Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-03-24 19:51:49 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna

Tylko remis Legii z GKS; Żewłakow znowu strzela na Łazienkowskiej

Fot.: Mateusz Czarnecki

Warszawska Legia nadal nie może zdobyć kompletu punktów przed własną publicznością. Po remisie z Polonią Warszawa i Gryfem Wejherowo w Pucharze Polski w sobotę "wojskowi" zremisowali 1:1 z GKS Bełchatów. W pierwszej połowie na prowadzenie wyprowadził gospodarzy Wolski, ale po przerwie duet rezerwowych Kosowski - Żewłakow dał gościom z Bełchatowa wyrównanie.

Legia Warszawa nie wygrała u siebie trzeciego meczu z rzędu co stawia zespół Macieja Skorży w bardzo trudnej sytuacji gdyż przypuszczalna wygrana Śląska w niedzielnym meczu z Lechem pozwoli właśnie wrocławianom objąć prowadzenie w tabeli.

W sobotnim mecz z GKS Bełchatów legioniści podobnie jak w poprzednich meczach przeważali, tworzyli sobie sytuacje podbramkowe, ale nie potrafili ich wykorzystać. Ogromne błędy w tym meczu popełniał Ivica Vrdoljak ustawiony na pozycji środkowego obrońcy w miejsce kontuzjowanego Astiza. To właśnie po jego błędzie w sytuacji sam na sam z Kuciakiem już w 6. minucie meczu wyszedł Buzała, który jednak do końca nie zachował zimnej krwi i przegrał pojedynek z bramkarzem Legii.

Gospodarze dopiero w 22. minucie stworzyli sobie dobrą sytuację w polu karnym GKS, ale po zagraniu Danijela Ljuboji do Miroslava Radovicia pomocnik Legii trafił w nogę interweniującego Łukasza Sapelę. Chwilę później szansę mieli goście, gdy po katastrofalnym podaniu Rzeźniczaka do swojego bramkarza niespodziewanie piłkę przejął Buzała, ale podobnie jak wcześniej nie udało mu się wykorzystać dogodnej sytuacji.

W 28. minucie meczu były zawodnik GKS-u Janusz Gol mógł pokonać swojego niedawnego kolegę Łukasza Sapelę kiedy po dobrym dośrodkowaniu Ljuboji uderzył piłkę głową, ale instynktownie ten strzał obronił bramkarz GKS.

Gospodarzom udało się objąć prowadzenie w 36. minucie, wtedy Rafał Wolski zdecydował się na indywidualną akcję, minął trzech rywali i strzelił mocno po ziemi obok bezradnego już Sapeli.

Po przerwie w szeregach gości na placu gry pojawili się Kamil Kosowski i Marcin Żewłakow. Duet rezerwowych w 57. minucie po perfekcyjnie wykonanym wrzucie wolnym uciszył Pepsi Arenę. Kamil Kosowski dośrodkował w pole karne gdzie Marcin Żewłakow wygrał pojedynek główkowy z Wawrzyniakiem i skierował piłkę do siatki. Dla przypomnienia w ostatnim meczu obu drużyn przy Łazienkowskiej Marcin Żewłakow również wpisał się na listę strzelców.

Po tym wyrównaniu Legia rzuciła się do ataków, ale strzały Radovicia, Ljuboji czy Gola były blokowane przez obrońców GKS lub nie trafiały w światło bramki. Na koniec spotkania mocny strzał wprowadzonego w drugiej połowie Blanco obronił Sapela i w taki sposób GKS wywiózł z Warszawy cenny punkt, który oddalił ich od strefy spadkowej.

Legia Warszawa - PGE GKS Bełchatów 1:1 (1:0)
1:0 - Wolski 36 min.
1:1 - Marcin Żewłakow 57 min.

Żółte kartki: Zbozień (GKS)

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 16 237

Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Vrdoljak, Michał Żewłakow, Wawrzyniak - Gol (85' Novo), Rzeźniczak, Wolski, (76' Blanco), Radović, Żyro (62' Kucharczyk) - Ljuboja

GKS: Sapela - Modelski, Wilusz, Lacić, Szmatiuk - Mateusz Mak, (46' Kosowski), Wróbel, Baran, Wacławczyk (85' Zbozień), Paweł Giel (46' Marcin Żewłakow) - Buzała

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane