Ekstraklasa | 2012-03-24 12:37:37 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
O 15:45 na PGE Arenie w Gdańsku miejscowa Lechia podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Gospodarze dzisiejszego spotkania nia wygrali już 7 kolejnych spotkań i mimo coraz lepszej gry pod wodzą trenera Pawła Janasa, wciąż nie mogą być pewni utrzymania w Ekstraklasie. Przed tygodniem piłkarze Lechii zremisowali u siebie z rozpędzoną Koroną 0:0, dlatego dziś, w konfrontacji z beniaminkiem T-Mobile Ekstraklasy, będą chcieli zgarnąć wreszcie całą pulę.
Zadanie to może okazać się trudne, ponieważ Podbeskidzie przyjeżdża na pomorze w dobrych nastrojach. Piłkarze trenera Kasperczyka udowodnili przed tygodniem, że "góralskim charakterem" można odrabiać straty i mimo wyniku 0:2 do przerwy z Ruchem w Chorzowie, ostatecznie zremisowali 2:2 wyrywając punkt w końcówce spotkania.
Bolączką Lechistów jest z pewnością zdobywanie goli. Gdańszczanie zdobyli do tej pory zaledwie 11 goli w 22 spotkaniach (!), ale to ma się zmienić dzięki wzmocnieniu ofensywy Jakubem Wilkiem, Rafałem Grzelaczakiem i Jakubem Koseckim, którzy razem z Razackiem Traore mają stanowić siłę w ataku. "Górale" na PGE Arenie tak naprawdę nie mają niczego do stracenia. Dzięki remisowi w Chorzowie mają już na koncie 30 punktów co, jak mówi historia, powinno wystarczyć do utrzymania. Teraz mogą już grać "na fantazji" i wydaje się, że dzięki braku presji, to w Podbeskidziu można upatrywać dziś cichego faworyta.
Początek spotkania na PGE Arenie o 15:45.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.