Ekstraklasa | 2012-03-31 17:29:15 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
W pierwszym sobotnim spotkaniu 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy w Łodzi Ruch Chorzów po golach Jankowskiego i Piecha pokonał Widzew 2:1. Honorową bramkę dla gospodarzy w 88. minucie strzelił rezerwowy Rybicki. Dzięki tej wygranej już tylko jeden punkt dzieli "Niebieskich" od lidera Legii Warszawa.
Piłkarze chorzowskiego Ruchu wykorzystali kolejny remis Legii Warszawa i po dzisiejszym zwycięstwie są już tylko punkt za plecami stołecznych. Za tydzień w bezpośrednim pojedynku powalczą o wyprzedzenie ich na czele ekstraklasy. Jasno trzeba też stwierdzić, że łodzianie nie postawili Niebieskim poprzeczki zbyt wysoko. Pomino, że od początku spotkania w sładzie Widzewa pojawili się Przemysław Oziębała, Radosław Matusiak, Mahdi Ben Difallah oraz Princwell Okachi to nie stworzyli praktycznie żadnego zagrożenia pod bramką Michala Peskovicia. Jego vis a vis, Michał Pytkowski natomiast tylko sześć minut zachowywał czyste konto w swoim ligowym debiucie. Rzut z autu na wyskości pola karnego wykonywał Wojciech Grzyb, rzucona przez niego piłka trafiła do Łukasza Janoszki, a ten spod końcowej linii wyłożył piłkę Michałowi Jankowskiemu, który bez problemów ulokował piłkę w siatce. Pytanie tylko, czy zanim piłka nie trafiła do Janoszki nie trącił jej właśnie Jankoswki bo wtedy musielibyśmu uznać, że gol padł ze spalonego. Niestety na tym skończyły się emocje w pierwszej części tego meczu. Widzew nie był w stanie przeprowadzić żadnej składnej akcji, a goście spokojnie kontrolowali przebieg pojedynku. Mogli też zdobyć drugą bramkę po zbyt słabym zagraniu klatką piersiową Łukasza Brozia do Pytkowskiego, ale na szczęście dla łodzian ich bramkarz zdołał wyłuskać jeszcze piłkę spod nóg Jankowskiego.
Druga połowa mogła zacząć się równie dobrze dla gości jak pierwsza. W 51 minucie po błędzie Jarosława Bieniuka w sytuacji sam na sam z Pytkowskim znalazł się Arkadiusz Piech, ale w tym pojedynku górą był golkiper gospodarzy. Jednak już cztery minuty później filigranowy napastnik Ruchu mógł cieszyć sie bramki w dodatku zdobytej po uderzeniu głową. Podającym w tej sytuacji z rzutu wolnego był Gabor Straka, a Piech przez nikogo nie atakowany spokojnie skierował piłkę do siatki. W tym momencie skończyły się praktycznie emocje na stadionie przy al. Piłsudskiego. W składzie Widzewa zadebiutował Velijko Batrović, młody pomocnik z Czarnogóry zastąpił w 65 minucie Krzysztofa Ostrowskiego. Trzy minuty poźniej na placu gry pojawił się też Mariusz Rybicki, który w 88. minucie zdobył bramkę honorową dla Widzewa. Asystę przy tym golu zaliczył Marcin Kaczmarek, który celnie zacentrował na głowę młodego napastnika. Dla Rybickiego to premierowy gol w T-Mobile Ekstraklasie.
Widzew Łódź - Ruch Chorzów 1:2 (0:1)
0:1 Jankowski 6 min.
0:2 Piech 55 min.
1:2 Rybicki 88 min.
Żółte kartki: Djokić, Stawarczyk (Ruch)
Sędzia: Tomasz Garbowski (Kluczbork)
widzów: 5000
Widzew: Pytkowski - Broź, Ukah, Bieniuk, Kaczmarek - Ostrowski (65. Bartović), Pinheiro, Okachi, Oziębała (46. Bartkowski) - Matusiak, Ben Dhifallah (68. Rybicki).
Ruch: Pesković - Djokić, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Grzyb (73. Burliga), Malinowski, Straka, Janoszka - Jankowski (84. Abbott), Piech (90. Lisowski).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.