Ekstraklasa | 2012-03-30 22:25:16 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
W Krakowie zamiast meczu kolejki, kibice zobaczyli jedno z gorszych spotkań w tym sezonie "najlepszych" polskich drużyn, które jeszcze w lutym reprezentowały nasz kraj na europejskich boiskach, a teraz grają piach! Ubiegłoroczny mistrz Polski Wisła Kraków, zremisowała bezbramkowo z walcząca o mistrzostwo Legią Warszawa. Nawet dwie czerwone kartki dla legionistów nie ułatwiły Wiśle poważnie zagrozić bramce gości.
Pierwsza połowa tego szlagieru w porównaniu do drugiej była bawet ciekawa. Każda z drużyn stanęła przed swoją szansą na zdobycie gola, ale nieskuteczność piłkarzy Legii i Wisły tak jak w ich ostatnich meczach wzięła górę.
Już w 5. minucie spotkania Rafał Wolski wykorzystał nie uwagę sędziego liniowego, który nie zobaczył go na pozycji spalonej i wyszedł sam na sam z bramkarzem Wisły, ale zdołał tylko w ostatniej chwili lekko podciąć nad nim piłkę, która i tak nie zmierzała w światło bramki.
Wisła odpowiedziała w 22. minucie, kiedy to przywrócony niedawno do pierwszego zespołu Wisły Patryk Małecki dośrodkował idealnie w pole karne na głowę Chaveza, który niezbyt dobrze złożył się do strzału i futbolówka przeleciała nad poprzeczką bramki Legii. Dziesięć minut później świetną sytuacją dla Legii wypracował Ljuboja. Serb przedarł się prawą stroną boiska dośrodkował w pole karne, a tam Nacho Novo uderzając z woleja minimalnie przestrzelił.
Chwilę po tej sytuacji powinno być 1:0 dla Legii. Radović dostał dobre podanie od Janusza Gola, ale Serb był tak zdziwiony tą sytuacją, że liniowy nie pokazał spalonego więc przez co trochę zwolnił i w sytuacji oko w oko w Pareiko uderzył koszmarnie wprost w bramkarza Wisły.
Na sam koniec pierwszej połowy będący już myślami w szatni Choto podał piłkę wiślakom i w wyśmienitej sytuacji znalazł się Melikson, ale jego potężne uderzenie obronił Kuciak.
W drugiej połowie na boisku rozdawane były już tylko kartki przez sędziego głównego. Najpierw w 51 minucie drugą żółtą kartką ukarany został Gol i goście musieli grać w dziesiątkę. Gospodarze mimo przewagi nie potrafili sobie wypracować jednak żadnej sytuacji pod bramką Legii. Zaraz po czerwonej kartce dla Gola, jeszcze swoją szansę miał Wolski, ale jego strzał minimalnie minął prawy słupek bramki Wisły.
W 80. minucie goście stracili jeszcze jednego zawodnika. Tym razem drugim żółtym kartonikiem ukarany został Jędrzejczyk. Wisła grając przez dziesięć minut w przewadze dwóch zawodników i tak nie potrafiła przebić się przez szczelną defensywę gości.
Bezbramkowy remis dla Legii w Krakowie, która w drugiej połowie była bardzo osłabiona można uznać za mały sukces, ale w tabeli tylko trzy punkty przewagi nad Śląskiem Wrocław oraz cztery nad Ruchem i Koroną to już bardzo niewiele, a nie wiadomo przecież jeszcze jak potoczą się mecze tych drużyn w tej kolejce.
Za tydzień osłabiona Legia brakiem Gola, Rzeźniczaka i Jędrzejczyka zagra w arcyważnym meczu z Ruchem Chorzów, gdzie zwycięstwo jednej z drużyn przybliży ją do mistrzostwa. Wisła natomiast powinna skupić się na zdobyciu Pucharu Polski, bo tylko w ten sposób w przyszłym sezonie w Krakowie kibice mogą liczyć na europejskie puchary.
Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:0
Żółte kartki: Małecki, Nunez, Wilk (Wisła) - Gol, Choto, Rzeźniczak, Jędrzejczyk (Legia)
Czerwone kartka: Gol (Legia - 51 minuta za drugą zółtą kartkę), Jędrzejczyk (Legia - 81 minuta za drugą zółtą kartkę)
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 24 000
Wisła: Pareiko - Jovanović, Chavez, Czekaj, Nunez - Małecki (76' Biton), Wilk, Brud (59' Iliev), Garguła (72' Jirsak), Melikson - Genkow
Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Choto, Żewłakow, Wawrzyniak - Nacho Novo (57' Rzeźniczak), Gol, Vrdoljak, Radović, Wolski (86' Kucharczyk) - Ljuboja (92' Kiełbowicz)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.