Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-03-24 18:12:10 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna

Wyjazdowy triumf Górali - beniaminek wygrał z Lechią 3:2

Fot.: Dawid Ćmielewski

Lechia Gdańsk przegrała na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:3. Bohaterem spotkania był Robert Demjan, który strzelił 2 gole dla "Górali".

Spotkanie Lechii z beniaminkiem miało być dla piłkarzy Pawła Janasa szansą na przełamanie strzeleckiej niemocy i przerwanie passy 7 kolejnych spotkań bez wygranej. Gospodarze PGE Areny zagrali dobry mecz, jednak i tym razem schodzili z boiska pokonani.

Spotkanie obu drużyn poprzedziła miła uroczystość. Przed pierwszym gwizdkiem klub z Gdańska uhonorował swoich byłych zawodników, Mateusza Bąka i Macieja Rogalskiego pamiątkowymi koszulkami, a kibice gromkimi brawami podziękowali obu piłkarzom za to co w przeszłości zrobili dla Lechii. Najwięcej powodów do radości miał Bąk. Golkiper Podbeskidzia jest żywą legendą Gdańskiego klubu, którego barwy reprezentował od czasu rozgrywek w A-klasie. Na ukłon w stronę bramkarza zdecydował się również trener Podbeskidzia Robert Kasperczyk, który dziś właśnie Bąka desygnował do gry w bramce. Po przedmeczowej ceremonii uprzejmości się skończyły, a obie jedenastki zaprezentowały kibicom bardzo ciekawe widowisko.

Jako pierwsi bliscy strzelenia już w 6. minucie byli Lechiści. Piłkę dogrywaną w pole karne głową uderzał Piotr Grzelczak, jednak Bąk był na posterunku. Na odpowiedź Podbeskidzia nie trzeba było długo czekać. W 8. minucie "Górale" egzekwowali rzut rożny. Cohen dograł w pole karne, a tam, strzałem głową, piłkę do siatki Lachii skierował Robert Demjan. Piłkarze trenera Janasa szybko ruszyli do odrabiania strat i już 10 minut później doprowadzili do wyrównania. Piłka zaplątała się pod nogami Sourka przed polem karnym, tam dopadł do niej Jakub Kosecki i kapitalnym strzałem z 16 metrów pokonał bramkarza gości. W 27. minucie Lechia mogła wyjść na prowadzenie. Bład Króla wykorzystał Traore, jednak jego strzał z dystansu Bąk sparował na słupek. Co nie udało się w 27., udało się w 38. minucie meczu. Nowak wypuścił w uliczkę aktywnego dziś Koseckiego, ten wpadł w pole karne i mimo interwencji obrońców zdołał podwyższyć na 2:1. Trzeba jednak przyznać, że młody skrzydłowy Lechii miał w tej sytuacji dużo szczęścia, bo piłka trafiła do niego po odbiciu się od Juraja Daćika. Radość na PGE Arenie nie trwała jednak długo. W 40. minucie Krzysztof Bąk zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a "jedenastkę" na gola zamienił Sylwester Patejuk. Do przewrwy gole już nie padły.

Druga część meczu rozpoczęła się spokojniej. Obie ekipy starały się grać dłużej piłką, jednak wciąż lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy częściej zagrażali bramce beniaminka. Drużyna Kasperczyka realizowała plan gry z kontry i przyjmując ataki Lechistów, ograniczała się do groźnych kontrataków. W 63. minucie blisko wyjścia na prowadzenie byli gospodarze. Nowak dośrodkowywał w pole karne, Łukasz Surma wyprzedził próbującego interweniować Mateusza Bąka, jednak strzał głową kapitana Lechii poszybował minimalnie nad poprzeczką. Gdy wydawało się, że gol dla Gdańszczań jest już tylko kwestią czasu, "Górale" przeprowadzili zabójczą kontrę. Piłkę na prawym skrzydle otrzymał Patejuk, pognał z nią w pole karne i idealnie wyłożył Demjanowi, któremu pozostało tylko dostawić nogę i wyprowadzić Podbeskidzie na prowadzenie. Do końca spotkania Podbeskidzie grało już głownie na swojej połowie, broniąc korzystnego rezultatu. Lechiści walczyli do końca i gdyby Kosecki w 87. lub Deleu w 89. minucie zachowali więcej zimnej krwi, pewnie mecz zakończyłby się remisem. Nie zachowali, a co za tym idzie, Podbeskidzie po raz kolejny wygrało mecz na wyjeździe i patrząc na tabelę, chyba spokojnie może już cieszyć się z pewnego utrzymania w T-Mobile Ekstraklasie. Powody do zmartwień wciąz ma za to Lechia, która nie wygrała już 8 meczu z rzędu i jeśli nie chce spaść do I ligi musi zacząć wygrywać.

Lechia Gdańsk - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:3
Jakub Kosecki '18, '38 - Demjan '9, '68, Patejuk '40 (k)

Podbeskidzie: Mateusz Bąk - Krzysztof Król, Ondrej Sourek, Juraj Dancik, Tomasz Górkiewicz - Sylwester Patejuk, Matej Nather, Dariusz Łatka, Sebastian Ziajka (46' Piotr Malinowski), Liran Cohen (58' Maciej Rogalski) - Robert Demjan

Lechia Gdańsk: Wojciech Pawłowski - Luis Carlos Deleu, Krzysztof Bąk, Rafał Janicki (89' Adam Duda), Jakub Wilk - Łukasz Surma, Paweł Nowak, Jakub Kosecki, Abdou Razack Traore - Piotr Grzelczak (46' Ivans Lukjanovs), Piotr Wiśniewski (63' Mateusz Machaj)

Żółte kartki:Deleu, Surma, Wilk, Traore - Łatka, Sourek, Nather, Dancik, Bąk

Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)

Widzów: 10700

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane