.

Zawodnicy gospodarzy śladem kibiców ruszyli do ataku. Chwilę po groźnym strzale Bruno dostał dobrą, prostopadłą piłkę, lecz po raz kolejny słowacki bramkarz gości był na posterunku i wybił piłkę.

Minutę po tym po raz kolejny groźnie zaatakowali podopieczni Czesława Michniewicza. W polu karnym dobrze odnalazł się zawodnik Polonii i oddał groźny strzał. Kelemen jednak bez zarzutów. Chwilę po tym Polonia powinna prowadzić 1:0. Wybicie piłki przez Pietrasiaka było niedokładnie i po odbiciu piłki głową futbolówka trafiła do Dwaliszwiliego. Gruzin jednak przegrał pojedynek z bramkarzem gości i przy Konwiktorskiej nadal bez bramek.

36. minuta meczu i Polonia otwiera wynik spotkania. Fantastycznym rajdem popisał się Paweł Wszołek, próbował dograć wzdłuż bramki, lecz obrońcy gości wybili ją na piąty metr. Tam stał niekryty Dwaliszwili i spokojnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Kelemna.

180. sekund później mogło być już 2:0 dla "Czarnych Koszul". Dobrą akcją na skrzydle popisał się Cotra, wrzucił piłkę w pole karne. Tam najlepiej odnalazł się Teodorczyk, który uderzył futbolówkę głową. Minęła ona jednak światło bramki gości.


Hubert Siejewicz doliczył 4 minuty do pierwszej połowy spotkania. W tym czasie nie wydarzyło się jednak nic wartego większej uwagi i oba zespoły zeszły do szatni z wynikiem 1:0.

Drugą połowę obie ekipy rozpoczęły bez zmian w składach. Polonia jednak od początku próbowała atakować jednak bezskutecznie.

Po kilku minutach gdzie goście przejęli inicjatywę zaatakowali gospodarze. Dwaliszwili dostał piłkę w środku pola, popędził z nią i oddał strzał. Piłka odbiła się jednak od obrońcy Śląska i gospodarze mieli rzut rożny.

Około minutę po tej sytuacji "Czarne Koszule" prowadziły 2:0. Na boku świetnie zachował się wracający po kontuzji Bruno i dorzucił w pole karne. Tam świetnie zachował się Łukasz Trałka, który z około dwóch metrów wpakował piłkę do bramki Kelemena. Sytuacja Śląska zmieniła się ze złej na fatalną.

W 60. minucie Orest Lenczyk zdecydował się dokonać podwójnej zmiany. Za Łukasza Madeja wchodzi Dalibor Stevanović, a Tadeusza Sochę zastąpił Marek Wasiluk.

Pięć minut później Polonia mogła prowadzić już 3:0. Wszołek bardzo dobrze sobie poradził na lewym skrzydle i popisał się dobrym dośrodkowaniem. Łukasz Teodorczyk uderzył piłkę obok bramki i nadal utrzymywała się dwubramkowa przewaga "Czarnych Koszul".

69. minuta to kolejny cios gospodarzy. Po dobrym podaniu Łukasz Teodorczyk nie wygrał pojedynku z Marianem Kelemenem. Tam był jeszcze Dorde Cotra, który na tyle szczęśliwie piłkę odbił, że ta ponownie trafiła do napastnika Polonii Warszawa. Tym razem się nie pomylił i strzelił w prawy róg. Leżący Kelemen był bez szans.

Kwadrans przed końcem gospodarze mogli prowadzić jeszcze wyżej. Dwaliszwili otrzymał piłkę około 30 metrów od bramki gości i popędził samotnie w jej stronę. Do momentu strzału wszystko wyglądało dobrze, lecz uderzenie Gruzina było dalekie od ideału i skończyło się na strachu dla kibiców gości.

Po tej akcji Orest Lenczyk wykorzystał swój limit zmian. Waldemar Sobota opuścił plac gry, a murawie zameldował się Łukasz Gikiewicz. Chwilę później Czesław Michniewicz rozpoczął zmienianie. Wracającego po kontuzji Łukasza Trałkę zastąpił Jakub Tosik.

Kolejna zmiana w Polonii. W 88. minucie Paweł Wszołek opuścił boisko. Jego miejsce na murawie zajął Pavel Sultes. Chwilę później Tomasz Brzyski zastąpił strzelca jednej z bramek, Władimira Dwaliszwiliego.

Arbiter tego spotkania, Hubert Siejewicz doliczył 3 minuty do drugiej połowy. Te 180 sekund nie przyniosło jednak ciekawych sytuacji i mecz zakończył się wygraną gospodarzy 3:0

Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 3:0
1:0 Władimir Dwaliszwili 36'
2:0 Łukasz Trałka 54'
3:0 Łukasz Teodorczyk 69'

Polonia Warszawa : Przyrowski - Baszczyński, Jodłowiec, Cotra, Kokoszka - Wszołek (Sultes 88'), Bruno, Piątek, Trałka (Tosik 77'), Dwaliszwili (Brzyski 90') - Teodorczyk

Śląsk Wrocław : Kelemen - Socha (Wasiluk 60'), Pietrasiak, Pawelec, Fojut - Dudek, Madej (Stevanović 60') Mila, Kaźmierczak, Sobota (Gikiewicz 76') - Diaz

Arbiter : Hubert Siejewicz (Białystok)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane