Ekstraklasa | 2012-03-31 12:00:19 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
W 24 kolejce T-Mobile Ekstraklasy walczący o mistrzostow Polski Ruch Chorzów zmierzy się w Łodzi z Widzewem. Gospodarze tego meczu przegrali dwa ostatnie pojedynki ligowe, Niebiescy natomiast jeszcze w tym roku nie zaznali goryczy porażki.
Widzew z wyjazdów do Lubina i Białegostoku wrócił bez punktów oraz z zawieszeniami swoich zawodników za żółte kartki. W meczu z Jagiellonią karę odcierpieli Marcin Kaczmarek i Bruno Pinheiro, ale za to kolejne katrki złapali Dudu, Maciej Mielcarz i Hachem Abbes. Tunezyjczyk został na Podlasiu ukarany czerwoną kartką, która miała też skutkować zawieszeniem w następnym meczu, derbach Łodzi, ale wydział dyscypliny zmiejszył tą karę tylko do jednego spotkania. Trener Radosław Mroczkowski będzie miał spory ból głowy z obsadzeniem lewej strony obrony ponieważ zarówno Dudu jak i Abbes to nominalni lewi defensorzy. Niewiadomą jest również forma Michała Pytkowskiego, który zastąpi w łódzkiej bramce Mielcarza. Kapitan Widzewa był w tym sezonie jedynym piłkarzem, który rozegrał wszystkie pojedynki w pełnym wymiarze czasowym. W sobotę jego miejsce zajmie absolutny debiutant. Co ciekawe kontuzji w tym tygodniu nabawił się inny bramkarz Widzewa, Patryk Wolański dlatego na ławce rezerwowych zasiądzie golkiper drużyny juniorów, Konrad Kowalski. Dla sympatyków Widzewa jest też jedna bardzo dobra wiadomość, do gry wraca podpora obrony, Jarosław Bieniuk.
Takich problemów nie ma natomiast w Chorzowie. Piłkarze Waldemara Fornalika spokojnie przygotowują się do tego meczu oraz dwóch kolejnych, bardzo ważnych dla klubu. Przypomnijmy, że po spotkaniu w Łodzi Ruch zagra z Wisłą Kraków w Pucharze Polski i Legią Warszawa w lidze. Waldemar Fornalik przestrzega jednak wszystkich, którzy próbują mówić, że starcie z Widzewem jest mniej ważne dla jego zespołu niż kolejne. Ważny jest każdy mecz w naszym wykonaniu - mówił na konferencji trener Niebieskich. Ruch pozostaje bez porażki w lidze od 28.11.2011 roku kiedy to przegrał w Gdańsku z Lechią. Od tamtej pory rozegrał osiem meczów ligowych i dwa w Pucharze kraju. Trzeba przyznać, że passa znakomista.
Sędzią tego meczu będzie Pan Tomasz Garbowski z Kluczborka, który był arbitrem również w jesiennym pojedynku między tymi drużynami. Niebiescy wygrali wówczas 3:1, a do pracy Pana Grabowskiego spore zastrzeżenia miał wówczas Radosław Mroczkowski. Szkoleniowiec Widzewa przyznał zresztą, że nie jest zadowolony z takiego wyboru sędziego: "Mam nadzieję, że sędzia wyciągnął wnioski z tamtego meczu. Rozmawiamy z zespołem o tym, ale nic nie możemy zrobić. Musimy koncentrować się na meczu i być na tyle mądrzy i czujni, żeby nie prokurować pewnych sytuacji."
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.